Rozłam w PO? Gronkiewicz-Waltz wskazuje, kto może do niego doprowadzić

- Sytuacja w Platformie Obywatelskiej jest trudna - mówi w rozmowie z "Super Expressem" Hanna Gronkiewicz-Waltz. Jej zdaniem dalsze funkcjonowanie formacji bez głębokich podziałów zależne jest od decyzji podjętych przez Rafała Trzaskowskiego.

Dla Platformy Obywatelskiej ostatnie dni stoją pod znakiem walki o przywództwo, w której główne role odgrywają Donald Tusk i Rafał Trzaskowski. Pierwszy z nich zadeklarował chęć powrotu do krajowej polityki już na początku czerwca, drugi przyznał w ubiegłą środę w rozmowie z TVN24, że jest gotów podjąć rękawicę w wyścigu o fotel przewodniczącego PO.

Obaj politycy mieli toczyć rozmowy na temat podziału ról w formacji w towarzystwie obecnego lidera Borysa Budki zarówno w czwartek, jak i w piątek. Ich efekt mamy poznać podczas sobotniej Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej.

Zobacz wideo Senator Brejza: Wszyscy widzimy jak Donald Tusk elektryzuje scenę polityczną

Gronkiewicz-Waltz: Myślę, że powrót Tuska będzie budował nowy elektorat

W gronie polityków związanych z ugrupowaniem, którzy w jasny sposób opowiadają się po stronie Donalda Tuska, jest Hanna Gronkiewicz-Waltz, była prezydent Warszawy i wieloletnia wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej. Wyraz temu dała w rozmowie z "Super Expressem".

- Sytuacja Platformy Obywatelskiej jest trudna. Sondaże od dłuższego czasu pokazywały poparcie na poziomie 13-15 proc. Ostatnia poprawa naszych notowań to zapewne zasługa oczekiwanego powrotu Donalda Tuska - mówiła była prezydent Warszawy.

Platforma Obywatelska po prostu dziś nie jest istotną siłą z takim poparciem. A czy się rozpadnie? Wiele zależy tu od Rafała Trzaskowskiego i tego, jak się zachowa. Musi on pamiętać, że jego dzisiejsza pozycja polityczna to w dużej mierze zasługa tego, że był kandydatem PO na prezydenta.

- dodała. Równocześnie podkreśliła, że bardzo dobry wynik Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich, który dla wielu jest argumentem za przekazaniem mu władzy w PO, nie był jego indywidualną zasługą, ale także, a może przede wszystkim - jak mówi była prezydent Warszawy - zasługą szyldu formacji, pod którym startował.

To nie pierwszy raz, gdy Gronkiewicz-Waltz sugeruje, że Rafał Trzaskowski powinien wstrzymać swoje aspiracje i skupić się na sprawach związanych z Warszawą. Podobny wydźwięk miał publiczny wpis w mediach społecznościowych, który zamieściła w czwartek.

Była prezydent Warszawy upatruje w powrocie Tuska szansy na poszerzenie elektoratu i podjęcie walki w rywalizacji z Polską 2050 Szymona Hołowni o miano głównej formacji opozycyjnej. Według ostatniego sondażu IBRiS dla "Wydarzeń" Polsatu obecnie Koalicja Obywatelska może liczyć na poparcie 16,9 proc. badanych, ustępując ugrupowaniu Hołowni o zaledwie 0,2 p.p.

- Myślę, że powrót Tuska będzie budował nowy elektorat - mówiła Gronkiewicz-Waltz. - Wbrew pozorom nie przyciągnie do PO tylko, jak to niektórzy mówią, „dziadersów", ale też ludzi młodych. I nie tylko tych, którzy na nas głosowali, ale też nowych wyborców. O obie grupy trzeba zawalczyć i moim zdaniem z Donaldem Tuskiem jest na to szansa - przekonywała.

Więcej o: