Prokuratura ma wątpliwości ws. poręczenia za Nowaka. Prawnik o kontrowersyjnym przepisie: Skandaliczny

Prokuratura ma wątpliwości, czy Sławomir Nowak mógł wyjść z aresztu za poręczeniem majątkowym, na które mieli zrzucić się jego krewni i znajomi. Trwa weryfikacja źródła pieniędzy. Śledczy powołują się przy tym na nowy przepis, który - na etapie projektu - krytykował Rzecznik Praw Obywatelskich i inni prawnicy. Czy rzeczywiście prokuratura może zakwestionować poręczenie, jeśli pochodzi ze zbiórki? O sprawę pytamy prof. Macieja Gutowskiego, prawnika z UAM w Poznaniu.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie weryfikuje źródło pochodzenia środków, które pokryły poręczenie majątkowe za Sławomira Nowaka. Wątpliwości śledczych budzi fakt, że pieniądze pochodzą ze zbiórki. Prokuratura powołuje się przy tym na art. 266 par. 1a. Kodeksu postępowania karnego. Brzmi on następująco: "Przedmiot poręczenia majątkowego nie może pochodzić z przysporzenia na rzecz oskarżonego albo innej osoby składającej poręczenie dokonanego na ten cel. Sąd albo prokurator może uzależnić przyjęcie przedmiotu poręczenia majątkowego od wykazania przez osobę składającą poręczenie źródła pochodzenia tego przedmiotu".

Zobacz wideo Sławomir N. czy minister Nowak? Zbigniew Ziobro na konferencji zaatakował PO i Donalda Tuska

Prawnik krytycznie o działaniach prokuratury ws. poręczenia za Nowaka

To nowy przepis, który wszedł w życie 22 czerwca tego roku i od początku wywołuje kontrowersje. O wadach nowego rozwiązania prawnicy Maciej Gutowski i Piotr Kardas pisali w felietonie dla "Rzeczpospolitej", gdy nowelizacja znajdowała się jeszcze w fazie projektu. Zwracali uwagę m.in. na fakt, że nowa regulacja jest "nad wyraz lakoniczna". "Projektodawca nie wyjaśnia, w jaki sposób rozumieć należy użyte w proponowanym tekście sformułowanie 'przysporzenie (...) dokonane na ten cel' - czytamy.

O sprawę poręczenia Nowaka i o kontrowersyjny przepis zapytaliśmy prof. Macieja Gutowskiego z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. - Środek zapobiegawczy nie istnieje po to, by komuś utrudniać życie, tylko po to, by zrealizowane zostały cele postępowania karnego. Do tego służy poręczenie i nieważne, kto je wpłacił lub się na nie złożył. Wszak w przypadku pożyczki pieniądze i tak będziemy musieli zwrócić - mówi w Gazeta.pl prof. Maciej Gutowski. - Ludzie znajdują się w różnych życiowych sytuacjach, czasami mamy pieniądze z kredytu, czasem pożyczone od osoby prywatnej i prokuratorowi nic do tego - podkreśla.

"Zmianę wprowadzono w sposób legislacyjnie skandaliczny"

W rozmowie z nami prof. Gutowski idzie dalej w swojej ocenie. Jak przekonuje, "zmiana jest fatalna". - Jak zwykle u nas, wprowadzono ją w sposób legislacyjnie skandaliczny, gdyż jest niezrozumiała i błędnie skonstruowana systemowo - mówi. - Przysporzenie - w prawie cywilnym - ma utarte znaczenie, że w zasadzie każdy nasz składnik majątku pochodzi z jakiegoś przysporzenia. Jeśli kupuje pan samochód, to też jest czynność przysparzająca, mimo że pan za niego płaci. Przecież pieniądze zarobione, darowane czy przekazane w spadku też pochodzą z przysporzenia. Czy można powiedzieć, że pożyczone pieniądze są mniej warte niż te zarobione? Jeśli ja pieniądze pożyczyłem, to muszę je zwrócić - wyjaśnia prawnik i dodaje, że gdyby przepis rozumieć zgodnie z definicją, "to właściwie nigdy nie można by było złożyć poręczenia majątkowego". - Co więcej, przy takiej redakcji przepisu to prokurator będzie chciał uznaniowo decydować, czy ktoś może wyjść z aresztu, czy nie - nawet, gdy to sąd warunkowo zwolnił osobę z aresztu - powiedział.

Sławomir NowakProkuratura ma wątpliwości w sprawie poręczenia za Sławomira Nowaka

Prawnik ma więcej zastrzeżeń. - To rozwiązanie godzi w konstytucyjne gwarancje, ale też w prawo do prywatności, bo człowiek musi się spowiadać, z jakiego źródła pochodzi legalny składnik majątkowy i umożliwia prokuratorowi, który przegrał sprawę aresztu, niewykonanie postanowienia sądu - mówi.

Jak się może rozwinąć sprawa poręczenia za Nowaka? - Jeśli prokuratura nie sporządzi protokołu z przyjęcia poręczenia, a zakładam, że do tego to zmierza, uważam, że obrońcy wystąpią o to do sądu. Co prawda, nie ma tu przewidzianego trybu odwoławczego, ale skoro to sąd wydał postanowienie o warunkowym zwolnieniu z aresztu, a poręczenie zostało fizycznie wpłacone, to wydaje się, że sąd mógłby poręczenie przyjąć i wydać nakaz zwolnienia - mówi prof. Gutowski.

Zastrzeżenia do art. 266 par. 1a Kodeksu postępowania karnego miał też Adam Bodnar. Rzecznik Praw Obywatelskich w lutym także podkreślał, że termin "przysporzenie" należy do prawa cywilnego. "W prawie cywilnym oznacza jakiekolwiek świadczenie odpłatne albo bezpłatne wynikające ze zobowiązania mającego swe źródło w czynności prawnej, w tym w umowie. Propozycja wykluczy zatem możliwość uiszczenia poręczenia majątkowego ze środków uzyskanych ze sprzedaży składników majątku, np. samochodu lub innych ruchomości" - czytamy w opinii RPO. I dalej: "Konsekwencją będzie najpewniej zwiększenie stosowania tymczasowego aresztowania w związku ze znacznym ograniczeniem oskarżonemu możliwości zebrania funduszy na wpłatę poręczenia". 

Sędzia Józef IwulskiSprawa sędziego Iwulskiego. W piątek Izba Dyscyplinarna wyda orzeczenie

Sprawa poręczenia Nowaka. Prokuratura ma zastrzeżenia co do zbiórki

Prokuratura weryfikuje źródło pochodzenia poręczenia majątkowego za Sławomira Nowaka. Jak informowała w czwartek PAP Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie, "zgodnie z treścią obowiązującego art. 266 § 1a kodeksu postępowania karnego, przedmiot poręczenia majątkowego nie może pochodzić z przysporzenia na rzecz oskarżonego albo innej osoby składającej poręczenie dokonanego na ten cel". - Dlatego możliwość sporządzenia przez prokuratora protokołu przyjęcia poręczenia majątkowego w tej sprawie uzależniona jest od pozytywnej weryfikacji źródła pochodzenia wpłaconych środków - mówiła. 

Wcześniej Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował o zwolnieniu Nowaka z aresztu pod warunkiem, że były polityk wpłaci milion złotych poręczenia. Pieniądze na ten cel pożyczyli jego krewni i znajomi Nowaka, między innymi politycy Platformy Obywatelskiej

Nowak zwolniony z aresztu. Sąd odrzucił zażalenie prokuratury

2 czerwca Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowił, że Sławomir Nowak, były minister w rządzie Donalda Tuska, może wyjść z aresztu, jeśli wpłaci milion zł poręczenia majątkowego. Przelew wykonała córka byłego polityka.

Śledczy złożyli odwołanie od wspomnianej decyzji sądu. 18 czerwca sąd rozpatrzył ten wniosek i odmówił przyjęcia zażalenia prokuratury. Prokuratura złożyła więc odwołanie raz jeszcze - tym razem na decyzję o odmowę przyjęcia zażalenia. W środę Sąd Apelacyjny w Warszawie odrzucił to zażalenie.  

Nowak został tymczasowo aresztowany w Polsce w lipcu ubiegłego roku w związku m.in. z podejrzeniem korupcji i prania brudnych pieniędzy. Był to wynik polsko-ukraińskiego śledztwa. W latach 2011-2013 Sławomir Nowak pełnił funkcję ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w rządzie koalicji PO-PSL.

Więcej o: