Awantura w Sejmie. Gasiuk-Pihowicz do Witek: Wstyd, na Kremlu już pewnie dla pani szlifują medale!

Posłanka Koalicji Obywatelskiej próbowała odnieść się do ostatniej wypowiedzi Elżbiety Witek, marszałkini Sejmu, która powiedziała m.in. "Tu jest Polska, a nie Unia". Według Kamili Gasiuk-Pihowicz takie zachowanie może sprzyjać polexitowi. - Wstyd i zażenowanie, takie słowa pasują do przewodniczącego rosyjskiej Dumy, a nie do marszałek polskiego Sejmu. Za rozrywanie więzi między Polską a Unią na Kremlu już pewnie dla pani szlifują medale - mówiła posłanka KO.

Kamila Gasiuk-Pihowicz, posłanka KO, na początku wystąpienia w Sejmie powiedziała, że zgłasza wniosek o odroczenie obrad izby. Następnie przytoczyła słowa Elżbiety Witek, które padły w ostatni weekend. Marszałkini Sejmu mówiła do krytyków Prawa i Sprawiedliwości, że korzystają ze świadczeń takich jak 500 plus i obniżony wiek emerytalny, a i tak narzekają na rząd. Do protestującej niedaleko sceny kobiety Witek powiedziała: "tu jest Polska, a nie Unia".

Zobacz wideo Konfrontacja Brauna i Witek rozbawiła Sejm, Znów poszło o maseczki i "Fałszywą pandemię"

Kamila Gasiuk-Pihowicz do Elżbiety Witek: Takie słowa pasują do przewodniczącego rosyjskiej Dumy, a nie do marszałek polskiego Sejmu

- Wstyd i zażenowanie, takie słowa pasują do przewodniczącego rosyjskiej Dumy, a nie do marszałek polskiego Sejmu. Za rozrywanie więzi między Polską a Unią na Kremlu już pewnie dla pani szlifują medale - powiedziała posłanka Koalicji Obywatelskiej. Jej słowa były zagłuszone najpierw przez różne okrzyki, a później przez hasło "Tu jest Polska" skandowane przez polityków Zjednoczonej Prawicy.

- Za maską patriotyzmu chowacie prorosyjską twarz. Wysoka izbo, PiS podłożył bombę pod przyszłość Polski i ten zegar cały czas tyka. Niewykonanie orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej będzie nas wszystkich bardzo słono kosztowało. Jeśli PiS nie zapłaci kary, to te pieniądze zostaną potrącone z funduszy, która nam - Polkom i Polakom - się należą. Potem będą kolejne cięcia i polexit - mówiła posłanka Gasiuk-Pihowicz. Jej przemówienie trwało około minuty i po tym czasie Elżbieta Witek wyłączyła jej mikrofon.

Mateusz MorawieckiMorawiecki broni Witek po słowach o 500+. "Wyciąganie z kontekstu"

Po czym marszałkini Sejmu sama zabrała głos. - Chciałabym zwrócić pani tylko na jedno uwagę, właśnie w takiej formule odbywało się moje spotkanie. Proszę państwa, jeżeli... Po co te nerwy, ale po co te nerwy, za chwileczkę - próbowała mówić Elżbieta Witek. Dalej zapytała posłów, czy "można wyciszyć emocje".

- Wstyd pani marszałek, to jest hańba! - odpowiedział jej głos z sali sejmowej.

Posłowie rozpoczęli w środę trzydniowe obrady Sejmu. Parlamentarzyści zajmą się m.in. głosowaniem nad wotum nieufności wobec ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka.

Jarosław KaczyńskiPiS mięknie ws. TVN. Liczy na narodowców. Bez nich "nie pójdzie na ścianę"

Więcej o: