Jak podkupywano ludzi Gowina. WP: Rozmowy toczyły się w mieszkaniu Jacka Żalka

Wirtualna Polska ujawniła, w jaki sposób usiłowano podkupywać ludzi Jarosława Gowina. Część rozmów miała toczyć się w mieszkaniu posła Jacka Żalka, związanego z Adamem Bielanem (obaj wyrzuceni z Porozumienia), gdzie politykom przedstawiano rozmaite propozycje w zamian za opuszczenie Porozumienia. Bielan jednak zaprzecza i twierdzi, że przekupstwa mieli dopuszczać się ludzie Gowina.

W lutym władzę w Porozumieniu usiłowali przejąć "bielanowcy", którzy nie uznawali przywództwa Jarosława Gowina. Kiedy się nie udało, Adam Bielan i kilku innych polityków (m.in. Jacek Żalek) zostało usuniętych z partii. Choć politycy zakładają własne ugrupowanie, nie chcą odpuścić Gowinowi, batalia sądowa o Porozumienie będzie trwać. Jak donosi Wirtualna Polska, to właśnie po odejściu Bielana miała rozpocząć się "prawdziwa wojna". 

"Wachlarz politycznych zachęt" dla ludzi Gowina 

Ze śledztwa portalu WP wynika, że wobec polityków Jarosława Gowina stosowano cały "wachlarz politycznych zachęt" oraz propozycji, by zmienili swoje barwy. Propozycje stanowisk w administracji państwowej miały otrzymać m.in. Monika Pawłowska (która przeszła do Gowina z Lewicy) czy Magdalena Sroka. Obydwie posłanki miały usłyszeć, że jeżeli opuszczą Porozumienie, będą mogły wybrać sobie stanowisko w dowolnym resorcie.

- To normalne, że politycy ze sobą rozmawiają, ale to nienormalne, że są grupy, które podejmują histeryczne i szkodliwe dla stabilności Zjednoczonej Prawicy oraz funkcjonowania kraju próby przeciągania ludzi na swoją stronę za wszelką cenę. Każdy głos w parlamencie jest ważny, ale uwiarygodnianie grupy "bielanowców", która dokonała nieudanego rozłamu w Porozumieniu, w mojej ocenie od początku było skazane na niepowodzenie - skomentowała w rozmowie z portalem Pawłowska. Sroka nie chciała udzielić komentarza w sprawie. 

Jak relacjonują rozmówcy portalu Mieczysław Baszko miał z kolei dostać propozycję awansu dla syna pracującego w policji w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. Oczywiście ceną miało być opuszczenie partii Jarosława Gowina. 

Część spotkań odbywała się w mieszkaniu Jacka Żalka w Warszawie

Propozycje tego typu miały padały na spotkaniach nieformalnych. Część z nich miała odbywać się w mieszkaniu Jacka Żalka w Warszawie. Przypomnijmy, podlaski polityk został wyrzucony z Porozumienia w lutym bieżącego roku za wielokrotne łamanie statutu partii - informowała białostocka "Gazeta Wyborcza". To jeden z polityków, którzy nie uznali przywództwa Gowina. 

- Żalek zapraszał na Mokotowską polityków Porozumienia. To nie jest jakaś wielka tajemnica - mówił Wirtualnej Polsce były wiceprezes Porozumienia Robert Anacki. Na spotkaniach tych często miało padać pytanie dotyczące "rodzaju żołdu", którym zainteresowana jest dana osoba. 

Co na to sam Żalek? - Tak jak rozmawiałem z Jarosławem Gowinem o przyszłości Polski, decydując o powołaniu Porozumienia na ulicy Mokotowskiej, tak nadal jest to miejsce spotkań i troski o sprawy naszej ojczyzny. Jestem otwarty na rozmowę z każdym, tym bardziej z posłami, z którymi w ramach koalicji rządowej bierzemy odpowiedzialność za państwo - odpowiedział polityk. 

Próby przekupstwa ludzi Gowina? PiS zaprzecza 

Dziennikarze portalu zwrócili się z prośbą o komentarz do polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy zaprzeczyli, jakoby miało dochodzić do prób przekupstwa ludzi Jarosława Gowina. Rzecznik partii Radosław Fogiel uznał doniesienia za absurdalne. Z kolei Adam Bielan stwierdził, że to Jarosław Gowin podejmował tego typu działania. 

- Zarzuty formułowane wobec naszego środowiska to typowe zjawisko, kiedy złodziej krzyczy: Łapać złodzieja! To Jarosław Gowin i jego otoczenie może posługiwać się przekupstwem, składając propozycje obejmowania stanowisk w spółkach społecznej inicjatywy mieszkaniowej, które podlegają ministerstwu kierowanemu przez Jarosława Gowina - mówił Bielan, były polityk Porozumienia. 

Głosowanie nad RPO przesądzi o karierze politycznej Gowina?

Choć Porozumienie na czele z Jarosławem Gowinem jest koalicjantem Prawa i Sprawiedliwości, atmosfera wewnątrz Zjednoczonej Prawicy od dłuższego czasu jest dosyć napięta. Głośną kwestią jest m.in. jest wybór Rzecznika Praw Obywatelskich - Gowin podpisał się bowiem pod kandydaturą prof. Marcina Wiącka (kandydata opozycji), tymczasem PiS wystawił jako swoją kandydatkę senatorkę Lidię Staroń. Z doniesień medialnych wynika, że głosowanie lidera Porozumienia na kandydata opozycji może oznaczać jego dymisję. O takim planie pisało już m.in. OKO.press. 

"Wprost" miał usłyszeć od polityków PiS, że Gowin może stracić stanowisko wicepremiera nawet jeszcze w czerwcu, jeśli zagłosuje inaczej w sprawie RPO, niż oczekuje tego partia rządząca. Jeszcze ważniejszym głosowaniem ma być jednak to, dotyczące odwołania z funkcji wicemarszałka Ryszarda Terleckiego. Domaga się tego opozycja, po oburzającym wpisie polityka w mediach społecznościowych adresowanym do białoruskiej liderki opozycyjnej Swiatłany Cichanouskiej po jej spotkaniu z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim. Całą sprawę opisaliśmy m.in. w materiale:

Wiceminister kultury i poseł PiS Jarosław SellinSellin o Cichanouskiej: Robi się jej krzywdę. "Jakie to protekcjonalne!"

Więcej o: