Witek pytana o zakaz spontanicznych zgromadzeń. Wskazała na Niemcy. "Tam chodzą żołnierze z karabinami"

Choć zgromadzenia rejestrowane będą mogły wkrótce liczyć do 150 osób, rząd nie wycofał się z wprowadzonego w maju zakazu spontanicznego gromadzenia się. Minister zdrowia Adam Niedzielski nie chciał zdradzić powodów tej decyzji. Z kolei marszałkini Sejmu Elżbieta Witek stwierdziła, że "nie wierzy w spontaniczne spotkania" i zasugerowała, że na tle Europy polskie przepisy są niezwykle łagodne. - Proponowałabym, żeby częściej pokazywać demokrację w krajach zachodnich - stwierdziła.

W trakcie środowej konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił, że od 6 czerwca imprezy okolicznościowe oraz rejestrowane zgromadzenia będą mogły odbywać się w limicie do 150 osób (do tej pory w takich wydarzeniach udział brać mogło maksymalnie 50 osób). Do limitów nie będą wliczane osoby zaszczepione.

Zobacz wideo W czerwcu szczepienia dzieci od 12. roku życia

W trakcie konferencji Niedzielski został zapytany przez dziennikarkę TVN24 o zgromadzenia spontaniczne. - Luzowane są kolejne obszary życia, natomiast o spontanicznych zgromadzeniach cały czas nie ma mowy - zauważyła dziennikarka. Niedzielski odpowiedział, że limit zgromadzeń jest zwiększony do 150 osób. - To dotyczy zgromadzeń rejestrowanych. Spontaniczne odbywają się na tych zasadach, które są określone - powiedział polityk. Dziennikarka dopytała szefa resortu zdrowia, jakie to są zasady. - W ustawie? Proszę zweryfikować - odparł.

Minister zdrowia Adam NiedzielskiNiedzielski pytany o zgromadzenia spontaniczne. "Poproszę o kolejne pytanie"

Obecnie obowiązujący zakaz zgromadzeń spontanicznych wprowadzono nie w ustawie, a w rozporządzeniu Rady Ministrów opublikowanym w Dzienniku Ustaw 6 maja 2021 r., a podstawą prawną wskazaną przez rząd jest w tym przypadku ustawa z 2008 r. zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. W art. 26 rozporządzenia czytamy: 

Do dnia 5 czerwca 2021 r. zakazuje się organizowania lub udziału w zgromadzeniach w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. - Prawo o zgromadzeniach [...], z wyłączeniem zgromadzeń organizowanych na podstawie zawiadomienia

Warto w tym momencie podkreślić, że według art. 57 konstytucji prawo do zgromadzeń można ograniczyć jedynie za pomocą ustawy. 

Witek o zakazie zgromadzeń spontanicznych: Proponuję spojrzeć np. na Niemcy

O to, dlaczego wraz z łagodzeniem kolejnych restrykcji rząd nie zdecydował się także na zniesienie zakazu zgromadzeń spontanicznych, zapytano marszałkinię Sejmu Elżbietę Witek. 

Czy pan, panie redaktorze, naprawdę wierzy w spontaniczne spotkania? Że nagle chcą się obywatele spotkać: tutaj pięcioro, tam pięcioro, a za chwilę robi się pięćset. Mogę w wiele rzeczy uwierzyć, ale w spontaniczne spotkania, które przeradzają się potem w manifestacje liczące kilkaset osób, naprawdę nie wierzę

- odparła w odpowiedzi na pytanie reportera TVN24. 

Gdy przypomniano jej, że prawo do zgromadzeń jest jedną z podstaw systemu demokratycznego, zaproponowała, by "częściej pokazywać to, jak demokracja w pandemii wygląda na przykład w Niemczech". - Tam pan nie pójdzie do sklepu, do fryzjera, jeżeli pan się wcześniej nie umówi i nikt pana nie przyjmie. Tam są żołnierze, którzy chodzą z karabinami, tam długo była godzina policyjna, nie wiem, czy została zniesiona czy nie. We Francji podobnie. Proponowałabym, żeby częściej pokazywać demokrację w krajach zachodnich - mówiła.

Marszałkini Sejmu wspomniała też, że niedawno spotkała się ze znajomą z Niemiec, która miała stwierdzić, że Polska "to normalny kraj i tu się normalnie żyje". - Nie narzekajmy. Trzeba to robić ostrożnie. Nigdy za wiele ostrożności - podkreśliła Witek, dodając, że epidemia "wcale nie wygasła". - Prawie na każdym posiedzeniu Sejmu żegnamy minutą ciszy posłów, którzy umarli, również na skutek COVID-u. Nie pamiętam takiej kadencji - powiedziała Witek. 

Zakaz spontanicznych zgromadzeń wciąż obowiązuje. "Procesje bez limitu", "A skąd wirus wie...?"

Zupełnie inne zdanie na temat tego, że na liście złagodzonych obostrzeń nie znalazły się spontaniczne zgromadzenia, wyrazili politycy opozycji. 

"PiS i Niedzielski odmrażają prawie wszystko. Natomiast utrzymują absolutny zakaz spontanicznych zgromadzeń. Decyzja stricte polityczna, nielogiczna i antyobywatelska" - oceniła na Twitterze posłanka klubu Koalicji Obywatelskiej Barbara Nowacka.

"Procesje bez limitu. Zgromadzenia spontaniczne zakazane. Witajcie w Polsce PiS!" - napisał poseł Michał Szczerba, również reprezentujący KO. 

"Ministrze Niedzielski. A skąd wirus wie, czy zgromadzenie jest spontaniczne, czy zaplanowane? Nie ma żadnego zdrowotnego uzasadnienia dla zakazu zgromadzeń spontanicznych, gdy wszystko się otwiera. To ewidentne nadużycie władzy i ograniczanie praw obywatelskich, nic więcej" - to natomiast komentarz Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, posłanki Lewicy. 

Więcej o: