Lidia Staroń nowym RPO? Cimoszewicz: PiS ustanowi komisarza. I będą bronili rządu przed obywatelami

- Wydaje mi się, że PiS robi to wszystko ze świadomością, iż ona nie przejdzie w Senacie - powiedział były premier Włodzimierz Cimoszewicz o wyborze Lidii Staroń na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Zdaniem polityka, prawdziwą intencją obozu władzy jest powołanie komisarza, który będzie pełnić obowiązki nowego RPO.

Sejm głosował we wtorek nad wyborem Rzecznika Praw Obywatelskich. Kandydatka PiS Lidia Staroń otrzymała 231 głosów, a wspierany przez opozycję prof. Marcin Wiącek 222 głosy. Do ostatecznego wyboru Staroń na nowego RPO potrzebna jest jeszcze zgoda Senatu, w którym minimalną większość ma opozycja.

Zobacz wideo Siemoniak o powrocie Tuska do PO: Być może powinniśmy zmienić dla niego statut

Cimoszewicz o wyborze nowego RPO: Lidia Staroń nie spełnia warunków kwalifikacyjnych

Włodzimierz Cimoszewicz, były premier, a obecnie europoseł, skomentował wybór Lidii Staroń na RPO w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Polityk podkreślił, że ustawa o Rzeczniku Praw Obywatelskich wymaga od osoby pełniącej urząd wybitnej znajomości prawa.

Piotr Müller, rzecznik rząduMüller: Spotkamy się z szerokimi działaniami dezinformacyjnymi

- Pani Staroń nie jest prawnikiem. W moim przekonaniu ona nie spełnia warunków kwalifikacyjnych. To, że uzyskała większość głosów, świadczy jedynie o pewnym uporze politycznym - powiedział Cimoszewicz. Były premier dodał, że kandydat opozycji prof. Marcin Wiącek jest "wybitnym prawnikiem i ma kwalifikacje".

Zdaniem Cimoszewicza prawdziwą intencją Prawa i Sprawiedliwości nie jest jednak powołanie Lidii Staroń na nowego RPO, tylko wyznaczenie komisarza, który będzie pełnił jego obowiązki. - Wydaje mi się, że PiS robi to wszystko ze świadomością, iż ona nie przejdzie w Senacie, a ponieważ znowelizowano ustawę o RPO, to ustanowią komisarza. I będą bronili rządu przed obywatelami, a nie obywateli przed rządem - ocenił.

Parlament musi wybrać nowego Rzecznika do połowy lipca

Rzecznik Praw Obywatelskich jest powoływany przez Sejm za zgodą Senatu na 5 lat. Kadencja obecnego RPO Adama Bodnara upłynęła we wrześniu ubiegłego roku, ale do tej pory nie udało się wybrać jego następcy.

W kwietniu Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis, który pozwala RPO pełnić swoje obowiązki po upływie kadencji, jest niekonstytucyjny. Wyrok wejdzie w życie po trzech miesiącach od jego publikacji w Dzienniku Ustaw (połowa lipca). Do tego czasu obie izby parlamentu powinny dojść do porozumienia w sprawie wyboru następcy Bodnara.

Większość w wyższej izbie parlamentu ma jednak opozycja, co oznacza, że kandydatura Lidii Staroń może przepaść. Wcześniej taki sam los spotkał poprzednich kandydatów PiS: Bartłomieja Wróblewskiego i Piotra Wawrzyka.

Premier Mateusz Morawiecki w Sejmie (zdj. archiwalne)Nieoficjalnie: Rząd szykuje nową ustawę. Tomczyk: "zaostrzenie praw"

Więcej o: