Ireneusz Raś w mocnych słowach o Borysie Budce. "Nieutalentowany politycznie"

- Prywatnie nawet lubię i cenię Borysa Budkę. Nie chcę, żeby moje słowa go uraziły - powiedział w rozmowie z Interią poseł Ireneusz Raś, po czym nazwał przewodniczącego PO "kompletnie nieutalentowanym politycznie". Raś, który został wykluczony z PO, powiedział, że jego dawna partia "zdecydowanie skierowała się na lewo", co może utrudnić zdobycie elektoratu centrum.

Ireneusz Raś i Paweł Zalewski w połowie maja zostali wykluczeni z Platformy Obywatelskiej. Rzecznik partii Jan Grabiec przyznał, że powodem takiej decyzji było "działanie na szkodę Platformy, polegające na wielokrotnym kwestionowaniu decyzji władz partii". Politycy podkreślali, że sprzeciwiają się "prywatyzacji Platformy Obywatelskiej przez Borysa Budkę". Po wykluczeniu z PO Raś wstąpił do klubu parlamentarnego Koalicji Polskiej-PSL.

Zobacz wideo

Ireneusz Raś: Nie chcę, żeby moje słowa uraziły Borysa Budkę

Ireneusz Raś powiedział w rozmowie z Interią, że jego była partia zachowała się wobec niego w  "nieelegancki" sposób, kiedy po wykluczeniu z PO "podstępnie" pozbawiono go funkcji przewodniczącego Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki.

Jarosław KaczyńskiKaczyński ogłosił powrót Kołakowskiego do klubu PiS

- To jest zemsta kilku osób. Nawet w Koalicji Obywatelskiej mało kto wiedział, że takie głosowanie się odbywa. […] Cwaniactwo i machinacje zarzuca się PiS, a oni nie wpadli na taki pomysł jak moi koledzy. To było niesmaczne - podkreślił Raś.

Odpowiadając na pytanie, czy koledzy z PO sprawili mu wiele przykrości, Raś stwierdził, że "żal można mieć do poważnych partnerów, jeżeli cię źle potraktują". - W swojej sprawie zachowuję powściągliwość. Prywatnie nawet lubię i cenię Borysa Budkę. Nie chcę, żeby moje słowa go uraziły, jednak okazał się kompletnie nieutalentowany politycznie - dodał.

Współpraca Tuska z Rasiem? "Musi jednak podjąć najpierw decyzję"

W sobotę odbędzie się rada programowa Platformy Obywatelskiej, w której weźmie udział Donald Tusk, były premier i były przewodniczący Rady Europejskiej, a dziś szef Europejskiej Partii Ludowej. W mediach od kilku tygodni spekuluje się, że Borys Budka ustąpi ze stanowiska przewodniczącego partii, a Tusk ogłosi powrót do polskiej polityki. Ireneusz Raś stwierdził, że pomimo tego nie żałuje transferu do Koalicji Polskiej-PSL.

- Szanuję Donalda Tuska, wiele lat współpracy zobowiązuje. Dlatego złego słowa o nim nie powiem. Do czasu ewentualnych decyzji byłego premiera, nie chcę niczego komentować. Dywagacje z ostatnich tygodni są nie fair wobec tak zasłużonej dla Polski osoby. Na pewno, z mojej strony, współpraca w jakiejś formule z Donaldem Tuskiem jest możliwa. Musi jednak podjąć najpierw decyzję - powiedział.

Trzaskowski kontra Tusk, w PO wrze. Trzaskowski kontra Tusk, w PO wrze. "I nagle on mówi, że chce zostać szefem"

Raś: Platforma Obywatelska wyraźnie skręciła w lewą stronę

- Nasze stowarzyszenie ma łączyć ludzi, którzy chcą coś konkretnego zrobić. Nie można mówić tylko "mamy dość", "nie może być tak" - powiedział Raś, komentując powołanie przez siebie stowarzyszenia "TAK! Polska", które ma być częścią Koalicji Polskiej-PSL.

- Chcemy odpowiedzieć na taki język debaty, wzbudzić dyskusję w szeregach opozycji. Musimy się zastanowić, jak ma wyglądać Polska w następnej kadencji parlamentarnej - dodał.

Odpowiadając na pytanie, czy "TAK! Polska" idzie w kierunku partii politycznej, powiedział, że "nie można niczego wykluczyć". - To blok, który chcemy robić z Koalicją Polską. Stąd mój udział w pracach klubu i współpraca z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem - zaznaczył. Raś dodał, że Platforma "ostatnio zdecydowanie skierowała się na lewo", a zmiana wizerunku partii na umiarkowane centrum będzie bardzo trudna.

Więcej o: