Nieoficjalnie: Kaczyński postawił Gowinowi ultimatum ws. "lex TVN"

Prezes PiS Jarosław Kaczyński chce, by projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji został przegłosowany przez Sejm jeszcze w tym tygodniu. Problem w tym, że rąk za obecnym kształtem projektu nie zamierzają podnieść posłowie Porozumienia. Jak ustalił Onet, Kaczyński jest na tyle zdeterminowany, że zagroził Jarosławowi Gowinowi odebraniem teki wicepremiera, jeśli jego partia spełni zapowiedzi i zagłosuje przeciwko "lex TVN".

Bez posłów Porozumienia Zjednoczona Prawica własnymi siłami nie zdoła przegłosować kontrowersyjnego projektu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Jarosław Gowin i jego współpracownicy od samego początku podkreślali, że nie chcą poprzeć przepisów, które ich zdaniem mogą być "zagrożeniem dla wolności słowa i pluralizmu mediów". 

Posłowie Zjednoczonej PrawicyPorozumienie przeciw ustawie anty-TVN. "Rejony putinowskich wzorców"

Onet: Jarosław Kaczyński postawił Gowinowi ultimatum w sprawie "lex TVN"

Prezes PiS Jarosław Kaczyński chce jednak, by "lex TVN" przeszedł przez Sejm już w tym tygodniu. Dlatego też, jak wynika z informacji Onetu, szef partii rządzącej "intensywnie naciska na Gowina, grożąc mu pozbawieniem fotela wicepremiera, jeśli Porozumienie zagłosuje przeciwko przepisom wymierzonym w TVN".

W ubiegłym tygodniu posłowie Porozumienia zaproponowali poprawki do ustawy, która w obecnym kształcie de facto zmusi amerykańskich właścicieli grupy TVN do sprzedaży grupy medialnej. Koalicjant PiS chce, by działający w Polsce inwestorzy medialni mogli pochodzić nie tylko z obszarów UE i Europejskiego Obszaru Gospodarczego, ale również z państw będących członkami Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. Jednym z takich państw są właśnie Stany Zjednoczone. 

Zobacz wideo Kaczyński "reaguje" na nepotyzm w PiS. Tusk: Jesteśmy świadkami albo skrajnej nieudolności, albo jawnego szyderstwa

"Wzorując się na ustawie covidowej dotyczącej przepisów antyprzejęciowych, z których wyłączone są kraje: UE, Europejskiego Obszaru Gospodarczego i OECD. Wykluczy to możliwość przejęcia mediów przez Rosję, Chiny i kraje arabskie. Poprawki nie uderzą jednak w naszego sojusznika, jakim są Stany Zjednoczone, przed którymi nie musimy się bronić i z którymi chcemy nadal budować przyjacielskie relacje" - napisała na Twitterze rzeczniczka Porozumienia.

Według źródeł Onetu, Gowin prowadzi już negocjacje w sprawie wspomnianej poprawki i niewykluczone, że będzie chciał przegłosować ją wraz z opozycją. Kaczyński, zdając sobie sprawę planów Gowina, szuka natomiast alternatywnej większości. "[...] na celowniku PiS znalazła się Konfederacja. Część posłów z tej formacji jest antyamerykańska i stoi często w kontrze do największych mediów - chodzi głównie o polityków wywodzących się z Ruchu Narodowego, na czele z Robertem Winnickim. Właśnie na narodowców Winnickiego Kaczyński bardzo liczy - to kilka dodatkowych głosów" - twierdzi portal. Można się spodziewać, że za projektem zagłosują posłowie z ugrupowania Pawła Kukiza, który przed kilkoma tygodniami podpisał z PiS porozumienie programowe. To jednak wciąż może być za mało, by przełamać opór Gowina i przegłosować ustawę "anty-TVN". 

Marszałkini Sejmu Elżbieta WitekElżbieta Witek: Agresja rozpoczęła się od powrotu Donalda Tuska

Co znalazło się w forsowanej przez PiS nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji?

Grupa posłów PiS złożyła 7 lipca w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Nowe prawo zmienia zasady udzielania koncesji nadawcom RTV. Chodzi o art. 35 ustawy o radiofonii i telewizji, który obecnie zakłada, iż koncesja może być udzielona podmiotowi zagranicznemu, którego siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Grupa posłów PiS chce dodać do tego pewien "warunek".

"Przewidziano, że koncesja na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych może być udzielona osobie zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że taka osoba zagraniczna nie jest zależna od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego" - czytamy w projekcie.

W praktyce koncesja na nadawanie nie mogłaby zostać przyznana podmiotowi, który jest zależny np. od spółki, której siedziba znajduje się w kraju niebędącym członkiem Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Przykładem takiego nadawcy jest TVN S.A. Właścicielem TVN24 jest zarejestrowana w Holandii spółka Polish Television Holding, będąca z kolei własnością amerykańskiego koncernu Discovery. 

Więcej o: