Prokuratura obciążyła przymusową hipoteką działkę Scheuring-Wielgus i jej męża. Posłanka: To represje

Prokuratura Rejonowa Toruń-Centrum zdecydowała o obciążeniu hipoteką przymusową działki należącej do posłanki Lewicy Joanny Scheuring-Wielgus i jej małżonka - podała Polska Agencja Prasowa. Sprawa ma związek z zarzutami wobec męża parlamentarzystki, który w trakcie ubiegłorocznych protestów po wyroku TK ws. aborcji wraz z posłanką pojawił się z transparentami w jednym z toruńskich kościołów.

W czerwcu trafił akt oskarżenia przeciwko Piotrowi W., mężowi posłanki Lewicy Joanny Scheuring-Wielgus, któremu grozi do 2 lat więzienia za "złośliwe przeszkadzanie publicznemu wykonywaniu aktu religijnego" - podał Onet.pl na podstawie doniesień PAP.

Joanna Scheuring-Wielgus i Piotr W. pojawili się 25 października na mszy w kościele pw. św. Jakuba Apostoła w Toruniu z transparentami dotyczącymi praw kobiet. Akcja miała związek z protestami po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji.

Polska Agencja Prasowa ustaliła także, że Prokuratura Rejonowa Toruń-Centrum obciążyła hipoteką przymusową do 35 tys. zł działkę, której właścicielami są parlamentarzystka i jej mąż.

- Art. 291 kodeksu postępowania karnego przewiduje, że w razie zarzucenia dokonania przestępstwa, za które grozi grzywna, można zastosować taki środek - potwierdza w rozmowie z Gazeta.pl prokurator Jarosław Kilkowski z Prokuratury Okręgowej w Toruniu. Podkreśla, że decyzja dotyczy Piotra W., a nie posłanki Joanny Scheuring-Wielgus.

Przepisy mówią o tym, że taka decyzja może zapaść, "jeżeli zachodzi uzasadniona obawa, że bez takiego zabezpieczenia wykonanie orzeczenia będzie niemożliwe albo znacznie utrudnione".

Ze złożonego pod koniec kwietnia oświadczenia majątkowego parlamentarzystki wynika, że nie posiada ona praktycznie żadnych oszczędności, jest za to współwłaścicielką domu wartego ponad 0,5 mln zł oraz dwóch samochodów.

Zobacz wideo Scheuring-Wielgus do Ziobry: Zjechał pan na poziom mniej niż zero (wypowiedź z lipca 2020 r.)

Scheuring-Wielgus: To represje wymierzone we mnie

Parlamentarzystka wraz z mężem odwołali się od decyzji prokuratury. - To represje prokuratora wymierzone we mnie poprzez moją rodzinę. To coś, co się jeszcze w Polsce nie wydarzyło. Ziobro nie przestraszy mnie takimi działaniami - stwierdziła Scheuring-Wielgus w rozmowie z PAP.

Sama posłanka nie usłyszała prokuratorskich zarzutów. Chciał tego minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, który zwrócił się w ubiegłym roku do marszałkini Sejmu o uchylenie immunitetu posłance Lewicy. Zgodę na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej wyraża Sejm w głosowaniu. Takie głosowanie do tej pory się nie odbyło.

Więcej o: