Wybory w Rzeszowie. 70 proc. wyborców Ferenca wsparło Fijołka, a nie Warchoła. "Absolutnie kluczowy element"

Z badania exit poll wynika, że podczas wyborów w Rzeszowie ponad 70 proc. badanych, którzy w 2018 roku oddali swój głos na Tadeusza Ferenca, tym razem głosowało na Konrada Fijołka, a nie Marcina Warchoła, który był wspierany przez ustępującego prezydenta. - Czyli tak naprawdę dla nich kandydatem prezydenta Ferenca był właśnie Fijołek - ocenił w TVN24 Łukasz Pawłowski, prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej.

Konrad Fijołek wygrał wybory na prezydenta Rzeszowa, zdobywając 56,51 proc. głosów - informowała Miejska Komisja Wyborcza w Rzeszowie w nocy z niedzieli na poniedziałek. Zanim do wiadomości podano oficjalny wynik niedzielnych wyborów, wcześniej ukazały się te sondażowe, na podstawie badania exit poll przeprowadzonego przez Instytut Badań Samorządowych. Zgodnie z nimi Konrad Fijołek zdobył 55,8 proc. głosów, Ewa Leniart - 25,1 proc., Grzegorz Braun - 9,8 proc., a Marcin Warchoł - 9,3 proc. 

Zobacz wideo Zwycięstwo Konrada Fijołka jest szansą dla całej opozycji?

Wybory w Rzeszowie. Ferenc wsparł Warchoła, ale wyborcy byłego prezydenta wybrali Fijołka

- Przede wszystkim nie jest tajemnicą, że kluczową postacią w polityce samorządowej w Rzeszowie jest prezydent [dotychczasowy włodarz miasta, Tadeusz - red.] Ferenc. Z naszego badania wyszło, że ponad 70 procent wyborców, którzy głosowali w 2018 roku na prezydenta Ferenca, poparło Konrada Fijołka, a nie Marcina Warchoła [którego poparł ustępujący prezydent Tadeusz Ferenc - red.] - zwracał uwagę Łukasz Pawłowski z Instytutu Badań Samorządowych, prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej w TVN24

Z przedstawionych przez Pawłowskiego informacji wynika, że pomimo iż to Marcin Warchoł był kandydatem wspieranym przez ustępującego prezydenta Rzeszowa, mieszkańcy miasta ostatecznie swój głos oddali Fijołkowi. Zdaniem eksperta, jest to jeden z najważniejszych aspektów tegorocznych przedwczesnych wyborów i ma ogromny związek z polityką. 

Ewa LeniartSpecyficzne zachowanie Leniart pod sztabem Fijołka. "Ja współczuję"

- Wyborcy, którzy jednocześnie byli był wyborcami prezydenta Ferenca, a z drugiej strony wyborcami opozycji, doszli do wniosku, że to, iż Marcin Warchoł jednak pochodzi z obozu władzy, im przeszkadza i wybrali Konrada Fijołka. Czyli tak naprawdę dla nich kandydatem prezydenta Ferenca był właśnie Konrad Fijołek - ocenił prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej. Jak stwierdził, "to był absolutnie kluczowy element w tych wyborach". 

Dodał również, że osoby, które wcześniej był wyborcami Koalicji Obywatelskiej, Lewicy lub PSL-u w 95-98 proc., głosowały na Fijołka. 

Badanie exit poll jest sondażem przeprowadzanym w dniu wyborów. Przed częścią lokali wyborczych pojawia się grupa ankieterów, którzy pytają co piątą osobę wychodzącą z lokalu o to, na kogo oddały swój głos, jakie mają wykształcenie, poglądy polityczne oraz kogo popierały w poprzednich wyborach. Exit poll dopuszcza błąd w granicach dwóch punktów procentowych. 

Wybory w Rzeszowie. Fijołek bezkonkurencyjny w pierwszej turze

W nocy z niedzieli na poniedziałek Miejska Komisja Wyborcza w Rzeszowie poinformowała, że w niedzielnych wyborach na prezydenta Rzeszowa wygrał Konrad Fijołek - bezpartyjny kandydat wspierany przez Koalicję Obywatelską, Lewicę, PSL oraz Polskę 2050. Otrzymał 56,51 proc. głosów.

Kandydat na Urząd Prezydenta miasta Rzeszowa Konrad Fijołek wygrywa wybory w I turze.Klęska w Rzeszowie oznacza okres burzy i naporu w PiS-ie [ANALIZA]

Oprócz Fijołka o fotel prezydenta ubiegali się również: wojewoda podkarpacka Ewa Leniart (popierana przez Prawo i Sprawiedliwość), która zdobyła 23,62 procent głosów, wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł (popierany przez Solidarną Polskę i Porozumienie oraz ustępującego prezydenta Rzeszowa Tadeusza Ferenca) - 10,72 procent i poseł Grzegorz Braun (popierany przez Konfederację) - 9,15 procent. Frekwencja podczas wyborów wyniosła 54 procent. Oddanych zostało niemal 80 tysięcy ważnych głosów. 

Dotychczasowy prezydent miasta Tadeusz Ferenc sprawował swój urząd przez 18 lat. W lutym bieżącego roku ogłosił swoją decyzję o rezygnacji w związku z problemami zdrowotnymi. 

Więcej o: