Bogatynia. W niedzielę II tura wyborów na burmistrza. W tle polsko-czeski spór o kopalnię w Turowie

Mieszkańcy Bogatyni wybiorą w niedzielę nowego burmistrza. Faworytem do zwycięstwa jest wspierany przez PiS Wojciech Dobrołowicz. W tle wyborów rozgrywa się jednak polsko-czeski spór o kopalnię w Turowie, która znajduje się w pobliżu miasta. Kandydat obozu rządzącego zapewniał mieszkańców, że kopalnia jest "przedmiotem troski polskiego rządu".

W niedzielę 27 czerwca odbędzie się II tura wyborów na burmistrza Bogatyni (woj. dolnośląskie). Pierwszą turę wygrał z wynikiem 49 proc. głosów Wojciech Dobrołowicz, kandydat wspierany przez PiS. Polityk został wcześniej wyznaczony przez obóz rządzący na komisarza Bogatyni - poprzedni burmistrz złożył rezygnację. Rywalem Dobrołowicza będzie bezpartyjny Ireneusz Kropidłowski. Polityk ubiegający się o fotel burmistrza uzyskał w pierwszej turze głosowania 18,16 proc. głosów.

Zobacz wideo Czesi chcą kar dla Polski ws. Turowa. Bielan mówi o "niepotrzebnym sporze w rodzinie"

Bogatynia. Wybory nowego burmistrza. Spór o kopalnię Turów to temat kampanii

Polsko-czeski spór wokół kopalni węgla brunatnego w Turowie stał się jednym z tematów przewodnich kampanii wyborczej. Zarówno kopalnia, jak i elektrownia Turów znajdują się na terenie gminy Bogatynia. Wielu mieszkańców miasta pracuje na co dzień w kopalni lub elektrowni.

Aleksander KwaśniewskiAleksander Kwaśniewski: PiS się szykuje do przedterminowych wyborów

- Mamy świadomość, że ta sprawa dotyczy nie tylko relacji międzypaństwowych. Dotyczy też bardzo mocno mieszkańców regionu - z jednej strony kraju libereckiego, a z drugiej Bogatyni i regionu turoszowskiego. Chcemy osiągnąć porozumienie jak najszybciej - powiedział minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka, komentując polsko-czeskie negocjacje ws. Turowa.

Wojciech Dobrołowicz popierany przez PiS u boku premiera Morawieckiego

Wojciech Dobrołowicz pojawił się pod koniec maja obok premiera Mateusz Morawieckiego podczas konferencji prasowej dotyczącej Turowa. Kandydat wspierany przez PiS powiedział wówczas, że miał okazję porozmawiać z premierem w cztery oczy. - Mogę zapewnić pracowników Turowa i naszych mieszkańców, że elektrownia, kopalnia i cały nasz region są przedmiotem troski polskiego rządu, który podejmuje w tej sprawie konkretne działania - powiedział Dobrołowicz.

Kandydat na burmistrza Bogatyni nawiązał do sprawy Turowa także po ogłoszeniu wyników pierwszej tury wyborów. "Wygraliśmy! Pokazaliście, że chcecie zmian i uczciwości. Dobry start dla Bogatyni, który rozpoczęliśmy już parę miesięcy temu, przynosi efekty i musimy tego bronić, tak samo jak miejsc pracy w kopalni" - powiedział.

W sprawę Turowa angażował się również Ireneusz Kropidłowski. Bezpartyjny kandydat podkreślał, że interesuje się losem pracowników kopalni, spółek zależnych oraz ich rodzin. Kropidłowski uczestniczył również w demonstracjach mieszkańców sprzeciwiających się wstrzymaniu wydobycia węgla w Turowie. "Sytuacja jest poważna, bo chodzi o tysiące miejsc pracy ludzi z całego powiatu, w tym również z Bogatyni" - napisał Kropidłowski w mediach społecznościowych.

Decyzja TSUE ws. kopalni w Turowie

W maju Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przychylił się do wniosku czeskiego rządu o zastosowaniu środka tymczasowego i nakazał wstrzymanie wydobycia węgla w kopalni w Turowie do czasu rozstrzygnięcia sporu dotyczącego kopalni. Czesi uważają, że wydobycie węgla ma negatywny wpływ na środowisko przy pograniczu - wpływa np. na zmniejszenie poziomu wód.

Polski rząd nie zastosował się do decyzji TSUE, wskazując, że wstrzymanie wydobycia węgla może doprowadzić do katastrofy ekologicznej i energetycznej. Czechy zwróciły się do Trybunału o ukaranie Polski kwotą 5 milionów euro dziennie za niewykonanie obowiązku natychmiastowego zaprzestania wydobycia. We wtorek (22 czerwca) rozpoczęła się kolejna tura negocjacji w Pradze pomiędzy stroną czeską i polską.

Michał DworczykAtaki na skrzynki mailowe. ABW o "związkach z działaniami rosyjskich służb "

Więcej o: