Banaś: Mariusz Kamiński rozdaje karty. "Myślę, że zbierane są haki na każdego, na wszelki wypadek"

Prezes Najwyższej Izby Kontroli w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawdą" stwierdził, że "w pewnym sensie" Polską rządzi Mariusz Kamiński, szef MSWiA. - To on rozdaje karty. Jeśli ma się monopol na informację i można wobec każdego spreparować zarzuty, oskarżenia - dodał Marian Banaś.
Zobacz wideo Marian Banaś o alarmach bombowych i wizycie policji w domu syna. "Tak się dziwnie składa..."

W maju Najwyższa Izba Kontroli orzekła, że organizacja ubiegłorocznych wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym nie miała podstaw prawnych. Izba złożyła też do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarządy Poczty Polskiej oraz Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Prezes NIK zapowiedział również, że Izba skieruje do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstw przez "przedstawicieli najwyższych urzędów państwowych".

Marian Banaś w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" został zapytany o to, czy się boi. - Jakbym się bał, tobym nic nie robił, podałbym się do dymisji, schowałbym się gdzieś w górach i siedział. A ja działam i jestem przygotowany na wszystko, bo w tym kraju wszystko się może zdarzyć - powiedział prezes Najwyższej Izby Kontroli.

Banaś stwierdził, że jeśli o nim samym mówi się "pancerny Marian", to jego syn to "stalowy Jakub". - Wiem, że oni mogą wszystko, że mogą go zaaresztować, podjąć próbę odebrania mi immunitetu, stawiać zarzuty. Różne scenariusze są do przewidzenia. Piątkowi goście też są brani pod uwagę - powiedział. Banaś chwilę wcześniej mówi o środowisku PiS, więc można zakładać, że "oni", to partia rządząca.

Dopytywany, kim są "piątkowi goście", dziwił się: - Nie słyszała pani o piątkowym samobójcy, co nagle przychodzi?

A po co był ten list fałszywy o tym, że Kuba popełnia samobójstwo? Pod pretekstem rzekomego samobójstwa Kuby przyszli do mojej żony o 6:00 rano, na kilka godzin przed konferencją dotyczącą wyborów kopertowych. A przecież ten list dostała policja z jakiegoś fałszywego konta po 23:00. To pokazuje, co się dzieje i do czego są zdolni. Patrzę na to z przerażeniem

- podkreślił Banaś. Dodał, że już raz to przeżył za PRL-u, a władza PiS stosuje te same metody zastraszania ludzi, w tym "niszczenie rodziny".

Marian BanaśBanaś: Będzie zawiadomienie ws. przedstawicieli najwyższych urzędów państwowych

Banaś: Kamiński rozdaje karty

Prezes NIK stwierdził, że Mariusz Kamiński, minister spraw wewnętrznych i administracji, ma monopol na wszystkie służby. - Jestem przekonany, że chciał mieć jeszcze monopol na Najwyższą Izbę Kontroli. Chciał tu wstawić swojego człowieka. Nie miał odwagi pójść do prezesa i powiedzieć, że nie chce Banasia, że ma swojego kandydata - podkreślił. Dodał, że obsadzając go na stanowisku, Jarosław Kaczyński chciał mieć alternatywę wobec Kamińskiego i Ziobry, "człowieka spoza partyjnego układu".

- Kamińskiemu nie udało się wstawić swojego człowieka do NIK, więc trzeba zrobić było coś takiego, żeby skompromitować Banasia w oczach prezesa, całego obozu rządowego, opozycji, zrobić ze mnie sutenera, właściciela burdelu, oszusta. Pod pretekstem prowadzenia postępowania ws. dyrektorów w Ministerstwie Finansów inwigilowano mnie - powiedział Marian Banaś. Stwierdził również, że, jego zdaniem, w celu dyskredytacji doklejono go do sprawy mafii paliwowej. Dodał, że Kamiński zajmował się nim od 2018 roku. - On i różni funkcjonariusze, którzy są powiązani z układami mafijnymi, bo przecież nikt po 1990 roku porządnie tych służb nie zweryfikował. Nie jest rzeczą możliwą, żeby np. wielkie mafie paliwowe i nie tylko mogły funkcjonować bez parasola służb. Myślę, że wielu ludziom w służbach łamie się kręgosłupy i sumienia - przekonywał.

Marian Banaś został zapytany o to, czy jego zdaniem Mariusz Kamiński rządzi Polską. - W jakimś sensie tak. To on rozdaje karty. Jeśli ma się monopol na informację i można wobec każdego spreparować zarzuty, oskarżenia. Myślę, że zbierane są haki na każdego, na wszelki wypadek - zaznaczył prezes NIK.

Marian BanaśJest treść listu, który Banaś wysłał do odpowiedników w Europie=

Więcej o: