Zawiadomienie ws. Kaczyńskiego. Czerwińska o "nerwowych ruchach" Banasia. Śmiszek: Wytacza kolejne działa

- Są to nerwowe ruchy człowieka, który znajduje się w trudnej sytuacji - tak zawiadomienie Mariana Banasia na Jarosława Kaczyńskiego skomentowała rzeczniczka PiS Anita Czerwińska. Po stronie opozycji przeważają komentarze ironiczne. "Pozostajemy w konwencji dzisiejszego święta" - napisał Marek Belka.

We wtorek prezes NIK Marian Banaś złożył zawiadomienie do prokuratury na Jarosława Kaczyńskiego w związku z tym, co prezes PiS mówił o nim w wywiadach. - To kolejna odsłona wojny w pisowskiej rodzinie. Widać, że  panowie się okopują na swoich pozycjach. Pan Marian Banaś wytacza kolejne działa, Jarosław Kaczyński też nie ustępuje i też ostrzeliwuje pana Banasia. Mamy do czynienia z wojną, która będzie ciągle trwała, bo widać, że panowie nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Ruch Mariana Banasia oceniam krytycznie, dlatego że używanie prokuratury do osobistej wojny przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu i jego zapleczu politycznemu trzeba ocenić nagannie - tak w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" zawiadomienie Mariana Banasia na Jarosława Kaczyńskiego skomentował Krzysztof Śmiszek z Lewicy. 

Zobacz wideo TSUE nakazuje wstrzymanie wydobycia w Turowie. Biedroń: Nie wyobrażam sobie tego

Marian Banaś zawiadamia prokuraturę. "Ziobro takie seryjnie umarza"

O komentarz do sprawy PAP poprosił Anitę Czerwińską. - Są to nerwowe ruchy człowieka, który znajduje się w trudnej sytuacji. Jeśli zawiadomienie rzeczywiście zostanie złożone, to gdy poznamy szczegóły, będziemy się do niego odnosić - powiedziała posłanka i rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości

Jarosław KaczyńskiMarian Banaś składa zawiadomienie ws. Jarosława Kaczyńskiego

"Banaś idzie na całość - Prezes NIK zakłada wniosek do Prokuratury na Kaczyńskiego. Ale mam złą wiadomość, Ziobro zwykle takie seryjnie umarza" - oceniła na Twitterze Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej

"Prezes NIK z rozdania PiS kieruje zawiadomienie przeciw prezesowi PiS" - napisał Krzysztof Brejza, senator KO. 

"Pan Marian składa doniesienie na pana Jarka. Czyli pozostajemy w konwencji dzisiejszego święta"- zakpił europoseł Marek Belka. 

"Słowa Jarosława Kaczyńskiego z 2019 r. o szefie NIK mogą być wkrótce bardzo aktualne: 'Jeżeli ktoś, jak Marian Banaś, zabrał co najmniej dwieście kilkadziesiąt mld przestępcom, to ma wrogów i ci wrogowie mogą posunąć się do daleko idącej operacji, żeby kogoś takiego skompromitować'" - napisał Jacek Nizinkiewicz. Dziennikarz "Rzeczpospolitej" przypomniał we wpisie wywiad, którego Kaczyński udzielił PAP dwa lata temu. 

"Mechanizmom obecnej władzy może dać radę jedynie ktoś obyty w środowisku sutenerskim. Pokoje na godziny, kraj na 6 lat" - skwitował europoseł Wiosny Łukasz Kohut. 

Sprawę skomentował też senator Stanisław Karczewski. - Najwyższa Izba Kontroli powinna się zająć swoją działalnością, a nie powinna jej działalność polegać na zgłaszaniu poszczególnych spraw do prokuratury. To za daleko idące i nieuwzględniające absolutnie aspektów dla wszystkich oczywistych - powiedział.

Zawiadomienie po wywiadach z Jarosławem Kaczyńskim

Prezes NIK Marian Banaś złożył zawiadomienie do prokuratury na Jarosława Kaczyńskiego, bowiem jego zdaniem mogło dojść do naruszenia art. kodeksu karnego w zakresie pomówienia (art. 212), znieważenia lub poniżenia konstytucyjnego organu RP (art. 226 par. 2), a także zmuszania do podjęcia lub zaniechania prawnej czynności służbowej (art. 224)

"Formułując swoje wypowiedzi, pan Jarosław Kaczyński działał jako vice Prezes Rady Ministrów, który powinien szczególnie cenić sobie zasadę domniemania niewinności (...), a także baczyć na to, że prokuratura w okresie blisko dwóch lat nie sformułowała żadnych zarzutów" - stwierdził Banaś w oświadczeniu.

`Wizyta ministra Przemyslawa Czarnka na Uniwersytecie Technologiczno - Przyrodniczym w Bydgoszczy"Historia konkretnego parkanu". Czarnek zaprowadza Polski Ład w szkołach

Prezes NIK zaznaczył, że "nie może dopuścić do sytuacji, w których przedstawiciel jednej z instytucji podlegających kontroli w sposób bezprawny wywiera wpływ na czynności organu kontroli ustanowionego przepisami Konstytucji, a także pomawia konkretną osobę - Prezesa Najwyższej Izby Kontroli - o takie postępowanie i właściwości, które mogą poniżyć go w oczach opinii publicznej oraz podległych pracowników".

Zawiadomienie szefa Izby odnosi się do wywiadów, które Kaczyński udzielił m.in. w tygodnikach "Wprost" czy "Sieci". Kaczyński mówił w nich o śledztwach, które wobec Banasia prowadzi prokuratura. Stwierdził m.in., że "jest wielkim błędem naszego systemu prawnego, że człowiek, wobec którego toczą się poważne śledztwa, może być prezesem Najwyższej Izby Kontroli" oraz że "jeśli ktoś ma jakiekolwiek kłopoty w tej sferze, jeśli jest mocno skoncentrowany na sprawach materialnych, to nie powinien być prezesem NIK".

Więcej o: