Bodnar chciał podsumować swoją kadencję w Sejmie. Przerwano mu dzwonkiem

- Okres mojego urzędowania trafił na czasy szczególne w najnowszych dziejach. Czasy, w których obywatele potrzebowali coraz większego wsparcia, a władza robiła wiele, by ograniczyć możliwości działania urzędu Rzecznika - tak Adam Bodnar podsumował w Sejmie swoją kadencję jako RPO.

W piątek Adam Bodnar po raz ostatni przemawiał w Sejmie jako Rzecznik Praw Obywatelskich. - Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 15 kwietnia oceniam jako bezprawny. (...) Ale wierzę, że Sejmowi i Senatowi uda się wybrać mojego następcę do 15 lipca - powiedział. - Okres mojego urzędowania trafił na czasy szczególne w najnowszych dziejach. Czasy, w których obywatele potrzebowali coraz większego wsparcia, a władza robiła wiele, by ograniczyć możliwości działania urzędu Rzecznika. W tym czasie nastąpił niespotykany dotąd chaos prawny. Wielokrotnie pogwałcona została konstytucja i naruszona została zasada trójpodziału władzy, wiele instytucji utraciło cechy niezależności. Przez całe sześć lat zmierzaliśmy w stronę państwa, w którym władza jest scentralizowana, narastają problemy z praworządnością i przestrzeganiem standardów demokracji - podkreślił Adam Bodnar. Dodał, że takie sygnały są wysyłane m.in. przez Unię Europejską.

Zobacz wideo Bodnar chciał podsumować swoją kadencję w Sejmie. Przerwano mu dzwonkiem

Bodnar zaznaczył, że przez okres pandemii koronawirusa biuro RPO działało tak, aby żadna skarga obywatela nie została bez reakcji. - W zeszłym roku ponad 72 tysiące pism i sygnałów od obywateli. Wzrost o 22 procent w stosunku do 2019 roku. (...) Najważniejszym problemem 2020 roku była kwestia pandemii i różne problemy dotyczące wolności osobistej, wolności przemieszczania się, wolności organizowania zgromadzeń, wolności prowadzenia działalności gospodarczej - stwierdził Bodnar.

- Jednym z elementów interwencji była organizacja wyborów prezydenckich, które się nie odbyły. Także te późniejsze wybory zaowocowały szeregiem skarg kierowanych do RPO. (...) Wiele interwencji i działań było związanych z prawami osób LGBT+ - poinformował Adam Bodnar. Po tych słowach rozległ się dzwonek. Małgorzata Gosiewska stwierdziła, że wyznaczono pięć minut na jego wypowiedź. Ostatecznie pozwolono mu kontynuować, ale poproszono, żeby "skupił się na sprawach istotnych".

"W sprawie pandemii musimy postępować zgodnie z zasadą rozliczalności władz publicznych"

Rzecznik Praw Obywatelskich podkreślił, że w ubiegłym roku ważne były kwestie związane z kryzysem praworządności. - W 2020 roku udało się osiągnąć istotne sukcesy dotyczące poprawienia sytuacji osób posiadających kredyty walutowe, dotyczące uchylenia przez sądy uchwał "przeciwko ideologii LGBT". Również Sąd Najwyższy uznał, że przy obniżaniu emerytur funkcjonariuszy służb PRL należy to obniżenie oceniać przez indywidualne czyny, a nie samą przynależność do służby - poinformował Bodnar.

RPO podkreślił, że pandemia koronawirusa to nie był "zwykły kryzys". - W sprawie pandemii musimy postępować zgodnie z zasadą rozliczalności władz publicznych. Musimy dokonać analizy wszystkich procedur i mechanizmów, które zawiodły we wszystkich sferach życia społecznego: zdrowia, pomocy społecznej, edukacji, funkcjonowania władz publicznych - powiedział. Dodał, że "musimy stworzyć fundusz kompensacyjny dla ofiar, zwłaszcza tych rodzin, które straciły bliskich ze względu na zaniedbania władz publicznych", a także zrekompensować straty przedsiębiorców. - Musimy wyciągnąć wnioski dotyczące naprawy funkcjonowania polskiego państwa - podsumował Adam Bodnar.

Część posłów wstała i zaczęła bić brawo.

Więcej o: