Donald Tusk o Trzaskowskim: Jest najpopularniejszym politykiem. "Trochę zazdroszczę"

- Nie muszę, ale bardzo chcę. Tzn. nie musiałem wracać do polskiej polityki, ale chciałem - powiedział Donald Tusk. Dodał, że w partiach opozycyjnych jest "kapitalne pokolenie tych, którzy mają energię, wolę walki, chcą coś robić", ale jest im potrzeba pomoc w pokonaniu PiS-u. - Może wspólnie postanowimy, że już niekoniecznie będzie im potrzebna moja pomoc, jeśli uda się wygrać - zaznaczył.

Podczas niedzielnej konferencji prasowej Donald Tusk mówił o Rafale Trzaskowskim. - W niczym nie zmieniła się pozycja Rafała Trzaskowskiego, najpopularniejszego polityka opozycji i Platformy Obywatelskiej, inicjatora kapitalnych przedsięwzięć samorządowych, Campus dla młodych. To są fajne rzeczy. (...) Jasne, że trochę zazdroszczę, ale bardzo się cieszę, że mój przyjaciel i kolega z Platformy jest najpopularniejszym politykiem dzisiaj, a nie ktoś z PiS-u na przykład - stwierdził Donald Tusk.

Donald TuskDonald Tusk: Pan Kaczyński uparł się, by realizować agendę Putina

Zobacz wideo Katarzyna Kolenda-Zaleska o swoich największych wpadkach na antenie

Tusk: Nie muszę, ale bardzo chcę

Były premier został również zapytany przez dziennikarzy, jakie są jego plany polityczne. - Ja wiem, że jak ktoś jest szefem partii i będą wybory za dwa lata, to on powinien zakładać: prowadzę partię po to, żeby później zdobyć władzę i wziąć odpowiedzialność. Ja jestem dość specyficznym przypadkiem. Moja personalna determinacja nie jest taka, że muszę mieć coś, czego nigdy nie miałem. Nie chcę, żeby to brzmiało nieskromnie, ale to nie jest jakaś tajemnica, że byłem siedem lat premierem, byłem raz kandydatem na prezydenta, raz domniemanym kandydatem, szefem Rady w Europie, więc tego aspektu u mnie nie ma - stwierdził polityk. Dodał, że nie sądzi, że coś się zmieni w jego nastawieniu wobec wyborów prezydenckich.

- Mam takie głębokie przekonanie, myślę tu nie tylko o Rafale Trzaskowskim, myślę też o kolegach i koleżankach z innych partii, ale też z PO, z KO, tam jest naprawdę kapitalne pokolenie tych, którzy mają energię, wolę walki, chcą coś robić, mają kompetencje, i im jest potrzeba pomoc, aby wygrać z PiS-em, ale może wspólnie postanowimy, że już niekoniecznie będzie im potrzebna moja pomoc, jeśli uda się wygrać - podkreślił Tusk. - Nie muszę, ale bardzo chcę. Tzn. nie musiałem wracać do polskiej polityki, ale chciałem - dodał, parafrazując Lecha Wałęsę.

Konferencja prasowa Donalda Tuska w WarszawieTusk: Od grudnia byłem w kontakcie z Budką, Hołownią i Kosiniakiem-Kamyszem

Więcej o: