Dorn: W moim kręgu towarzyskim są wyborcy PiS, którzy gardzą TVP i oglądają TVN24

- W moim kręgu towarzyskim są ludzie, którzy głosowali i wciąż głosują na PiS, a to, co ich odróżnia od innych wyborców PiS to to, że gardzą TVP i oglądają TVN24, bo chcą wiedzieć co się dzieje - powiedział w wywiadzie dla portalu Wprost.pl Ludwik Dorn, były marszałek Sejmu i wicepremier w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Jak przyznał, sam "nie ma siły" oglądać telewizji publicznej, dodając, że PiS może wycofać się z kontrowersyjnego projektu "lex TVN", jeśli będą domagać się tego wyborcy tej partii.

- To może być o jeden most za daleko, ale zobaczymy, jak to zostanie odebrane przez potencjalnych wyborców. W moim kręgu towarzyskim są ludzie, którzy głosowali i wciąż głosują na PiS, a to, co ich odróżnia od innych wyborców PiS to to, że gardzą TVP i oglądają TVN24, bo chcą wiedzieć co się dzieje - stwierdził w wywiadzie dla Wprost.pl Ludwik Dorn, pytany o kontrowersyjny projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, nazywany "lex TVN". Propozycję zmian w prawie skierowała w środę do laski marszałkowskiej grupa posłów PiS. 

Paweł Kukiz, Jarosław KaczyńskiPaweł Kukiz poprze ustawę medialną PiS? Stawia warunki

Dorn o ustawie "anty TVN": PiS może zabrać lody własnym wyborcom lubiącym wolność konsumpcji

Dorn powiedział też, że sam jest widzem TVN, a telewizji publicznej "nie ma siły oglądać". 

Może być tak, że część wyborców PiS - jakieś 1-3 procent - stwierdzi, że likwidacja TVN i TVN24 im nie pasuje - nie dlatego, że są specjalnie przywiązani do wolności prasy, pluralizmu mediów, ale są przywiązani do wolności konsumpcji

- tłumaczył były marszałek Sejmu oraz wicepremier i minister w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego.

Zobacz wideo Donald Tusk odpowiada na pytanie TVP Info. "Moje nazwisko..."

 - Mówiąc obrazowo: jedli schabowego z kapustą, czyli głosowali na PiS, ale na deser lubili polizać lody słony karmel, czyli oglądali TVN. No i teraz PiS zabiera im te lody, więc mogą się zdenerwować i poparcie dla PiS wycofać - dodał Dorn. 

Byłego polityka zapytano też o wypowiedź premier Mateusza Morawieckiego, który zachwalał projekt zgłoszony przez posłów PiS i wyraził zdziwienie, że takie regulacje nie zostały wprowadzone wcześniej. 

- Chce pani, żebym komentował błazenady pana Morawieckiego? Bez przesady. Wszystko będzie zależało od reakcji wyborców. Jak będzie niechęć, pewnie się rakiem z tego wycofają - odparł Dorn. 

"Lex TVN". Co zawiera projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji? 

Projekt ustawy zgłoszony przez grupę posłów PiS ma w zamyśle uniemożliwić "przejęcie kontroli nad nadawcami RTV przez dowolne podmioty spoza Unii Europejskiej, w tym podmioty z państw stanowiących istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa". Nowelizacja zakłada, że koncesja może zostać udzielona podmiotom zagranicznym, których siedziba znajduje się na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego, ale gdy nie są one zależne (np. poprzez powiązania kapitałowe) od innego podmiotu z siedzibą poza EOG. 

Grupa TVN, która należy do amerykańskiego koncernu Discovery, jest przykładem nadawcy, który nie spełnia zawartego w proponowanych przepisach warunku.

Do projektu ustawy odniósł się już sama grupa TVN. "W nocy przedstawiono projekt ustawy, którym usiłuje nam się zamknąć usta, a widzów pozbawić prawa do wyboru" - czytamy w oświadczeniu. Zarząd TVN ocenił, że "pod pozorem walki z obcą propagandą próbuje się ograniczyć wolność mediów". "Nie ugniemy się pod żadnymi naciskami i pozostaniemy niezależni, działając w imieniu naszych widzów" - napisano.

Więcej o: