Suski o przyszłości "lex TVN": Rysuje się raczej w kolorach ciemnych, a może i czarnych

Poseł PiS Marek Suski ocenił na antenie Telewizji Republika, że przyszłość projektu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji "jak na razie rysuje się raczej w kolorach ciemnych". - A może nawet czarnych, bo jeżeli nie mamy nawet we własnym obozie politycznym poparcia dla takiego rozwiązania, to raczej uchwalić się go nie da - stwierdził polityk.

Projekt ustawy zgłoszony w ubiegłym tygodniu do Sejmu przez grupę posłów PiS ma w zamyśle uniemożliwić "przejęcie kontroli nad nadawcami RTV przez dowolne podmioty spoza Unii Europejskiej, w tym podmioty z państw stanowiących istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa".  

Zobacz wideo Marek Suski, wierny żołnierz Jarosława, wyjaśni dlaczego prezes się nie ożenił

Zmiana dotyczy art. 35 ustawy o radiofonii i telewizji, który obecnie zakłada, że koncesja może być udzielona podmiotowi zagranicznemu, którego siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG). Do przepisu ma zostać dodany warunek, według którego koncesja może zostać udzielona podmiotom zagranicznym, których siedziba znajduje się na terenie EOG, ale gdy nie są one zależne (np. poprzez powiązania kapitałowe) od innego podmiotu z siedzibą poza EOG.

Zmiany zaproponowane przez PiS spotkały się z krytyką nie tylko ze strony opozycji, ale i koalicyjnego Porozumienia Jarosława Gowina. Przedstawiciele tego ugrupowania zapowiedzieli przygotowanie poprawek.

Suski "lex TVN": Jeżeli nie ma większości w klubie PiS, to ustawa nie ma szans, bo wszyscy inni chcą brylować w TVN-ie

W środę w Telewizji Republika gościł poseł PiS Marek Suski. To właśnie ten polityk stanął na czele grupy parlamentarzystów, która skierowała do laski marszałkowskiej projekt ustawy nazywany często "lex TVN".

W opinii Suskiego przyszłość budzącego kontrowersje projektu "jak na razie rysuje raczej w kolorach ciemnych". - A może nawet czarnych, bo jeżeli nie mamy nawet we własnym obozie politycznym poparcia dla takiego rozwiązania, to raczej uchwalić się go nie da" - stwierdził wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS.

- To jest smutne, że nawet nasi koalicjanci mówią, że nie poprą tego rozwiązania. Trudno mi zrozumieć o co im chodzi, bo zachowują się już jakby byli w opozycji, a nie w koalicji. Jestem zdziwiony i zniesmaczony - przyznał.

Piotr MüllerRzecznik rządu o ustawie medialnej: Nie wykluczam, że będą modyfikacje

W kontekście tych słów Suskiego zapytano, czy o ustawie "lex TVN" można już mówić jako o politycznie martwym projekcie.

- Jeżeli nie ma większości w klubie PiS, to ustawa nie ma szans, bo wszyscy inni chcą brylować w TVN-ie i chcą być tam zapraszani. Cała opozycja oczywiście rzuca nam kłody pod nogi, niezależnie czy to jest w interesie Polski czy jakiegokolwiek innego kraju europejskiego, czy innego kraju pozaeuropejskiego - bo tego rodzaju ustawa miała nasz rynek medialny chronić i dawać równe szanse dla polskich mediów - ocenił. 

- Cóż na to poradzić, taki mamy dzisiaj układ w parlamencie, że wszystkie interesy przeciwko Polsce są ważniejsze niż interes Polski - dodał. 

Suski twierdzi, że Porozumienie nie konsultowało z PiS poprawek do ustawy "lex TVN"

Suski zaznaczył też, że nie zapoznał się jeszcze z poprawkami, które mają zostać zgłoszone do ustawy. Zaznaczył jednak, że według komentatorów "są takie poprawki, które tej ustawie wybijają zęby", a Porozumienie nie konsultowało ich z PiS. 

- Jestem zdziwiony, że nasi koledzy w Zjednoczonej Prawicy i wicepremier tego rządu nie popierają rozwiązań, które prezentuje. Być jednak uda się uzyskać poparcie i koledzy nie będą nas atakować, tylko będą z nami współpracować - zaznaczył.

Zapytany, czy liczy na "opamiętanie się Jarosława Gowina", odparł: "Może nie na opamiętanie tylko na patrzenie na interes Polski". - Czekamy na to, co zrobi Jarosław Gowin - przyznał Suski. 

Więcej o: