Były radny PiS znęcał się nad żoną. Mimo prawomocnego wyroku nie trafił za kratki

Mimo prawomocnego wyroku z 2019 r. były radny PiS, który znęcał się nad żoną, nie trafił do więzienia - podaje Polsat News. Sąd zgodził się na odroczenie wyroku, a gdy ten okres minął, Rafał P. złożył wniosek o odłożenie kary ponownie.

Sprawę Karoliny Piaseckiej przypomina Polsat News. - Ja bardzo wiele znosiłam. Myślałam, że tak musi być - że małżeństwo jest krzyżem, który trzeba dźwigać. W momencie, kiedy zobaczyłam, że przemoc przelewa się na dzieci... Jak sobie to uświadomiłam, że dzieci mogą podzielić mój los, to doszłam do wniosku, że muszę coś z tym zrobić - mówi cytowana przez stację kobieta. 

Zobacz wideo Pandemia potęguje patologie. „Przemoc domowa to palący problem"

Były radny PiS skazany za znęcanie się nad żoną. Odroczono mu karę

Jej mąż, były radny PiS, został oskarżony o znęcanie, uporczywe nękanie, niszczenie dokumentów i naruszenie miru domowego. Sąd Rejonowy w Bydgoszczy skazał go na 2 lata więzienia, wyrok uprawomocnił się w marcu 2019 roku. Od tamtej pory Rafał P. nie trafił do więzienia. 

ABW. Zdjęcie ilustracyjne.Janusz N. z zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji. ABW zatrzymało mężczyznę

Jak tłumaczy Jarosław Błażejewski, prezes Sądu Rejonowego w Bydgoszczy, "skazany po uprawomocnieniu się wyroku złożył wniosek o odroczenie kary". Jak podaje Polsat News, prośba o odroczenie była umotywowana koniecznością opieki nad chorą matką. Sąd rejonowy odrzucił wniosek, ale na odroczenie pozwolił Sąd Okręgowy w Bydgoszczy. - O odroczeniu kary dowiedzieliśmy się z mediów. Wnioskowaliśmy, aby sąd nas poinformował o tym, jaki był powód odroczenia kary, ale do dnia dzisiejszego nie dostaliśmy takiej informacji. Bez naszego udziału sąd może nie widzieć całego oglądu sprawy i orzekać na materiale, który nie jest o końca prawdziwy - skomentował Filip Dopierała, mecenas Karoliny Piaseckiej. 

Kara została odroczona na 6 miesięcy. Okres ten upłynął 2 czerwca, ale były radny ponownie złożył wniosek o odroczenie. Radny ponownie motywuje swój wniosek opieką nad matką. Druga przesłanka dotyczy jego stanu zdrowia. Polsat News informuje, że P. chce odłożenia kary na rok, ale jeśli biegły sądowy uzna, że stan zdrowia uniemożliwia mu odbycie kary, za kratki może nie trafić przez lata. Sąd Rejonowy w Bydgoszczy ma zdecydować w sprawie odroczenia pod koniec lipca. 

Proces ws. zbrodni miłoszyckiejZbrodnia miłoszycka. "Ekstremalnie mocny" dowód z badań genetycznych

Więcej o: