Prezydent Andrzej Duda: Tym się trochę martwię. Co będzie, Andrzeju, kiedy przyjdzie ten dzień?

- Mam wyższe wykształcenie, nawet doktorat, wiele rzeczy w życiu robiłem. Jestem zdrowy, mam dwie ręce. Poradzę sobie - mówi Andrzej Duda zapytany, co będzie robił po upływie kadencji. Zapytany o "problem uzależnienia od polityki", prezydent odpowiedział: - (...) Tym się trochę martwię. Co będzie, Andrzeju, kiedy przyjdzie ten dzień, gdy kompletnie nikt nie będzie się tobą interesował?

Andrzej Duda udzielił obszernego wywiadu tygodnikowi "Sieci". Dziennikarze zapytali prezydenta, czy myśli już o tym, co będzie robił, gdy zakończy się jego kadencja. - Nie zaprzątam sobie tym głowy. Z prostego powodu, mam obawę, że mogłoby to mnie rozpraszać i zaszkodzić mojej służbie prezydenckiej. Człowiek jest tylko człowiekiem, niekoniecznie trzeba się poddawać wszystkim próbom. Robię to, co do mnie teraz należy - powiedział prezydent.

- A co będzie potem, będziemy się martwić, gdy przyjdzie ten moment. Swoją drugą kadencję chciałbym zakończyć z podniesioną głową. I nawet nie chodzi o to, by różni ludzie na mnie nie krzyczeli ani nie obsypywali wyzwiskami, dzięki czemu zyskują medialny poklask. Takie rzeczy się dzieją, trudno. Ale dla mnie najważniejsze jest to, co czuję. Czy dobrze realizuję swoje zdanie. Mam poczucie, że tak - dodał.

Zobacz wideo Izabela Zygmunt: Polska nie jest prymusem ograniczania emisji

Andrzej Duda: Mam wyższe wykształcenie, wiele rzeczy w życiu robiłem

Duda przyznał, że miał problem "w zamknięciu pandemicznym", ponieważ "specyfika funkcji prezydenckiej jest taka, że widać ją, gdy dzieją się wydarzenia na zewnątrz, międzynarodowo czy krajowo". - Gdy nie ma relacji z uroczystości, spotkań na różnych szczeblach, wzajemnych wizyt prezydentów, to moja funkcja jest mało frapująca i mało kto się nią interesuje. Co kogo obchodzi to, że prezydent siedzi za biurkiem godzinami, że ma mnóstwo dokumentów do przeczytania i decyzji do podjęcia - powiedział prezydent.

- Codzienne konsultacje i narady nie trafiają na czołówki gazet. Wtedy pojawiają się głosy, że prezydent nic nie robi. Robi, ale tego po prostu nie widać. Szczególnie w czasie pandemii zrobiliśmy wiele dobrego i mam wrażenie, że to był dobrze przepracowany czas. To jest moja codzienność. A co będzie potem? Mam wyższe wykształcenie, nawet doktorat, wiele rzeczy w życiu robiłem. Jestem zdrowy, mam dwie ręce. Poradzę sobie - podkreślił.

Szczepienie przeciwko COVID-19 / zdjęcie ilustracyjneSzczepienia staną w miejscu? Wyliczenia: Kwestia kilku tygodni

"Co będzie, Andrzeju, kiedy przyjdzie ten dzień..."

Na uwagę dziennikarzy, że "jest jeszcze problem uzależnienie od polityki", Duda odparł: - To prawda, tym się trochę martwię. Co będzie, Andrzeju, kiedy przyjdzie ten dzień, gdy kompletnie nikt nie będzie się tobą interesował? Nikt nie będzie pytał, co ty o czymś sądzisz, bo nie będzie to miało żadnego znaczenia. Trzeba się na to przygotowywać, by nie oddalić się od rzeczywistości. 

DLOWRGdzie jest burza? IMGW wydało alerty pierwszego i trzeciego stopnia

Więcej o: