Adwokatka Nowaka komentuje konferencję prokuratury: Karykatura prawa i sprawiedliwości

- To nie są żadne nowe dowody, żadne nowe okoliczności i zarzuty - tak przedstawienie przez prokuraturę nowych dowodów ws. Sławomira Nowaka skomentowała jego adwokatka. - To, co dzisiaj robi prokuratura, to manipulacja dowodami. Zamiast aktu oskarżenia mamy manipulację dowodami w mediach - podkreśliła.

W poniedziałek prokuratura zorganizowała konferencję prasową, podczas której zaprezentowano, zdaniem śledczych, nowe dowody w sprawie Sławomira Nowaka. Prokurator podkreślił, że w sprawie pojawił się nowy materiał dowodowy, który doprowadził do zmiany zarzutów. - I uzupełnienia ich o kwotę 1,5 mln złotych łapówek - powiedział.

- Biegły z zakresu genetyki sformułował kategoryczny wniosek, że na przedmiotach służących do spinania pieniędzy, jak i na przedmiotach służących do ich przechowywania ujawniono materiał genetyczny Sławomira N. Można pokusić się o konkluzję, że Sławomir N. miał kontakt z dowodową gotówką - poinformował prokurator. Dodał, że akt oskarżenia w tej sprawie zostanie skierowany do sądu, gdy zostaną zebrane konieczne dowody.

Sławomir NowakProkuratura: Nowak kierował grupą przestępczą. Postawiono mu 17 zarzutów

Adwokatka Nowaka: Zamiast aktu oskarżenia mamy manipulację dowodami w mediach

Do słów prokuratora na antenie TVN24 odniosła się adwokatka Sławomira Nowaka mec. Joanna Broniszewska. - To nie są żadne nowe dowody, żadne nowe okoliczności i zarzuty. Natomiast, biorąc pod uwagę, informację związaną z kwestią obecności śladów biologicznych mojego klienta, zaprzeczam. Ekspertyzy, które do tej chwili zostały sporządzone w tej sprawie nie potwierdzają, aby na tych środkach, o których podczas briefingu mówił prokurator były jakiekolwiek ślady biologiczne mojego klienta czy odciski linii papilarnych - powiedziała i dodała, że te przedmioty zostały znalezione w mieszkaniach, które nie należą do Sławomira Nowaka. Adwokatka dodała, że to "kolejna próba manipulacji dowodami". - Jedynie na kartonie po butach były ślady biologiczne, które mogłyby należeć do mojego klienta - wyjaśniła mec. Joanna Broniszewska.

- W mojej ocenie największą słabością polskiego wymiaru sprawiedliwości jest Prokurator Generalny i podlegli mu prokuratorzy, którzy bezrefleksyjnie wykonują jego polecenia. Zastanawiam się ile jeszcze nic nieznaczących briefingów zorganizuje prokuratura zanim sporządzi akt oskarżenia i ile jeszcze manipulacji i kłamstw będzie w przestrzeni publicznej reprezentowanych zanim sąd otrzyma dowody - podkreśliła. Dodała, że to "karykatura prawa i sprawiedliwości". - To, co dzisiaj robi prokuratura, to manipulacja dowodami. Zamiast aktu oskarżenia mamy manipulację dowodami w mediach - zaznaczyła.

Więcej o: