Obcokrajowcy na UAM. Resort edukacji analizuje rekrutację. Czarnek: Na razie nie widzę przesady

Ministerstwo Edukacji i Nauki analizuje wyjaśnienia przekazane przez Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu dotyczące procesu rekrutacji. Media społecznościowe obiegły w ostatnich dniach informacje o rzekomej dużej liczbie obcokrajowców przyjmowanych na studia. Uczelnia podkreśla, że osoby z zagranicy stanowią jedynie kilka procent tych, które wzięły udział w rekrutacji.

"UAM dla Polaków" - baner z takim napisem pojawił się w tym tygodniu na ogrodzeniu Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zdjęcie transparentu opublikowała we wtorek w mediach społecznościowych poznańska Młodzież Wszechpolska.

"Liczba przyjętych cudzoziemców w porównaniu do polskich studentów jest niezwykle duża, co ogranicza możliwości dostania się na studia naszych rodaków" - napisali działacze MW we wpisie na Facebooku. Dzień wcześniej na profilu MW pojawiła się też lista osób przyjętych na studia na jeden z kierunków. Fragment listy z piętnastoma nazwiskami zawierał wyłącznie osoby z obcojęzycznymi imionami.

Bogumiła KaniewskaRektorka UAM o przyjmowaniu obcokrajowców: Nie ma żadnych wyjątkowych procedur

Uczelnia wyjaśniała w mediach, że rekrutacja jeszcze się nie zakończyła, a osoby, które zakwalifikowały się na studia, dopiero będą musiały potwierdzić chęć rozpoczęcia nauki. Wielu kandydatów rezygnuje po pierwszym etapie, bo studenci biorą udział w rekrutacjach na różne kierunki, także na innych uczelniach.

"W Systemie Internetowej Rekrutacji odnotowano łącznie 29 458 zapisów chętnych do podjęcia studiów na UAM. Niespełna 6 proc. z tego stanowili cudzoziemcy (1 730).  Uczelnia oferuje kandydatom na 200 kierunkach i specjalnościach prawie 17 tys. miejsc" - informowała w czwartek rzeczniczka UAM Małgorzata Rybczyńska.

Jak dodała, "największy procent przyjętych kandydatów zagranicznych (w stosunku do liczby oferowanych miejsc) znalazł się na kierunkach im dedykowanych (prowadzonych w języku angielskim): Central European and Balkan Studies, gdzie wszyscy przyjęci są cudzoziemcami, oraz stosunki międzynarodowe w języku angielskim, gdzie cudzoziemcy zajęli 60 proc. miejsc".

Zobacz wideo Tusk: Kaczyński przystąpił do obozu, którego celem jest osłabienie Unii Europejskiej

Ministerstwo Edukacji i Nauki. Wyjaśnienia od UAM

W tym tygodniu Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu przekazał wyjaśnienia dotyczące rekrutacji Ministerstwu Edukacji i Nauki.

"Ministerstwo Edukacji i Nauki zwróciło się do Pani prof. dr hab. Bogumiły Kaniewskiej, Rektora Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza (UAM) w Poznaniu z prośbą o wyjaśnienia dotyczące aktualnej sytuacji panującej na uczelni, jak również oceny, czy podejmowane przez UAM działania nie naruszały obowiązujących przepisów" - przekazała portalowi Gazeta.pl rzeczniczka resortu Anna Ostrowska.

Jak dodała, "informacje uzyskane od uczelni są obecnie analizowane". 

Uniwersytet Adama Mickiewicza w PoznaniuUAM odpowiada na zamieszanie wokół cudzoziemców. Są dane ws. przyjęć na studia

Do sprawy odniósł się w piątek rano w Polskim Radiu 24 minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Zapytany o to, czy istnieje "tendencja" do przyjmowania większej liczby obcokrajowców na polskie uczelnie, odparł: "to jest oczywiście absurd".

- W ciągu ostatnich 10 lat liczba studentów w Polsce zmniejszyła się z 2 mln do 1,1 mln - zaznaczył minister, dodając, że "studentów w Polsce brakuje". Jak poinformował, resort "sprawdza" i "weryfikuje" dane otrzymane od Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Nie jestem wielkim zwolennikiem umiędzynarodowienia, jest ono wartością, ale nie można z tym przesadzić. Na razie tej przesady nie widzę

- powiedział minister.

Więcej o: