Adam Bodnar: Prawo i Sprawiedliwość nie zna pojęcia kompromisu. Zdradził swoje plany na przyszłość

Adam Bodnar w rozmowie z "Nową Trybuną Opolską" stwierdził, że w kwestii wyboru nowego RPO Prawo i Sprawiedliwość nie zna pojęcia kompromisu. - Z tego powodu będzie stawiało na osoby bezpośrednio związane z partią z bardzo pragmatycznych powodów - wyjaśnił.

Adam Bodnar zapowiedział, że ostatnie dni jego kadencji na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich będą bardzo intensywne. - 13 i 14 lipca wybieram się do Trybunału Konstytucyjnego, aby być stroną postępowania dotyczącego kwestii wyższości konstytucji nad prawem unijnym oraz stosowania środków tymczasowych Trybunału Sprawiedliwości UE. Wprost chodzi o to, czy Polska nadal pozostanie członkiem Unii Europejskiej - mówił.

Adam Bodnar zdradził również plany na życie po odejściu z pełnienia funkcji RPO. - Z jednej strony dusza się rwie, aby trochę odpocząć i zrobić sobie chwilę przerwy - mówił. Jego zdaniem, ludzie wciąż mają wobec niego oczekiwania i ufają mu. - Z tego powodu wiem, że nadal muszę pozostać w tej służbie publicznej. Skupię się teraz na pracy akademickiej oraz pracy dla sektora pozarządowego - dodał.

Zobacz wideo Gdzie pracują najbliżsi polityków PiS? Tomczyk wymienia grzechy Sasina

Adam Bodnar o "drugiej Białorusi w Polsce": Strasznie mnie to irytowało

Adam Bodnar w rozmowie z "Nową Trybuną Opolską" przyznał, że czuł irytację, gdy "w trakcie protestów pod sądami ludzie mówili, że wkrótce w Polsce będziemy mieli drugą Białoruś". - W ten sposób sami siebie pozbawiają argumentacji, a wchodząc na tak wysokie tony, tracimy zrozumienie tych mniejszych spraw. Uważam, że merytoryczna dyskusja jest dla wielu polityków bardziej bolesna, bo oddaje rzeczywisty pogląd na sprawę, który jest oparty na faktach, a nie na emocjach - mówił.

Tomasz GrodzkiGrodzki: Nam nie grozi autorytaryzm, ten autorytaryzm już tu w Polsce jest

Adam Bodnar: Kandydatów, którzy potrafiliby stanąć ponad podziałami, należy szukać poza partiami

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar stwierdził, że Prawo i Sprawiedliwość nie zna pojęcia kompromisu. - Z tego powodu będzie stawiało na osoby bezpośrednio związane z partią z bardzo pragmatycznych powodów - wyjaśnił.

- Uważam, że kandydatów, którzy potrafiliby stanąć ponad podziałami, należy szukać poza partiami. Dobrym przykładem była pani mecenas Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która miała poparcie ponad tysiąca różnych organizacji społecznych. Jej kandydatura przepadła, bo pani Rudzińska-Bluszcz byłaby Rzecznikiem całkowicie niezależnym od wpływu tej, czy innej partii - powiedział  Adam Bodnar.

Bartosz KownackiKownacki o odejściach z PiS: Girzyński stracił być może cierpliwość

Adam Bodnar zwrócił uwagę na to, że jeśli Trybunał Konstytucyjny orzeknie, że TSUE nie ma uprawień do kontroli prawa krajowego i stosowania środków tymczasowych w sprawach m.in. sądownictwa państw członkowskich, może się to spotkać z bardzo ostrą reakcją Unii. "Skutki tej decyzji mogą być dla nas bardzo złe, bo de facto ryzykujemy, że mogą nas z Unii po prostu wyrzucić" - mówił.

Więcej o: