Nie będzie sankcji USA ws. Nord Stream 2. Mariusz Błaszczak: Jestem rozczarowany

Szef Ministerstwa Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak stwierdził, że jest rozczarowany słowami prezydenta Joe Bidena, który ogłosił niedawno, że USA cofa sankcje wobec Nord Stream 2. Decyzję argumentował tym, że budowa była niemal zakończona w momencie, gdy obejmował prezydenturę oraz że utrzymanie sankcji, mogłoby bardzo zaszkodzić relacjom europejskim.

Administracja Joe Bidena podjęła decyzję o zniesieniu sankcji wobec firmy zajmującej się budową Nord Stream 2. Stany Zjednoczone zrezygnowały również z sankcji wobec dyrektora generalnego projektu Matthiasa Warniga. Jako powody decyzji podano "względy bezpieczeństwa narodowego". We wtorek Joe Biden osobiście potwierdził tę wiadomość i przyznał, że sankcje "przyniosłyby efekt odwrotny do zamierzonego". 

Zobacz wideo Nord Stream 2: Gdy nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze?

Na pytanie korespondenta Polskiego Radia, dlaczego prezydent pozwala na kontynuację budowy Nord Stream 2, Biden odpowiedział: "ponieważ jest już prawie ukończony, to po pierwsze". "Poza tym to nie jest tak, że mogę pozwolić na coś Niemcom albo nie. Byłem przeciwny Nord Stream 2 od samego początku, ale gdy objąłem urząd, gazociąg był prawie ukończony i wprowadzenie sankcji w tym momencie byłoby szkodliwe dla naszych relacji europejskich" - mówił. 

Mariusz Błaszczak krytykuje decyzję prezydenta USA. "Tu jest pewna niekonsekwencja "

- Jestem rozczarowany tymi słowami, gdyż prezydent Biden z jednej strony mówi, że nie będzie sankcji nakładał, a z drugiej mówi, że jest przeciwny budowie tego gazociągu, który to gazociąg nie jest przedsięwzięciem biznesowym, ale przedsięwzięciem politycznym. A więc tu jest pewna niekonsekwencja - mówił w środę minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak w TVP Info.

Joe BidenUSA. Joe Biden tłumaczy decyzję ws. Nord Stream 2. "Budowa była prawie zakończona"

Z decyzji administracji prezydenta USA, jak pisaliśmy w Next.gazeta.pl, zadowolona nie jest również Ambasada RP, która uznała, że liczy na podjęcie przez USA działania, które wpłynie na zatrzymanie prac. W rozmowie w NBC News przedstawiciel ambasady oświadczył: 

- Wiele krajów postrzega Nord Stream 2 jako działanie wyraźnie dotknięte geopolityką, mające na celu wzmocnienie pozycji Rosji jako głównego dostawcy gazu do Europy. Może również podważyć bezpieczeństwo energetyczne Ukrainy oraz całego regionu.

USA zniosły sankcje wobec firmy budującej Nord Stream 2

W styczniu 2021 roku władze USA nałożyły sankcje wobec firm, które są zaangażowane w budowę gazociągu Nord Stream 2. Urzędnicy administracji Bidena doszli do wniosku, że jest to jedyny sposób na powstrzymanie zakończenia budowy. Decyzja sprawiła, że stosunki amerykańsko-niemieckie uległy dużemu ochłodzeniu. 

USA zmieniły jednak decyzję i odstąpiły od sankcji wobec spółki Nord Stream 2 AG oraz jej dyrektora generalnego Matthiasa Warniga - byłego oficera wywiadu NRD oraz sojusznika prezydenta Rosji Władimira Putina. 

Budowa gazociągu Nord Stream 2.Niemcy. Zdecydowana większość badanych za gazociągiem Nord Stream 2

Choć sankcji wobec spółki nie będzie, władze USA zdecydowały się objąć nimi cztery rosyjskie statki biorące udział w budowie gazociągu. Sankcje nałożono na statki: Akademik Czerski, Baltic Explorer, Wladislaw Striżow i Jurij Topczew. Dodatkowymi restrykcjami objętych zostało również dziewięć statków Morskiej Służby Ratunkowej, które są zaangażowane w prace. 

Budowa rurociągu rozpoczęła się w 2018 roku za kadencji prezydenta USA Donalda Trumpa. 

Więcej o: