Arkadiusz Czartoryski - kim jest poseł, który wraca do klubu PiS, bo "Tusk chce ogarnąć opozycję"?

Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował, że do klubu parlamentarnego PiS wrócił Arkadiusz Czartoryski. Zjednoczona Prawica ma ponownie 231 głosów, a tym samym większość w Sejmie. Kim jest Arkadiusz Czartoryski, który jeszcze 11 dni temu mówił o powodach odejścia z klubu i jak uzasadnia swój powrót?

- Prawo i Sprawiedliwość odzyskało sejmową większość. Poseł Arkadiusz Czartoryski wraca do Klubu Parlamentarnego PiS - poinformował w oświadczeniu Jarosław Kaczyński. - Cieszę się, że postanowił wrócić do Zjednoczonej Prawicy. Chciałem też powitać pana posła w naszych szeregach, w szeregach Republikanów. Zrobimy wszystko, żeby zapewnić Zjednoczonej Prawicy, rządowi premiera Mateusza Morawieckiego jak najbardziej stabilną większość - dodał z kolei Adam Bielan.

Jarosław KaczyńskiKaczyński: PiS odzyskało większość. Poseł Czartoryski wraca do klubu

Arkadiusz Czartoryski dołącza do Republikanów. Zjednoczona Prawica znowu ma większość w Sejmie

Później swoją decyzję o powrocie do klubu PiS i partii Republikanów uzasadniał sam zainteresowany. Czartoryski przyznał, że w ostatnich dniach "polityka jest niezwykle dynamiczna", a on sam "nie jest samotną wyspą" i nie może abstrahować od tego, co się dzieje. Mówił m.in. o powrocie Donalda Tuska czy przyszłości Ostrołęki.

- Nie mogę pominąć, tego co się dzieje, tego że w sposób niedemokratyczny, medialny mamy nowego przywódcę opozycji. Że pan Donald Tusk w taki sposób chce ogarnąć całą opozycję. Nie zgadzam się z takim traktowaniem polskiej polityki - mówił poseł. Czartoryski dodał, że "pamięta rządy Donalda Tuska, Platformy i one całkowicie odcinały małe miejscowości." Dalej podziękował premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, że obiecał przyjechać do Ostrołęki oraz przekonywał, że tylko PiS i Polski Ład gwarantują rozwój małych miejscowości.

Zobacz wideo Kaczyński "reaguje" na nepotyzm w PiS. Tusk: Jesteśmy świadkami albo skrajnej nieudolności, albo jawnego szyderstwa

12 dni temu opuścił PiS. Czartoryski mówił wtedy o odejściu od ideałów i "zarządzaniu przez zastraszanie"

Pod koniec czerwca Arkadiusz Czartoryski wraz ze Zbigniewem Girzyńskim i Małgorzatą Janowską opuścił klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości. Posłowie założyli koło parlamentarne pod nazwą Wybór Polska. Swoje odejście Czartoryski uzasadniał m.in. w rozmowie z "Tygodnikiem Ostrołęckim".

- Zdecydowały dwie sprawy. Po pierwsze Prawo i Sprawiedliwość odeszło od ideałów. Na nas głosowali mali przedsiębiorcy, często właściciele jednoosobowych firm, oni najmocniej odczuwają skutki pandemii, a PiS zajmuje się dziś tylko największymi koncernami. Dla tych najmniejszych idą kolejne podwyżki podatków. Ja się na to nie mogę zgodzić. Ideowo nie ma na to mojej zgody - twierdził Arkadiusz Czartoryski.

Marek MartynowskiMartynowski zrezygnował z funkcji w klubie PiS

- Nasza dotychczasowa komunikacja z klubem PiS polegała na wymianie esemesów i komunikatach, że obowiązuje żelazna dyscyplina obecności i głosowań. I kropka, żadnej innej komunikacji nie było, a sprawy są poważne - mówił z kolei w wywiadzie dla portalu DoRzeczy.pl. Polityk dodał, że "partia opuściła ich znacznie wcześniej, niż oni partię". - Panuje tam zarządzanie poprzez zastraszanie i wczorajsza wypowiedź pani Czerwińskiej jest tego dowodem, bo posłowie usłyszeli: "Spróbuj się wychylić, to wpadnie do ciebie CBA". To jest sytuacja, w której nie da się normalnie funkcjonować - przekonywał zdecydowanie polityk.

Czartoryski 11 dni temu mówił, że nie interesuje się tym, że Zjednoczona Prawica straciła większość w Sejmie, ponieważ jego odejście nie wynika z podbijania "bębenka w negocjacjach z PiS", ale jego celem było stworzenie "nowej formacji" z propozycjami centroprawicowymi. - Nie patrzymy więc na arytmetykę, bo te matematyczne przeliczenia wcale nie układają się potem w Sejmie - twierdził polityk.

Poseł z zawodu jest historykiem, a tytuł magistra otrzymał na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Był wybierany na posła na V, VI, VII i VIII kadencję Sejmu. W ostatnich wyborach parlamentarnych otrzymał ponad 22 tys. głosów.

Więcej o: