Nieoficjalnie: Janusz Cieszyński wraca do rządu. Były wiceminister zdrowia ma kierować resortem cyfryzacji

Janusz Cieszyński, który w sierpniu ub.r. zrezygnował z funkcji wiceministra zdrowia, ma zostać ministrem cyfryzacji - podaje nieoficjalnie Interia.pl. Polityk obecnie pełni funkcję wiceprezydenta Chełma. Jako wiceszef resortu zdrowia był odpowiedzialny m.in. za kontrowersyjną umowę na zakup 1,2 tys. respiratorów.

- To są decyzje w gestii pana premiera, nie mogę komentować tych informacji - tak skomentował doniesienia portalu Interia.pl Janusz Cieszyński. Obecnie funkcję ministra cyfryzacji pełni premier Mateusz Morawiecki.

Janusz Cieszyński ukończył finanse i rachunkowość w Szkole Głównej Handlowej. Praocwał m.in. jako doradca ówczesnego wicepremiera Mateusza Morawieckiego w Ministerstwie Rozwoju i Ministerstwie Finansów, był też szefem Departamentu Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Ministerstwie Rozwoju.

Od stycznia 2018 r. do sierpnia 2020 r. był wiceministrem zdrowia, z tej funkcji jednak zrezygnował. W listopadzie 2020 r. został wiceprezydentem Chełma. Wciąż miał jednak bliskie kontakty z rządem. Mateusz Morawiecki powołał Cieszyńskiego do Rady do Spraw Cyfryzacji na IV kadencję (lata 2021-2023).

W latach 2018-2020 Cieszyński był też radnym warszawskiego Mokotowa z ramienia PiS.

Zobacz wideo Borowski o przegranej w Senacie: Mamy kaca

Janusz Cieszyński wróci do rządu? Odpowiadał m.in. za zakup respiratorów

To właśnie Janusz Cieszyński odpowiadał za ubiegłoroczną umowę na zakup ok. 1,2 tys. respiratorów od firmy należącej do osoby zamieszanej w przeszłości w handel bronią. Kontrakt opiewał na ponad 200 mln zł. Firma ostatecznie nie wywiązała się z umowy. Do końca grudnia resort nie odzyskał 55 mln zł wpłaconych zaliczek. W związku z roszczeniami w lutym komornik zajął ponad 400 respiratorów na lotnisku Okęcie. Śledztwo dotyczące zakupu respiratorów prowadzi prokuratura.

Respiratory (zdjęcie ilustracyjne)AW miała rekomendować resortowi dostawcę respiratorów. "Głupie i nielegalne"

Cieszyński tłumaczył w styczniu w Polsat News, że zakup był dokonywany w sytuacji "absolutnego braku tego rodzaju sprzętu, braku możliwości zaopatrzenia się w ten sprzęt w tych standardowych kanałach, z których na co dzień ministerstwo korzysta". Stwierdził też, że transakcję opiniowało pozytywnie Centralne Biuro Antykorupcyjne.

- Mając to wsparcie byliśmy przekonani, że ta transakcja, której sensu - moim zdaniem - nie ma co kwestionować, ponieważ wszyscy wiedzą, że wtedy w Polsce były potrzebne respiratory, uda się zrealizować - zaznaczył.

Więcej o: