Kaczyński odejdzie z rządu, ale szybszych wyborów nie będzie. "Ma poczucie, że partia mu się trochę rozjeżdża"

Jacek Gądek
Scenariuszem podstawowym dla Jarosława Kaczyńskiego są wybory na jesieni 2023 r., a nie ich przyspieszanie. Za pół roku prezes Prawa i Sprawiedliwości ma zrezygnować z funkcji wicepremiera i w pełni poświęcić się partii, by za dwa i pół roku celować w trzecią kadencję.
Zobacz wideo Maksymowicz: Lidia Staroń stała się jednoznacznie politycznym kandydatem PiS

Cały rok 2022 i niemal cały 2023 prezes PiS chce poświęcić na pracę w partii, a nie rządzie. O planie odejścia Jarosława Kaczyńskiego z rządu pisał "Super Express". - W grudniu tego roku Jarosław Kaczyński chce odejść do partii, żeby przygotowywać PiS na wybory parlamentarne - mówi nam polityk z jego otoczenia, potwierdzając ten scenariusz.

Od dawna bliscy Kaczyńskiemu politycy mówili, że PiS nie może stać się jak Platforma, więc trzeba partię trzymać w ryzach, by jej struktury i działacze nie stały się "spasionymi kocurami", które już nie potrafią lub im się nie chce łapać myszy.

- Kaczyński ma poczucie, że partia mu się już trochę rozjeżdża, bo nie jest w stanie łączyć pracy rządowej i partyjnej. Chce wrócić do partii - mówi jeden z jego współpracowników. Plan, by Jarosław Kaczyński zrezygnował z funkcji wicepremiera oraz szefa Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych, wynika też z tego, że udało się nieco wygasić konflikt premiera Mateusza Morawieckiego i Zbigniewa Ziobry.

Na Nowogrodzkiej oczywiście nie wyklucza się wyborów na wiosnę 2022 r., ale jest to scenariusz bardzo mało prawdopodobny, choć przywoływanie wizji szybszych wyborów regularnie służy PiS-owi do dyscyplinowania mniejszych koalicjantów - Porozumienia Jarosława Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry.

Jeśli już miałyby się odbyć przyspieszone wybory, to w PiS w zasadzie jedyny rozważany termin to wiosna 2022 r. Dlaczego? Bo PiS mogłoby samo doprowadzić do nieuchwalenia budżetu w terminie, co dałoby prezydentowi Andrzejowi Dudzie możliwość rozwiązania Sejmu. - Akurat wtedy wszystkie karty będą w naszych rękach - mówi polityk z Nowogrodzkiej.

Inną konstytucyjną drogą do przyspieszenia wyborów jest przegłosowanie większością aż 2/3 głosów uchwały o samorozwiązaniu Sejmu. W tym wariancie Nowogrodzka byłaby skazana na szukanie poparcia w opozycji - byłaby zatem uzależniona od Platformy Obywatelskiej, a w PiS nikt nie chce być skazany na takie upokorzenie.

- Wybory na wiosnę 2022 r. nie są zupełnie wykluczone i możliwe do zrealizowania, ale bardzo mało prawdopodobne. Absolutnie nie ma jednak żadnych decyzji o wyborach wtedy. Sam Kaczyński mówił w partii, że odejdzie z rządu, ale w kontekście wyborów na jesieni 2023, a nie przyspieszonych - podkreśla nasz rozmówca z centrali PiS.

Dla prezesa PiS ważna jest też sprawa czysto zdrowotna. Przeszedł on już jedną operację kolana. Czeka go kolejna - drugiego. O ile jednak - opisują nasi rozmówcy - Kaczyński bardzo narzekał i utykał na jedną nogę, właśnie przez bolące kolano (później zoperowane), to przez ostatnie miesiące nie narzeka na drugie, choć i ono musi pójść pod nóż.

- Od dłuższego czasu prezes nie narzeka na kolana. Przed pierwszą operacją było inaczej i mówił o bólu, a teraz nie. Miał mieć drugą operację, ale przez covid plany musiały się pozmieniać. Operacja będzie, ale w jakimś dogodnym momencie - słyszymy od jego współpracownika.

Więcej o: