II tura wyborów w Bogatyni. Zwyciężył popierany przez PiS Wojciech Dobrołowicz

Popierany przez PiS Wojciech Dobrołowicz został burmistrzem Bogatyni. Na dotychczasowego komisarza w gminie zagłosowało 63,1 proc. osób, które wzięły dział w wyborach.

W niedzielę 27 czerwca w Bogatyni odbyła się II tura wyborów uzupełniających. Frekwencja wyniosła 34,41 proc. Wojciech Doborołowicz uzyskał 3884 głosów, zaś na Ireneusza Kropidłowskiego - kandydata bezpartyjnego - zagłosowało 2151 wyborców.

W pierwszej turze również wygrał Dobrołowicz. Kandydat PiS uzyskał 49 proc. głosów, a jego główny rywal - Kropidłowski - 18,6 proc. Wybory zostały zarządzone po tym, jak burmistrz Wojciech Błasiak zrezygnował ze stanowiska w sierpniu 2020 roku. Wówczas Dobrołowicz został wyznaczony przez obóz rządzący na komisarza Bogatyni.

Ks. Szostek: Nie można traktować zasług kard. Dziwisza jako zasłonyKs. Szostek: Nie można traktować zasług kard. Dziwisza jako zasłony

Wojciech Dobrołowicz u boku premiera Morawieckiego

Wojciech Dobrołowicz pojawił się pod koniec maja obok premiera Mateusz Morawieckiego podczas konferencji prasowej dotyczącej Turowa. Kandydat wspierany przez PiS powiedział wówczas, że miał okazję porozmawiać z premierem w cztery oczy. - Mogę zapewnić pracowników Turowa i naszych mieszkańców, że elektrownia, kopalnia i cały nasz region są przedmiotem troski polskiego rządu, który podejmuje w tej sprawie konkretne działania - powiedział Dobrołowicz.

Kandydat na burmistrza Bogatyni nawiązał do sprawy Turowa także po ogłoszeniu wyników pierwszej tury wyborów. "Wygraliśmy! Pokazaliście, że chcecie zmian i uczciwości. Dobry start dla Bogatyni, który rozpoczęliśmy już parę miesięcy temu, przynosi efekty i musimy tego bronić, tak samo jak miejsc pracy w kopalni" - powiedział.

W sprawę Turowa angażował się również Ireneusz Kropidłowski. Bezpartyjny kandydat podkreślał, że interesuje się losem pracowników kopalni, spółek zależnych oraz ich rodzin. Kropidłowski uczestniczył również w demonstracjach mieszkańców sprzeciwiających się wstrzymaniu wydobycia węgla w Turowie. "Sytuacja jest poważna, bo chodzi o tysiące miejsc pracy ludzi z całego powiatu, w tym również z Bogatyni" - napisał Kropidłowski w mediach społecznościowych.

Abp Stanisław GądeckiAbp Gądecki grzmi po przyjęciu rezolucji ws. aborcji. "Pozbawiona mocy prawnej"

Zobacz wideo Awantura w Sejmie w sprawie Turowa. Protasiewicz: "To, co rząd wyprawia w sprawie Turowa, to jest dosłownie czeski film!". Suski: "Stajecie po stronie innego państwa w sporze z Polską! Hańba!"

Decyzja TSUE ws. kopalni w Turowie

Przypomnijmy, że w maju Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przychylił się do wniosku czeskiego rządu o zastosowaniu środka tymczasowego i nakazał wstrzymanie wydobycia węgla w kopalni w Turowie do czasu rozstrzygnięcia sporu dotyczącego kopalni. Czesi uważają, że wydobycie węgla ma negatywny wpływ na środowisko przy pograniczu - wpływa np. na zmniejszenie poziomu wód.

Polski rząd nie zgadza się z decyzją TSUE, wskazując, że wstrzymanie wydobycia węgla może doprowadzić do katastrofy ekologicznej i energetycznej. Czechy zwróciły się do Trybunału o ukaranie Polski kwotą 5 milionów euro dziennie za niewykonanie obowiązku natychmiastowego zaprzestania wydobycia. We wtorek (22 czerwca) rozpoczęła się kolejna tura negocjacji w Pradze pomiędzy stroną czeską i polską.

Więcej o: