Staroń nie będzie RPO. Komentarze: "Padła ofiarą Kaczyńskiego", "Galopująca katastrofa"

Senator Lidia Staroń nie zostanie Rzeczikiem Praw Obywatelskich - tak w piątek zdecydował Senat. Zarówno debata, jak i samo głosowanie, wywołały falę komentarzy wśród polityków i publicystów. Niektórzy sugerują wręcz, że wynik głosowania jest prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu na rękę.

Senat nie wyraził zgody na powołanie Lidii Staroń na Rzecznika Praw Obywatelskich. "Za" zagłosowało 45 senatorów, 51 było przeciw, 3 wstrzymało się od głosu, a jeden wziął udziału w głosowaniu. Lidia Staroń zaznaczyła po głosowaniu, że nie jest zaskoczona decyzją Senatu.

Przeciw kandydaturze Lidii Staroń byli senatorowie Koalicji Obywatelskiej, PSL, Lewicy i Koła Senatorów Niezależnych. Za był klub PiS, z wyjątkiem dwóch senatorów, którzy podobnie jak Lidia Staroń wstrzymali się od głosu.

Lidia StarońSenat odrzucił kandydaturę Lidii Staroń. Polityczka nie zostanie RPO

Była to piąta próba wyboru Rzecznika po tym jak we wrześniu skończyła się kadencja dotychczasowego RPO Adama Bodnara. Zgodnie z ustawą o RPO nadal pełni on swój urząd do czasu powołania następcy. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis ustawy, który na to zezwala jest niekonstytucyjny. Straci on moc w połowie lipca.

Zobacz wideo Senat odrzucił kandydaturę Lidii Staroń na RPO

Lidia Staroń nie będzie RPO. "Żenujący poziom kompetencyjny"

"Ponownie melduję obywatelkom i obywatelom wykonanie zadania. Senat nigdy nie zgodzi się na politycznego i niekompetentnego Rzecznika Praw Obywatelskich. Odrzuciliśmy kandydaturę Lidii Staroń, tak jak poprzednich kandydatów PiS Piotra Wawrzyka i Bartłomieja Wróblewskiego" - skomentował głosowanie szef klubu senackiego KO Marcin Bosacki.

"Głosowanie nad kandydaturą senator Lidii Staroń na RPO pokazuje konsolidację demokratycznej większości w Senacie i słabość PiSu, który nie zdołał zmobilizować nawet członków własnego klubu. Erozja obozu władzy postępuje" - ocenił rzecznik PO Jan Grabiec.

"Senat stanął na wysokości zadania. Lidia Staroń nie będzie RPO. To urząd dla profesjonalisty i obrońcy praw człowieka, a nie politycznego nominanta, nie mówiąc już o żenującym poziomie kompetencyjnym pani senator" - skomentowała posłanka KO Maria Janyska.

"Lidia Staroń jednak na spalonym. Koniec meczu - 1:0 dla opozycji w tym tygodniu po efektownej bramce w Rzeszowie" - skomentował europoseł Łukasz Kohut.

"Jest oczywistym, że J.Kaczyński nie widział i nie chciał Lidii Staroń na stanowisku RPO, bo wiązałoby się to z wyborami uzupełniającymi do Senatu, a na drugi Rzeszów i kolejną porażkę swojego obozu politycznego nie może sobie pozwolić" - napisała na Twitterze posłanka Lewicy Karolina Pawliczak.

"Z KP PiS dwóch senatorów się wstrzymało ws. Lidii Staroń - czyli de facto "przeciw". A jeden nie zagłosował. Józef Zając (gowinowiec) za. Kwiatkowski jednak przeciw. Tyszkiewicz też przeciw. Lidia Staroń się wstrzymała. Opozycja dała radę tym razem. PiS nie wykazało determinacji" - podsumował Jacek Gądek z Gazeta.pl.

"Patrzę na senatorów PiS, którzy nie poparli L. Staroń. I teraz teoria moja spiskowa: J. Kaczyński wystawił Staroń, ale wcale jej nie chciał. A teraz sam zysk dla PiS: J. Gowin sprawdzony, mandatu w Senacie PiS nie straci, można robić specustawę o RPO, bo "zła opozycja odrzuca" - napisał na Twitterze Patryk Słowik z portalu Wp.pl.

"Jedno jest pewne - długo pani senator Staroń nie będzie w stanie zatrzeć tego wrażenia, które stworzyła na swój temat w ostatnich tygodniach" - skomentował na Twitterze dziennikarz TVN24 Radomir Wit.

"Wystąpienie Lidii Staroń znalazło się właśnie w fazie galopującej katastrofy" - tak wypowiedzi kandydatki oceniał jeszcze przed głosowaniem Kamil Dziubka z Onet.pl.

"Absolutna kompromitacja Lidii Staroń w Senacie. Niebywałe" - pisała Kamila Biedrzycka z "Super Expressu".

"Lidia Staroń padła ofiarą Jarosława Kaczyńskiego, który wykorzystał ją do swoich celów politycznych próbując przykryć inne ważne problemy. Po ludzku współczuje jej, ale nie oddam głosu z litości. To nie jest mój kandydat" - zapowiadał Jacek Bury, senator Polski 2050.

"A więc nie wystarczy chcieć żeby być, zwłaszcza Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Gdyby Senat nie odrzucił kandydatury Lidii Staroń, skompromitowałby się jak sama kandydatka podczas senackiej sesji. Piąty akt wyborów #RPO za nami, czas na akt 6. dramatu" - napisał Edwin Bendyk z "Polityki".

Więcej o: