Nieoficjalnie: Kaczyński widział list Terleckiego do Cichanouskiej. "Prezes dał zielone światło"

Jarosław Kaczyński widział list Ryszarda Terleckiego, zanim otrzymała go Swiatłana Cichanouska. - Prezes dał zielone światło, żeby w takim tonie odpisać liderce białoruskiej opozycji - mówi rozmówca Wirtualnej Polskiej.
Zobacz wideo Jadwiga Emilewicz komentuje atak hakerski na Michała Dworczyka

W piątek wicemarszałek Ryszard Terlecki zamieścił na Twitterze wpis, który wywołał ogromną polityczną burzę. "Jeżeli Cichanouska chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mityngu Trzaskowskiego, to niech szuka pomocy w Moskwie" - napisał szef Klubu Parlamentarnego PiS. "My popierajmy taką białoruską opozycję, która nie staje po stronie naszych przeciwników" - stwierdził polityk. W ten sposób parlamentarzysta PiS skomentował informację, że Cichanouska weźmie udział w organizowanym latem przez Rafała Trzaskowskiego Campusie Polska Przyszłości.

We wtorek Terlecki powiedział dziennikarzom, że napisał do Cichanouskiej list "wyjaśniający z kim ma do czynienia zadając się z Campusem". Całe pismo można przeczytać w poniższym tekście:

Ryszard TerleckiJest treść listu Terleckiego do Cichanouskiej. "Zraziła Pani Polaków"

Nieoficjalnie: Prezes PiS dał zielone światło

Wirtualna Polska dowiedziała się nieoficjalnie, że treść listu Terleckiego była konsultowana z Jarosławem Kaczyńskim. - O ile pierwszy wpis Terleckiego na Twitterze był jego autorskim, o tyle list do Cichanouskiej przeszedł przez biurko prezesa Kaczyńskiego. Prezes dał zielone światło, żeby w takim tonie odpisać liderce białoruskiej opozycji. Był zirytowany, że wniosek o odwołanie wicemarszałka Sejmu chcą poprzeć gowinowcy - podkreślił rozmówca portalu.

WP ustaliła również, że jest także drugi powód tego listu związany z aktualnymi relacjami polsko-białoruskimi i aktywnością służb. - Prezes Kaczyński doskonale zdaje sobie sprawę, że Cichanouska w zderzeniu z reżimem Aleksandra Łukaszenki i wspierającym go Władimirem Putinem niewiele może. Dodatkowo Białoruś wstrzymała dostawy ropy do Polski, przetrzymuje Andżelikę Borys, szefową Polskiego Związku na Białorusi i dziennikarza Andrzeja Poczobuta. Do tego mamy atak hakerski służb zza wschodniej granicy na pocztę szefa KPRM Michała Dworczyka - podkreślił współpracownik Jarosława Kaczyńskiego i dodaje, że nie ma w tym żadnego przypadku. - PiS w takiej sytuacji może pozwolić sobie na atak Cichanouskiej, bo to nie ona rozdaje karty i jej wspieranie spotyka się z odwetem ze strony rosyjskich i białoruskich służb - stwierdził.

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki"Siadaj pajacu", "szmaciarstwo". Terlecki nie pierwszy raz wywołał burzę

Więcej o: