Julia Przyłębska reaguje na list komisarza UE: Zaskoczenie, zdumienie, nieznajomość polskiego prawa

Julia Przyłębska oceniła, że list unijnego komisarza do polskich władz "to wkraczanie w suwerenność polskich organów państwowych". Według niej apel Didiera Reyndersa wynika z "nieznajomości polskiego prawa". - Uważam, że było to całkowicie niewłaściwe i uważam, że po tym zdarzeniu Komisja Europejska powinna elegancko wyjść z tego problemu - powiedziała prezeska Trybunału Konstytucyjnego.

- Oceniłabym to z punktu widzenia dyplomatycznego, ale również politycznego. W mojej ocenie taki wniosek, taka prośba, sugestia, to wkraczanie w suwerenność polskich organów państwowych, dlatego że polska konstytucja stanowi, iż najwyższym prawem Rzeczpospolitej Polskiej jest konstytucja - powiedziała w radiowej Jedynce Julia Przyłębska, prezeska TK.

Zobacz wideo Polska nie dołączyła do Prokuratury Europejskiej. Bodnar: Chodzi o to, żeby nie poddawać się zewnętrznej kontroli

 - Polska konstytucja daje prawo takim podmiotom jak premier, innym przedstawicielom władz Rzeczpospolitej Polskiej do zadawania pytań TK o zgodność z konstytucją określonych regulacji, określonych przepisów prawa, w tym prawa międzynarodowego, które obowiązuje lub ma obowiązywać w Rzeczpospolitej Polskiej. Prośba o nieskładanie wniosku, a więc o nierealizowanie swojego konstytucyjnego uprawnienia, może być traktowana właśnie w kategoriach próby ingerowania w suwerenność, niezależność organów państwa - podkreśliła. 

Rzecznik KE Christian WigandRzecznik KE o liście ws. wniosku premiera do TK: Miesiąc na odpowiedź

Sędzia przekonywała, że "możemy oceniać orzeczenia, zgadzać się z nimi lub nie, ale nie możemy wymuszać na innych, aby nie realizowali swojego prawa". - Praworządność polega na tym, że każdy podmiot, który posiada uprawnienia i obowiązki konstytucyjne, te obowiązki i uprawnienia może realizować i je realizuje. Stąd moje zaskoczenie i zdumienie, że taka prośba w ogóle została skierowana i patrząc z perspektywy dyplomatycznej uważam, że jest to przekraczanie pewnych obowiązujących zasad w demokratycznym systemie funkcjonowania państwa - powiedziała. 

Oceniła, że list unijnego komisarza do polskich przedstawicieli "może wynikać z nieznajomości polskiego prawa". - Uważam, że było to całkowicie niewłaściwe i uważam, że po tym zdarzeniu Komisja Europejska powinna elegancko wyjść z tego problemu - stwierdziła. 

W środę unijny komisarz do spraw sprawiedliwości Didier Reynders wystosował list do ministra do spraw europejskich Konrada Szymańskiego, w którym wyraził swoje zaniepokojenie wnioskiem premiera polskiego rządu do Trybunału Konstytucyjnego. Według niego, wniosek ten kwestionuje zasady unijnego prawa, w tym prymat prawa Unii Europejskiej.

13.06.2021 wybory w Polsce - zdjęcie ilustracyjneMieszkańcy ponad 100 miast i gmin idą dziś do urn. Gdzie odbywają się wybory?

Skarga Mateusza Morawieckiego do TK

Wniosek do TK ws. potwierdzenia wyższości polskiej konstytucji nad prawem unijnym Mateusz Morawiecki złożył 29 marca. Chodzi o wniosek o kompleksowe rozstrzygnięcie kwestii kolizji norm prawa europejskiego z Konstytucją RP, oraz potwierdzenia dotychczasowego orzecznictwa w tym zakresie. Jest on reakcją na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 2 marca, który uznał, że nowelizacje polskiej ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa naruszają prawo europejskie.

2 marca TSUE orzekł, że kolejne nowelizacje polskiej ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa mogą naruszać unijne prawo. Chodzi o zmiany, które między innymi modyfikują możliwość odwołań od uchwał KRS w sprawie powołań sędziów Sądu Najwyższego - zmiany, które doprowadziły do zniesienia kontroli sądowej rozstrzygnięć Rady o przedstawieniu prezydentowi wniosków powołania kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego.

Więcej o: