Poseł z Platformy się pomylił. Chciał zagłosować na kandydatkę PiS i zasilić obóz władzy

Zbigniew Ajchler, który zagłosował w Sejmie za prof. Marcinem Wiąckiem, pomylił się. Chciał oddać głos na Lidię Staroń. Ajchler jako poseł wybrany z listy Koalicji Obywatelskiej dziś złożył ślubowanie, ale - wedle informacji Gazeta.pl - będzie wspierał obóz Zjednoczonej Prawicy.

Nasze informacje Zbigniew Ajchler potwierdził w poście na swoim profilu na Facebooku. Napisał: „Moją intencją było poparcie w głosowaniu nad RPO Pani Senator Lidii Staroń. Głos na Pana Wiącka oddałem omyłkowo. Nie ma to wpływu na wynik głosowania, ale chciałbym, aby moje rzeczywiste intencje wybrzmiały".

Zobacz wideo Fogiel o Polskim Ładzie: Mam nadzieję, że podpis Gowina jest obowiązujący

Zbigniew Ajchler zagłosował na Wiącka, ale to była pomyłka. Chciał wspierać obóz władzy

Jeszcze przed głosowaniem centrala PiS była pewna głosu Ajchlera, który miał zagłosować na Lidię Staroń. Stąd jego głos - jak pisze, omyłkowy - był dla Nowogrodzkiej zaskoczeniem.

Wedle naszych informacji Zbigniew Ajchler może niedługo współtworzyć nowe koło w Sejmie, które założyć planuje poseł Łukasz Mejza. Ajchler ma kłopoty zdrowotne i na prawicy to właśnie w tym - i nie najłatwiejszym sposobem głosowania - upatruje się powodów jego pomyłki.

Więcej o: