Nie będzie dochodzenia ws. wpisu Pawłowicz o transpłciowej uczennicy. Mamy uzasadnienie prokuratury

Portal Gazeta.pl dotarł do szczegółów majowej decyzji Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która odmówiła wszczęcia dochodzenia ws. wpisu sędzi TK Krystyny Pawłowicz o transpłciowym dziecku. Zdaniem prokuratury, nie można uznać, że Pawłowicz swoim wpisem chciała sprowadzić na uczennicę niebezpieczeństwo.

Sędzia Trybunału Konstytucyjnego i była posłanka PiS Krystyna Pawłowicz w kwietniowym wpisie na Twitterze napisała o uchwale, którą miała podjąć rada pedagogiczna jednej ze szkół ws. transpłciowej uczennicy.

Jak twierdziła Pawłowicz, uchwała "zobowiązywała nauczycieli" do zwracania się do uczennicy żeńskim imieniem, tak, "jak chcieli rodzice". We wpisie znalazła się nie tylko informacja o miejscowości, ale również nazwa placówki, imię i nazwisko dyrektorki, a także imię dziecka.

Krystyna PawłowiczPawłowicz naraziła na lincz transpłciową uczennicę. Śledztwa nie będzie

Na Pawłowicz spadła fala krytyki. Głos w sprawie zabrał m.in. burmistrz miejscowości, który poinformował, że po wpisie sędzi TK w szkole odbyła się kontrola kuratorium. Zaznaczył, że szczegóły podane przez Pawłowicz nie mają związku z faktami, a władze placówki i miasta pozostaną otwarte na potrzeby transpłciowych uczniów.

Niedługo potem Pawłowicz usunęła wpis, a następnie za pośrednictwem mediów społecznościowych przeprosiła uczennicę i przyznała, że "sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana", niż jej się wydawało.

Zawiadomienie do prokuratury ws. wpisu Pawłowicz złożyli posłowie Koalicji Obywatelskiej Marzena Okła-Drewnowicz i Cezary Tomczyk, a także posłanka Lewicy Wanda Nowicka. Jak zaznaczyli w swoich zawiadomieniach, doszło do "nieuprawnionego przetwarzania danych osobowych" uczennicy, a konkretnie "danych dotyczących seksualności".

Zdaniem posłów KO, sędzia TK naraziła też dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Miały świadczyć o tym liczne negatywne komentarze dotyczące uczennicy i szkoły pojawiające się pod wpisem Pawłowicz.

Według polityków opozycji wpis Krystyny Pawłowicz umożliwił łatwe ustalenie tożsamości dziecka.

Zobacz wideo Cymański o Piotrowiczu i Pawłowicz w TK (wypowiedź z grudnia 2019 r.)

Wpis Krystyny Pawłowicz. Odmowa Prokuratury Okręgowej

W maju Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmówiła wszczęcia dochodzenia w tej sprawie. Pod decyzją podpisała się prokurator Agata Kasperek. Portal Gazeta.pl dotarł do szczegółów tej decyzji.

W dokumencie prokuratury czytamy m.in., że opisana przez Krystynę Pawłowicz uchwała rady pedagogicznej nie została w rzeczywistości podjęta, a podane przez sędzię TK imię i wiek dziecka "nie odpowiadają faktycznej sytuacji".

Prokuratur stwierdziła, że odpowiedzialność za narażenie kogoś na utratę życia lub zdrowia można ponieść tylko wtedy, jeśli jest to działanie "umyślne w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym". "Oznacza to, że sprawca obejmuje swoją świadomością co najmniej możliwość nastąpienia skutku opisanego w przepisie" - zaznaczyła Agata Kasperek.

Zdjęcie ilustracyjneBiuro RPO ws. transpłciowej uczennicy: Postępowanie dyrektorki prawidłowe

"Brak jest podstaw do przyjęcia, że sędzia Krystyna Pawłowicz, umieszczając w dniu 6 kwietnia 2021 r. wpis na portalu Twitter (...) działała w zamiarze narażenia ucznia szkoły na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. O zamiarze takim nie świadczą umieszczane pod wpisem komentarze, są one bowiem wyrażane przez osoby czytające wpis" - czytamy w uzasadnieniu.

Prokuratura stwierdziła dodatkowo, że "ewentualne zachowanie osób czytających wpis wymagałoby w pierwszej kolejności ustalenia tożsamości ucznia, a więc podjęcie pewnych działań", przez co nie można uznać, iż doszło do narażenia dziecka na niebezpieczeństwo.

"Biorąc powyższe pod uwagę stwierdzić należy, iż w przedmiotowej sprawie brak jest znamion wymienionych na wstępie przestępstw, dlatego też należy odmówić wszczęcia dochodzenia w przedmiotowej sprawie" - podsumowała prokuratura.

***

Emerytury - to temat, który czytelnicy Gazeta.pl wybrali w głosowaniu jako pierwszy do omówienia w naszym nowym programie - Q&A. Teraz czas na zadawanie pytań. Co zmieni się w emeryturach w związku z Polskim Ładem, kto zyska, a kto może stracić, czy warto pracować jak najdłużej - przesyłajcie swoje pytania na adres: next.redakcja@agora.pl. Zadamy je ekspertowi w programie na żywo - w najbliższy czwartek o 12:00. Naszym gościem będzie prof. Paweł Wojciechowski, wiceprezydent i główny ekonomista Pracodawców RP, były minister finansów.

Więcej o: