Kłeczek odniósł się do publikacji Onetu. Wspomniał o "insynuacjach" i, a jakże, o Tusku

W piątek portal Onet opisał kwestię wielomilionowej pomocy publicznej dla firmy Financial Poland, której współwłaścicielem jest dziennikarz TVP Info Miłosz Kłeczek (oficjalnie niezatrudniony w TVP). Do informacji podanych przez portal odniósł się w mediach społecznościowych sam zainteresowany. "Opublikowany tekst jest tendencyjny, pełen insynuacji i niedomówień" - napisał Kłeczek.

Andrzej Stankiewicz, wicenaczelny Onetu, twierdzi, że spółka Financial Poland, której współwłaścicielem jest Miłosz Kłeczek, jedna z twarzy TVP Info, otrzymała od państwa pomoc publiczną w kwocie 3,7 mln złotych. Co więcej, nominalna wartość pomocy, która może trafić na konto firmy, może być dużo wyższa -  nawet 6,5 mln złotych. 

Miłosz KłeczekKim jest Miłosz Kłeczek z TVP? Onet: Jego firmy dostały nawet 6,5 mln zł

Onet: 3,7 mln złotych publicznej pomocy dla jednej z twarzy TVP Info

W tej ostatniej kwocie, poza dotacjami, zawarte mają być, zdaniem Onetu, również odroczone lub umorzone zaległe opłaty do ZUS i skarbówki. Kłeczkowi miały pomagać też m.in. Bank Gospodarstwa Krajowego, Polski Fundusz Rozwoju, Pierwszy Urząd Skarbowy w Warszawie i ZUS, czyli instytucje kontrolowane przez rząd.

Najwięcej - 3 ze wspomnianych 3,7 mln zł - firma Kłeczka otrzymała od kontrolowanego przez PiS Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, dla którego Financial Poland realizuje projekt pod nazwą "Stworzenie Nowoczesnego Innowacyjnego Centrum Biznesowego". Do spółki trafiło też ponad pół miliona złotych pomocy publicznej w ramach tarczy antykryzysowej.

Zobacz wideo Czy TVP cenzuruje polityków Zjednoczonej Prawicy?

Choć o komentarz do tych wyliczeń Onet zwrócił się do samego Kłeczka, odpowiedzi udzielił jego pełnomocnik - Bartosz Kociński. Adwokat pośrednio potwierdził, że jego klient dostał duże pieniądze od państwa. Wspomniał, że "szereg informacji jest powszechnie dostępnych [...] w istniejących publikatorach internetowych". Nie chciał jednak udzielić bardziej szczegółowych informacji o profilu działalności firmy, jej obrotach czy liczbie zatrudnionych pracowników. 

Przypomnijmy też, że Kłeczek formalnie nie jest dziennikarzem TVP Info, ponieważ w ogóle nie jest zatrudniony w Telewizji Publicznej. Jak wynika z odpowiedzi udzielonej przez Centrum Informacji TVP posłowi Adamowi Szłapce (KO), Kłeczek "nie jest pracownikiem TVP" i "nie ma zawartej z TVP żadnej umowy cywilnoprawnej" (nie jest współpracownikiem TVP). Dziennikarz prowadzi jednak jednoosobową działalność gospodarczą pod nazwą Miłosz Kłeczek Media Star i najprawdopodobniej właśnie w ten sposób "rozlicza" się z TVP.

Kłeczek: Opublikowany tekst jest tendencyjny, pełen insynuacji i niedomówień. Daję Panu zadanie bojowe

Kłeczek odniósł się do artykułu Onetu jeszcze tego samego dnia. Swój wpis na Twitterze rozpoczął od stwierdzenia, że "Zleceniodawca Stankiewicza musi być dumny". Ocenił też, że "opublikowany tekst jest tendencyjny, pełen insynuacji i niedomówień".

O rzetelności artykułu najlepiej świadczy to, że nie udzielałem żadnemu adwokatowi pełnomocnictwa w tej sprawie. Stankiewicz sugeruje, że tysiące firm, które skorzystały z pomocy państwa w ochronie miejsc pracy, zawdzięczają to koneksjom politycznym

- napisał dziennikarz.

"Daję Panu zadanie bojowe. Niech Pan sprawdzi, czy z pomocy państwa korzystali członkowie rodziny Tuska. Może lepiej się Pan przyłoży, a może zabraknie odwagi" - dodał Kłeczek. 

Więcej o: