Budka, Czarzasty i Kosiniak-Kamysz ręczą za Nowaka. "Areszt nie może być narzędziem represji"

"Gwarantujemy, że do dnia wyroku pozostanie on dyspozycyjny dla sądu, prokuratury i pozostałych organów ochrony porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej" - piszą parlamentarzyści i ręczą za Sławomira Nowaka.

Politycy opozycji napisali list w sprawie Sławomira Nowaka. Podpisali się pod nim m.in. Borys Budka z Platformy Obywatelskiej, Włodzimierz Czarzasty z Lewicy i Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL. "Areszt nie może być wykorzystywany jako narzędzie represji. Sławomir Nowak, były poseł i były konstytucyjny minister rządu Rzeczypospolitej Polskiej, spędził w areszcie dziewięć miesięcy. Został zwolniony decyzją sądu, pod warunkiem wpłaty gigantycznej kwoty tytułem poręczenia majątkowego. W toku postępowania prokuratura zajęła cały majątek jego i jego rodziny, utrudniając mu tym samym wykonanie obowiązku nałożonego przez sąd" - napisali parlamentarzyści w piśmie, które cytuje "Gazeta Wyborcza".

"Niniejszy list jest wyrazem naszego poręczenia za Sławomira Nowaka - gwarantujemy, że do dnia wyroku pozostanie on dyspozycyjny dla sądu, prokuratury i pozostałych organów ochrony porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej" - dodali politycy.

Parlamentarzyści podkreślili w liście, że prawo do sprawiedliwego procesu oraz domniemanie niewinności to podstawowe zasady postępowania karnego. Jak zaznaczyli, każdy powinien mieć ustawową gwarancję uczciwego procesu.

"Niezrozumiałe jest dla nas publiczne przesądzanie o winie Sławomira Nowaka przez Ministra Sprawiedliwości - Pana Zbigniewa Ziobrę. Nie taka jest rola Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego. Stwierdzenie winy bądź niewinności oskarżonego jest zadaniem sądu" - napisali sygnatariusze.

Zobacz wideo Współpraca Trzaskowskiego i Hołowni nieunikniona? Maksymowicz: Alians wchodzi w grę

Konferencja samorządowców zaangażowanych w Ruch Wspólna Polska. Przy mikrofonie Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, na prawo od niego Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. Po lewej od Trzaskowskiego Konrad Fijołek, prezydent-elekt Rzeszowa, Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku oraz Arkadiusz Wiśniewski, prezydent OpolaTrzaskowski z innymi prezydentami zwierają szyki. Kto będzie w zarządzie?

Zarzuty wobec Sławomira Nowaka

Prokuratura Okręgowa w Warszawie podejrzewa Sławomira Nowaka o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, korupcję i pranie pieniędzy. W sumie Nowak miał przyjąć ponad trzy miliony złotych łapówek. Zarzuty dotyczą głównie lat 2016-2019, gdy kierował ukraińską agencją drogową Ukrawtodor. W śledztwie podejrzanych jest dziesięć osób, a prokuratura dokonała zabezpieczeń majątkowych na kwotę 7,5 mln zł.

12 kwietnia Sąd Okręgowy nie przedłużył aresztu Sławomirowi Nowakowi. Na tę decyzję zażalenie złożyła prokuratura. Jak argumentowano, były minister transportu może próbować uciec z kraju. Na początku czerwca Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował, że Sławomir Nowak ma wrócić do aresztu. Były minister transportu miał tego uniknąć, wpłacając poręczenie majątkowe w wysokości miliona złotych. Kwotę wpłaciła córka Nowaka, jednak prokurator odmówił podpisania protokołu przyjęcia depozytu. Więcej na ten temat można przeczytać w poniższym tekście:

Sławomir Nowak nie wyjdzie z aresztu. Sąd odrzucił zażalenie jego obrońcyAdwokat S. Nowaka: Wpłynął 1 mln zł poręczenia, ale nie ma protokołu

"Sąd wyznacza kaucję i pozwala odpowiadać Nowakowi z wolnej stopy.Córka robi zbiórkę i udaje jej się zebrać gigantyczną kwotę poręczenia.Prokuratura nie przyjmuje do wiadomości decyzji sądu i tego, że wpłynęło poręczenie. Gdzie my żyjemy? Prokuratura dzisiaj to zwykła gangsterska" - skomentował sytuację Sławomir Nitras.

Więcej o: