Polityczny "komisarz" zamiast RPO? Konstytucjonalistka: Zniknie ostatnia instytucja niezależna od władzy

- Rzecznika Praw Obywatelskich po prostu w Polsce nie będzie - powiedziała dr hab. Anna Rakowska-Trela, komentując możliwość wprowadzenia przez obóz rządzący stanowiska p.o. RPO. Według konstytucjonalistki ustawa wprowadzająca komisarza byłaby "w sposób jaskrawy i oczywisty" złamaniem konstytucji. Tego samego zdania jest Adam Bodnar, który uważa, że konstytucja nie przewiduje takiego urzędu.

W ubiegły piątek Senat nie zgodził się na objęcie stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich przez senatorkę Lidię Staroń. To już piąta bezskuteczna próba wyłonienia nowego ombudsmana. Wcześniej odrzucano rządowe kandydatury Piotra Wawrzyka i Bartłomieja Wróblewskiego oraz kandydatkę opozycji mec. Zuzannę Rudzińską-Bluszcz. Kadencja obecnego RPO, Adam Bodnara, zakończyła się we wrześniu 2020 r.  

Zobacz wideo Senat odrzucił kandydaturę Lidii Staroń na RPO

PiS powoła p.o. RPO? Konstytucjonalistka: To w sposób jaskrawy i oczywisty niezgodne z konstytucją

Dr hab. Anna Rakowska-Trela, konstytucjonalistka z Uniwersytetu Łódzkiego, powiedziała w rozmowie z portalem Onet, że w jej ocenie "na wybór RPO nie ma co po raz szósty liczyć". Według konstytucjonalistki możliwe są trzy scenariusze.  

Michał Kazimierz UjazdowskiKlub Koalicji Polskiej-PSL będzie miał nowego członka. "Będzie efekt śnieżnej kuli"

Pierwszy zakłada, że Adam Bodnar w połowie lipca odchodzi ze stanowiska i jego miejsca nikt nie zajmuje. W drugim scenariuszu obowiązki Rzecznika Praw Obywatelskich przejmuje pierwszy zastępca Bodnara, Stanisław Trociuk. Według Rakowskiej-Treli na taki rozwój wypadków nie zgodzi się jednak obóz rządzący.  

- Zaś trzecią możliwością jest to, że ustawa o RPO zostanie tak zmieniona, żeby ominąć Senat i powołać p.o. Rzecznika - stwierdziła prawniczka. - PiS przeforsuje teraz w Sejmie ustawę o "pełniącym obowiązki" Rzecznika. Kimś w rodzaju komisarza - dodała. 

Zdaniem prawniczki odbędzie się to wbrew konstytucji "w sposób jaskrawy i oczywisty".

- Nie po to konstytucja ustanawia urząd, na przykład prezydenta i inne, żeby ich zastępować pełniącymi obowiązki. Na tej zasadzie można by powołać "p.o. prezydenta", bo niby dlaczego nie? - zapytała. Prawniczka dodała, że jeśli władza zdecyduje się na ominięcie konstytucji, to "Rzecznika Praw Obywatelskich po prostu w Polsce nie będzie". - Jeśli zniknie prof. Bodnar, zniknie też ostatnia instytucja, która była niezależna od władzy - stwierdziła Rakowska-Trela.

Adam Bodnar o komisarzu w miejsce RPO: To byłoby naruszenie konstytucji 

Krytycznie o wprowadzeniu p.o. RPO wypowiedział się również Adam Bodnar. Obecny RPO podkreślił w TVN24, że "wprowadzanie komisarza (na urząd RPO - red.) byłoby naruszeniem konstytucji, bo wprowadziłoby urząd, który nie jest znany konstytucji"

- Nie jestem przekonany, czy uda się zdobyć większość dla takiej ustawy, tym bardziej że społeczność międzynarodowa przygląda się sytuacji związanej z Rzecznikiem Praw Obywatelskich - powiedział Bodnar.

Przypomnijmy, że RPO jest powoływany przez Sejm za zgodą Senatu. Impas w sprawie wyboru nowego Rzecznika spowodował, że Adam Bodnar pełni swoje obowiązki również po formalnym zakończeniu kadencji. W kwietniu Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej orzekł, że przepis, który pozwala na to Bodnarowi, jest niekonstytucyjny. Orzeczenie wjedzie w życie w połowie lipca i do tego czasu obie izby parlamentu powinny dojść do porozumienia w sprawie wyboru nowego Rzecznika. 

Bodnar podkreślił, że wykonuje swoje obowiązki dlatego, że parlamentowi nie udało się dotąd wybrać jego następcy. - Wykonywałbym je pewnie jeszcze dłużej, gdyby nie absolutnie bezprawny wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 15 kwietnia. Ten wyrok oznacza, że po trzech miesiącach od jego ogłoszenia nie mogę dalej wykonywać obowiązków, bo nie mam do tego podstawy prawnej - wyjaśnił.

Donald TuskTusk stał się orężem w walce rywalizujących w Platformie frakcji

Więcej o: