Prof. Rzepliński o Izbie Dyscyplinarnej: Chodzi o stworzenie korpusu sędziów, którzy są posłuszni

Były prezes Trybunału Konstytucyjnego, prof. Andrzej Rzepliński, wziął udział niedzielnym w proteście w obronie niezawisłych sądów. - Żyjemy w takiej powodzi bylejakości, że to, co było już nie do wyobrażenia w państwie, gdzie rządzi prawo, zaczęło być normą - skomentował obecną sytuację polskiego sądownictwa.
Zobacz wideo Zbigniew Ziobro komentuje orzeczenie TSUE ws. Izby dyscyplinarnej. "Kolonialne segregowanie państw"

W niedzielę 18 lipca przed gmachem Sądu Najwyższego w Warszawie odbył się protest. Kilkadziesiąt zgromadzonych osób wyraziło w ten sposób wsparcie dla niezawisłych sędziów. Na zgromadzeniu pojawił się także były prezes Trybunału Konstytucyjnego, profesor Andrzej Rzepliński, który w rozmowie z TVN24 skomentował stan polskiego sądownictwa. 

Protest przed gmachem SN. Prof. Andrzej Rzepliński: Żyjemy w powodzi bylejakości

Prof. Rzepliński skomentował "odmrażanie" Izby Dyscyplinarnej przez prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Manowską. - Nie można odmrozić takiego organu takim aktem. Odmrozić [Izbę Dyscyplinarną - red.] można tylko w jeden sposób - wykonując wyrok Trybunału. Jest to bardzo proste do uczynienia, jeśli chce się utrzymać Polskę w gronie państw, gdzie rządzi prawo, a nie wola jednostki, gdzie prawo stanowi się zgodnie z Konstytucją, gdzie nie kupuje się głosów posłów po to, żeby przepchnąć coś, czego nikt nie ukrywa, że jest wymierzone w Konstytucję, sprzeczne z Konstytucją - powiedział.

Sędzia Sądu Najwyższego Michał LaskowskiSędzia o TK: Jakbyśmy weszli do FIFA i nie akceptowali przepisów o spalonym

Profesor podkreślił także znaczenie wolnych mediów. Jego zdaniem wolność słowa w Polsce jest w coraz gorszym stanie. - Już nawet język jest PRL-owski. "Nasza partia" - tak wtedy mówili - powiedział. - Chodzi o stworzenie korpusu sędziów w Polsce, którzy są posłuszni, którym nie trzeba, w razie sporu jakiejś państwowej firmy z jakimś prywatnym przedsiębiorcą, wydawać instrukcji, jakie orzeczenie ma zapaść, bo sędzia będzie wiedział. Tak było za PRL-u. Żyjemy w takiej powodzi bylejakości, że to, co było już nie do wyobrażenia w państwie, gdzie rządzi prawo, zaczęło być normą - podkreślił.

Trybunał Sprawiedliwości Unii EuropejskiejTSUE o Izbie Dyscyplinarnej: Polska uchybiła zobowiązaniom traktatowym

Izba Dyscyplinarna będzie pracować bez zmian mimo orzeczenia TSUE?

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że "system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem Unii". Rzecznik Izby Dyscyplinarnej Piotr Falkowski zapowiedział jednak, że "jak na razie", będzie ona pracować bez zmian. Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska wydała natomiast oświadczenie, w którym wyraziła przekonanie, że Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego "jest w pełni niezależna w sprawowaniu ustawowo jej przypisanej jurysdykcji, a sędziowie tej Izby są w pełni niezawiśli w orzekaniu". Podkreśliła także, że "Rzeczpospolita Polska nie przekazała Unii kompetencji do stanowienia prawa w zakresie organizacji wymiaru sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej".

Więcej o: