Morawiecki krytycznie o reformie sądownictwa. "Jest gorzej". Zaskoczył też ws. Izby Dyscyplinarnej

- To, co dzisiaj dzieje się w obszarze wymiaru sprawiedliwości, właściwie nie satysfakcjonuje chyba nikogo, mnie na pewno nie satysfakcjonuje. Widzę, jakie są przewlekłe procedury sądowe, jak były, tak są, a nawet jest gorzej - powiedział w Białymstoku Mateusz Morawiecki. Premier odniósł się do słów I prezeski Sądu Najwyższego i stwierdził, że Izba Dyscyplinarna "nie spełniła wszystkich oczekiwań".

Podczas wizyty w Białymstoku Mateusza Morawieckiego zapytano o Izbę Dyscyplinarną i wywiad z Małgorzatą Manowską, który ukazał się w "Rzeczpospolitej". 

Zobacz wideo Morawiecki pytany, czy Patrycja Kotecka powinna nadal pracować w Link4: Niektórzy pracują od dawna

Mateusz Morawiecki o Izbie Dyscyplinarnej: Może należałoby dokonać przeglądu

- Dziś jesteśmy w sytuacji, kiedy może i należałoby dokonać przeglądu Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. To dlatego, że ta Izba na pewno nie spełniła wszystkich oczekiwań, również moich, naszej formacji, bo zdajemy sobie sprawę jako społeczeństwo polskie - myślę że 80, jeśli nie 90 procent społeczeństwa - że sędziowie byli w dużym stopniu bezkarni do niedawna. I właściwie ja nie widziałem jakiejś wielkiej zmiany względem tego, jak sytuacja wyglądała wcześniej - mówił premier. - A więc tak jak każdy system, każda reforma, również i ta potrzebuje przeglądu, potrzebuje nowej analizy i ja to zdanie, które wyczytałem w wypowiedzi I prezes Sądu Najwyższego jak najbardziej podzielam - podkreślił.

Małgorzata ManowskaWyrok TSUE ws. Izby Dyscyplinarnej. Manowska: Jestem gotowa odejść

Morawiecki stwierdził, że bliska mu jest "refleksja, którą pani I prezes wypowiedziała". - Warto poszukać takich rozwiązań, żeby Izba Dyscyplinarna działała. Żeby (...) nie czekać, tak jak to dawniej bywało, na przedawnienie albo wydawać niezwykle błahe werdykty, wyroki, tylko po prostu podejmować decyzje, jakie powinny być podejmowane w cywilizowanym państwie. Bardzo byśmy tego chcieli. Ponieważ ona nie spełnia naszych oczekiwań, można przyjrzeć się jej funkcjonowaniu - mówił. - Będziemy zastanawiać się w ramach Rady Ministrów, czy nie skorzystać z już istniejących projektów. Już kilka miesięcy temu przyglądaliśmy się potencjalnym dalszym reformom, widząc, że to, co dzisiaj dzieje się w obszarze wymiaru sprawiedliwości, właściwie nie satysfakcjonuje chyba nikogo, mnie na pewno nie satysfakcjonuje. Widzę, jakie są przewlekłe procedury sądowe, jak były, tak są, a nawet jest gorzej - podkreślał premier.

Małgorzata Manowska rozważa zamrożenie Izby Dyscyplinarnej

Małgorzata Manowska stwierdziła w "Rzeczpospolitej", że wciąż zastanawia się, jakie kroki podjąć w sprawie Izby Dyscyplinarnej. - Czekam na informacje od premiera. To rząd jest odpowiedzialny za relacje z UE i wyrok był notyfikowany rządowi. (...) Rząd musi ustalić, co zamierza, wtedy i ja podejmę działania - powiedziała, dodając, że wystąpi z apelem do premiera Mateusza Morawieckiego i marszałkini Sejmu Elżbiety Witek. - O to, by zostały wreszcie przeprowadzone reformy, które realnie realizowałyby pierwotne założenia. To oznacza również konieczność usunięcia tego, co Unia postrzega jako uchybienia, nawet jeśli w przekonaniu naszym i części społeczeństwa tych uchybień nie ma - zaznaczyła Manowska.

Mąż Aleksandry Szczudło pracuje jako wiceprezes PGNiG. A co z uchwałą sanacyjną?Mąż posłanki jest wiceprezesem PGNiG. Uchwała sanacyjna? "Nas nie dotyczy"

Pierwsza prezeska SN powiedziała w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że rozważa także uchylenie swojego zarządzenia i zawieszenia działania Izby Dyscyplinarnej. - Rozważam taki krok, żeby umożliwić rządowi i parlamentowi spokojne przeprowadzenie ewentualnych prac legislacyjnych - podkreśliła. 

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał w ubiegłym tygodniu, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z unijnym prawem, ponieważ Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie daje "pełnej rękojmi niezawisłości i bezstronności" i nie jest chroniona przed wpływami władzy ustawodawczej i wykonawczej. Wyrok nie został wykonany, dlatego interweniowała Komisja Europejska, która zapowiedziała, że jeśli do 16 sierpnia Polska niczego nie zrobi, KE będzie wnioskować o karę finansową.

Więcej o: