Staroń i Wiącek nowymi kandydatami na RPO. Kwiatkowski: Takiej sytuacji jeszcze nie mieliśmy

- Takiej sytuacji nie tylko w Polsce, ale pewnie i na świecie, nie mieliśmy - powiedział Krzysztof Kwiatkowski, komentując wybór Lidii Staroń i Marcina Wiącka na kandydatów do pełnienia urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich. Polityk podkreślił, że mógłby zagłosować na Staroń, jak i Wiącka, ale wcześniej chciałby usłyszeć ich odpowiedzi na trudne pytania.

Parlament po raz piąty spróbuje powołać następcę Adama Bodnara, którego kadencja upłynęła we wrześniu ubiegłego roku. W czwartek ogłoszono dwóch nowych kandydatów na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Koalicja Obywatelska, Koalicja Polska, Polska 2050, Lewica i koło Polskie Sprawy wskazały prof. Marcina Wiącka, a kandydatką Prawa i Sprawiedliwości została senator niezależna Lidia Staroń.

Zobacz wideo Jakie będą konsekwencje zawiadomienia NIK wobec premiera i ministrów?

Kwiatkowski o wyborze nowego RPO: Dywagacje są dzisiaj obarczone dużym ryzykiem błędu

Krzysztof Kwiatkowski, były prezes Najwyższej Izby Kontroli, a obecnie senator niezależny, skomentował kolejną próbę wyboru nowego RPO na antenie TVN24.

Beata SzydłoBeata Szydło wstrzymała się w trakcie głosowania nad własnym raportem

- Pierwszy raz w historii tej kadencji parlamentu podpisy przedstawicieli Zjednoczonej Prawicy są zarówno pod kandydatem popieranym przez środowisko rządzące, jak i pod kandydatem opozycji - powiedział Kwiatkowski, nawiązując do poparcia prof. Wiącka przez kilku posłów Porozumienia.

Były prezes NIK-u podkreślił, że "takiej sytuacji nie tylko w Polsce, ale pewnie i na świecie, nie mieliśmy". Dodał, że każde dywagacje na temat tego, kto zostanie nowym RPO "są dzisiaj obarczone dużym ryzykiem błędu".

Kwiatkowski: Mogę zagłosować na obie kandydatury

Kwiatkowski powiedział, że nie wie, jak zagłosuje nad wyborem nowego Rzecznika. - Przede mną rozmowa z tym kandydatem, który z Sejmu trafi do Senatu. Jestem ciekawy, która kandydatura wpłynie i czy w ogóle któraś wpłynie - zaznaczył.

Dodał, że sytuacja zmusiła do szukania niestandardowych rozwiązań i "dzisiaj mamy na stole pana profesora, panią senator niezależną". Według niego RPO powinien być osobą reprezentującą obywateli, która nie boi się wejść konflikt z rządem.

- Obie kandydatury są kandydaturami, nad którymi mogę zagłosować. Ale wcześniej będą musieli udzielić odpowiedzi na trudne pytania. Bez tych odpowiedzi nie będzie mojego poparcia - powiedział.

Aleksander PociejPociej przeprasza za pomyłkę w głosowaniu nad Funduszem Odbudowy

TK zdecydował ws. RPO: Nie może pełnić obowiązków po upływie kadencji

W kwietniu Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis, który pozwala RPO pełnić obowiązki po upływie kadencji, jest niekonstytucyjny. Wyrok wejdzie w życie po trzech miesiącach od jego publikacji w Dzienniku Ustaw. W tym czasie obie izby parlamentu powinny dojść do porozumienia w sprawie wyboru nowego Rzecznika. Kadencja Adama Bodnara upłynęła we wrześniu ubiegłego roku, ale do tej pory nie udało się wybrać jego następcy.

Opozycja uważa, że w razie fiaska wyboru nowego RPO, PiS zdecyduje się na uchwalenie ustawy, dzięki której wprowadzi urząd pełniącego obowiązki Rzecznika Praw Obywatelskich. Adam Bodnar powiedział podczas konferencji prasowej po wydaniu wyroku TK, że uchwalenie nowej ustawy o RPO może "być bardzo niebezpieczne". - Doprowadzi do wprowadzenia kogoś w rodzaju komisarza, a nie rzecznika. To z punktu widzenia niezależności tej instytucji nie jest najlepszym rozwiązaniem - powiedział.

Więcej o: