KO składa wnioski o wotum nieufności wobec trzech ministrów. PiS zna już wynik głosowania

- Premier i ministrowie spełnili swój obowiązek zapewnienia standardów demokracji. Wniosek jest bezprzedmiotowy i zostanie odrzucony przez większość sejmową - powiedziała w rozmowie PAP Anita Czerwińska, rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości. Politycy opozycji domagają się odwołania trzech ministrów, którzy w ocenie NIK mogli dopuścić się nieprawidłowości przy organizacji ubiegłorocznych wyborów kopertowych. Wniosek o wyrażenie wotum nieufności dotyczy: wicepremiera Jacka Sasina, ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego oraz szefa KPRM Michała Dworczyka.

Koalicja Obywatelska złoży wnioski o wyrażenie wotum nieufności wobec trzech ministrów: aktywów państwowych Jacka Sasina, spraw wewnętrznych Mariusza Kamińskiego oraz szefa Kancelarii Premiera Michała Dworczyka. Jak mówił podczas konferencji prasowej w Sejmie przewodniczący klubu KO Cezary Tomczyk, powodem jest raport Najwyższej Izby Kontroli w sprawie prezydenckich wyborów korespondencyjnych z 10 maja ubiegłego roku.

Zobacz wideo Były szef NIK: Pod zawiadomieniem podpisałby się każdy prezes NIK, także Lech Kaczyński

Po kontroli NIK posłowie KO chcą odwołania trzech ministrów. Rzeczniczka PiS: Wniosek odrzuci Sejm

We wtorek Najwyższa Izba Kontroli skierowała do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez premiera Mateusza Morawieckiego, szefa Kancelarii Premiera Michała Dworczyka i ministrów Jacka Sasina i Mariusza Kamińskiego. Zawiadomienie dotyczy przygotowań do przeprowadzenia w warunkach pandemii wyborów prezydenckich w maju ubiegłego roku. Dyrektor Departamentu Administracji Publicznej NIK Bogdan Skwarka powiedział, że Izba zakończyła kontrolę w tym zakresie, a jej efektem było stwierdzenie o naruszeniu prawa i obowiązek zawiadomienia o tym odpowiednich organów.

Prezes NIK Marian BanaśNIK składa zawiadomienia na Morawieckiego, Dworczyka, Kamińskiego i Sasina

Do zapowiedzi posłów Koalicji Obywatelskiej odniosła się w rozmowie z Polską Agencją Prasową Anita Czerwińska, rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości. W jej ocenie przygotowanie do wyborów korespondencyjnych "odbyło się zgodnie z prawem, było w pełni legalne i było konieczne, by umożliwić przeprowadzenie wyborów i udział w nich obywateli". 

- Premier i ministrowie spełnili swój obowiązek zapewnienia standardów demokracji. Wniosek [KO - red.] jest bezprzedmiotowy i zostanie odrzucony przez większość sejmową - podkreśliła. 

Czerwińska oceniła też, że Platforma Obywatelska była "bardzo aktywna w budowaniu kryzysu konstytucyjnego". - Bo przecież skrajnie nieodpowiedzialne próby destabilizowania państwa to jej jedyny program. Tak jak dotychczas, tak teraz i w przyszłości nie pozwolimy na to - powiedziała PAP.

Terlecki o zawiadomieniu NIK: Spektakl

Do sprawy zawiadomienia NIK oraz wniosków Koalicji Obywatelskiej odniósł się także szef klubu Prawa i Sprawiedliwości, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki.

- Wnioski są bardzo mizernie uzasadnione, a może w ogóle bezpodstawne, więc poczekajmy, co zrobi prokuratura w tej sprawie - powiedział. Dodał, że "opozycja ma takie prawo, żeby urządzać tego rodzaju spektakl.

- Składanie wotum nieufności i parokrotnie to już w tej kadencji przechodziliśmy i przejdziemy kolejny raz, jeżeli trzeba będzie - zapewnił Terlecki. 

NIK: Organizacja wyborów kopertowych nie miała podstaw prawnych

Dwa tygodnie temu NIK orzekła, że organizacja ubiegłorocznych wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym nie miała podstaw prawnych. Izba złożyła też do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarządy Poczty Polskiej oraz Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.

Jak tłumaczyli przedstawiciele NIK, od momentu podpisania przez premiera decyzji o organizacji wyborów do ich planowanego terminu, jedynym organem, który mógł organizować i przygotować wybory była Państwowa Komisja Wyborcza. "Organizowanie i przygotowanie wyborów na mocy decyzji administracyjnej nie powinno mieć miejsca i było pozbawione podstaw prawnych" - oświadczył prezes NIK. W ocenie NIK doszło do narażenia Poczty Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych na nadmierne straty materialne w związku z przygotowaniami do wyborów, które się nie odbyły.

Mateusz MorawieckiPremier o zawiadomieniu ws. wyborów: Nie ma we mnie najmniejszego niepokoju

W opublikowanym wtedy równolegle stanowisku Centrum Informacyjne Rządu zapewniło, że decyzje o rozpoczęciu technicznych przygotowań do głosowania były zgodne z prawem, a premier i szef KPRM stali na straży Konstytucji. Rząd opublikował także sześć opinii i ekspertyz prawnych, wskazujących na praworządność działań w nadzwyczajnych warunkach pandemii.

Premier Mateusz Morawiecki odnosząc się we wtorek do zawiadomienia NIK powiedział, że "jako premier, szef KPRM oraz ministrowie odpowiedzialni za nadzór nad odpowiednimi instytucjami, zachowaliśmy się tak, jak trzeba".

Więcej o: