"Mała awantura" w PiS o jaja. Jarosław Kaczyński nakłonił europosłów, by wypuścili kury

Jacek Gądek
Parlament Europejski przegłosował rezolucję ws. zakazu chowu klatkowego od 2027 r. Do zagłosowania na "tak" europosłów PiS nakłonił prezes Jarosław Kaczyński, choć stanowisko polskiego Ministerstwa Rolnictwa było inne.
Zobacz wideo Szadkowska: Setki milionów ludzi głodują, ale jedzenie nigdy nie było tak tanie

Osoba znająca kulisy: - Była mała awantura w gronie europosłów PiS. Większość z nich chciała głosować przeciwko rezolucji, bo w Polsce ten chów jest bardzo rozwinięty. Ale ostatecznie zagłosowali "za".

Przeczytaj także: Koty kocha, chciał "polować na myśliwych". Miłość Kaczyńskiego do zwierzaków jest legendarna

Rezolucja PE nie stanowi prawa - można ją porównać do uchwały polskiego Sejmu, ale nie jest też nieistotna.

Chów klatkowy od lat jest zwalczany przez ekologów. Najnowsza rezolucja PE zakłada, że Komisja Europejska do 2022 r. przedstawił informację o obowiązujących przepisach o dobrostanie zwierząt i oceni, czy są one wystarczające. A od 2027 r. - w intencji PE - powinien obowiązywać zakaz takiego chowu w całej Unii Europejskiej. W Polsce taki chów dominuje - udział klatkowej produkcji jaj wynosił w 2020 r. 81 proc. Polska jest potentatem - zajmuje 6. miejsce w UE - w produkcji jaj. Niemal co dziesiąte jajo w UE zniosły kury w Polsce.

Dobrostan zwierząt - w tym i kur niosek - leży na sercu prezesowi PiS. Z naszych informacji wynika, że Jarosław Kaczyński wiedział, że w PE ma się odbyć głosowanie nad rezolucją ws. zakazu chowu klatkowego. A co więcej, prezes PiS za pośrednictwem Zbigniewa Kuźmiuka przekazał europosłom, że oczekuje od nich, aby zagłosowali za rezolucją, a więc za wprowadzaniem zakazu chowu w klatkach. Krótko przed głosowaniem na spotkaniu europosłów wybranych z listy PiS Kuźmiuk wprost powiedział, że rozmawiał o tym z J. Kaczyńskim i chciałby on, aby zagłosowali "za" otwarciem klatek, nawet jeśli resort rolnictwa broni chowu klatkowego. Prezes PiS miał przekonywać - za pośrednictwem Kuźmiuka - że właściciele ferm to żadni rolnicy, ale obszarnicy i przemysłowcy.

A jak zagłosowali europosłowie PiS? Niemal wszyscy zgodnie z oczekiwaniem prezesa. Za rezolucją byli zatem m.in. Beata Szydło, Joachim Brudziński, Adam Bielan i Jadwiga Wiśniewska, która jest w delegacji PiS najbardziej "zielona", bo nastawiona na dbanie o dobrostan zwierząt. Wstrzymali się: Andżelika Możdżanowska, Beata Kempa i Patryk Jaki. Przeciwko rezolucji był jedynie Krzysztof Jurgiel, były minister rolnictwa.

Wedle naszych informacji polskie Ministerstwo Rolnictwa - co przekazał europosłom Kuźmiuk - rekomendowało, by głosować "przeciwko" rezolucji. Argumentacja krytyków - w tym branży - jest taka, że zakaz chowu klatkowego w Unii Europejskiej skończy się przeniesieniem ferm z tysiącami klatek poza Unię - na przykład na Ukrainę.

Więcej o: