Biedroń został pozwany za słowa o Janie Pawle II. Na świadka w sądzie chce wezwać kard. Dziwisza

Jeśli dojdzie do procesu między Robertem Biedroniem a Ordo Iuris, europoseł będzie się domagał wezwania na świadka kard. Stanisława Dziwisza. Polityk został pozwany za słowa o "placu ofiar Jana Pawła II".

Chodzi o pozew, który instytut Ordo Iuris skierował przeciwko Robertowi Biedroniowi w kwietniu tego roku. Pozew dotyczył słów europosła, które padły w listopadzie 2020 roku na antenie Polsat News. - Cieszyłbym się, gdyby powstał np. plac imienia ofiar Jana Pawła II, bo to ofiarom należy się zadośćuczynienie - powiedział polityk.

Zobacz wideo Śmiszek: Prowadzicie systemową politykę dyskryminacji i pogardy wobec osób LGBT

Dyskusja w programie dotyczyła m.in. kard. Stanisława Dziwisza i reportażu "Don Stanislao. Druga twarz kardynała Dziwisza". W materiale przedstawiono relacje i dokumenty wskazujące, że kard. Dziwisz mógł przyczynić się do tuszowania nadużyć seksualnych księży.

Ordo Iuris pozew skierowało także przeciwko Joannie Senyszyn, która napisała na Twitterze, że "Dziwisz odpowiada za ukrywanie księży pedofilów w Polsce", a w Watykanie "kręcił pedofilskie lody za wiedzą i zgodą JPII".

Ordo Iuris pozwało Roberta Biedronia za słowa o papieżu

Jak wynika z komunikatu na stronie Ordo Iuris, wypowiedzi te nie spodobały się Stowarzyszeniu Pamięć Jana Pawła II oraz Fundacji Instytut Działalności Religijnej.

"Zadaniem obu wymienionych organizacji jest, przede wszystkim, upowszechnianie wiedzy o Janie Pawle II, jego pontyfikacie oraz promocja jego nauczania. Twierdzenie przywołanych posłów, którymi pomawiają Jana Pawła II o działalność przestępczą na tle pedofilskim, nie tylko godzi w dobre imię tych organizacji, ale w sens ich działalności, która polega na kultywowaniu pamięci papieża Polaka. Ze wspomnianych wypowiedzi wynika, że swoim działaniem organizacje te propagują i upowszechniają wiedzę oraz pielęgnują pamięć o przestępcy odpowiedzialnym za krzywdzenie dzieci w sposób zasługujący na szczególne potępienie" - czytamy w komunikacie Ordo Iuris. 

Jak podaje oko.press, Stowarzyszenie Pamięć Jana Pawła II domaga się od Biedronia przekazania 20 tys. zł na rzecz Zespołu Placówek Oświatowych im. Jana Pawła II w Gościeradowie, a także przeprosin na antenie Polsat News, jego portalu i na Twitterze. 

Portal przywołuje fragmenty pozwu prezesa Ordo Iuris Jerzego Kwaśniewskiego, który stwierdza, że "wszelkiego rodzaju nieprawdziwe wypowiedzi szkalujące dobre imię papieża Polaka godzą jednocześnie w dobre imię Powoda". Ponadto w pozwie napisano, że mówienie o ofiarach Jana Pawła II jest stwierdzeniem, że Jan Paweł II  "wyrządzał małoletnim poniżej lat 15 szkody związane z ich wykorzystaniem seksualnym".

Michał DworczykW sieci kolejne e-maile, tym razem o Białorusi. "Władze narażały polską mniejszość"

Biedroń chce, żeby kard. Dziwisz był świadkiem w sądzie

Jak czytamy w oko.press, które cytuje także odpowiedź Biedronia na pozew, europoseł przekonuje, że nie odnosił się do stowarzyszenia i nie wiedział, że ono istnieje. "Biedroń wnosi więc o oddalenie pozwu. Gdyby jednak sąd zdecydował się go przyjąć, dojdzie do ciekawego procesu" - zauważa portal. Dalej w artykule czytamy, że według Biedronia jego słowa były reakcją na raport dot. kard. Theodore'a McCarricka. Z raportu zleconego przez papieża Franciszka wynika, że do Jana Pawła II docierały sygnały związane z oskarżeniami McCarricka o pedofilię. Polski papież miał wycofać nazwisko Amerykanina z listy kandydatów na arcybiskupa Waszyngtonu, a następnie zmienić zdanie, gdy McCarrick napisał list do kard. Stanisława Dziwisza, w którym zapewniał, że jest niewinny.

"Biorąc pod uwagę, iż owe nieprawidłowości (o charakterze wręcz systemowym) skutkowały niewyobrażalnymi cierpieniami w okresie pontyfikatu papieża Jana Pawła II setek (a zapewne tysięcy lub nawet dziesiątek tysięcy) dzieci będących ofiarami czynów pedofilskich ze strony duchownych Kościoła Rzymskokatolickiego, moją wypowiedź o 'ofiarach Jana Pawła II' trudno uznać za nieadekwatną (przesadzoną)" - czytamy odpowiedzi europosła, którą przytacza portal. Jak czytamy, Biedroń, jeśli jednak doszłoby do procesu, będzie chciał wezwać na świadków m.in. byłego sekretarza Jana Pawła II kard. Stanisława Dziwisza czy Tomasza Sekielskiego. 

Premier Kanady Justin TrudeauMasowe groby dzieci w Kanadzie. Premier prosi papieża o odszkodowania

Więcej o: