Dziennikarz życzył Kaczyńskiemu jeszcze 10 lat prezesury. "Dziękuję, choć nie marzę o tym"

- Jest kilka osób, które mogą być brane pod uwagę. Na pewno na horyzoncie naszej partii, a także, jak sądzę, tym europejskim, jasno świeci gwiazda obecnego premiera - stwierdził Jarosław Kaczyński, zapytany o nazwisko swojego następcy na stanowisku prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Dodał jednak, że nie wie, czy "bardzo sprawny premier" będzie jednocześnie "dobrym szefem partii, w której jest od niedawna". Dziennikarz prowadzący rozmowę w Polskim Radiu 24 życzył natomiast Kaczyńskiemu jeszcze co najmniej 10 lat prezesury.

W środę prezes PiS Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu Polskiemu Radiu 24. W rozmowie z Jerzym Jachowiczem polityk mówił m.in. o założeniach zaprezentowanego w sobotę Nowego Ładu, kwestii wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich oraz możliwej współpracy partii rządzącej z Lewicą. 

Zobacz wideo Trzecia kadencja dla PiS-u. Czy to realny scenariusz?

Kaczyński o swoim następcy: Na horyzoncie naszej partii jasno świeci gwiazda obecnego premiera

Kaczyńskiego zapytano też, czy wytypował już nazwisko osoby, która mogłaby w przyszłości pokierować jego ugrupowaniem. Według medialnych doniesień, na najbliższym kongresie PiS, który odbędzie się 3 lipca, Kaczyński ma kandydować na stanowisko szefa partii, które sprawuje nieprzerwanie od 2003 r.

- Czy upatrzonego ma kandydata? Nie. Choć wszystko wskazuje na to, że podczas najbliższego kongresu będę kandydował [na prezesa - red.], to uważam, że odchodzący lider nie powinien wskazywać wprost swojego następcy. Bo to tego następcę raczej obciąży niż uczyni mocnym. Jest kilka osób, które mogą być brane pod uwagę, ale będę pod tym względem dyskretny - powiedział wicepremier w PR24.

Premier Mateusz Morawiecki i prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław KaczyńskiPiS wybierze prezesa. W lipcu odbędzie się kongres partii

Kaczyński pokusił się jednak o stwierdzenie, że "na horyzoncie PiS", a także tym szerszym, europejskim, "na pewno jasno świeci gwiazda obecnego premiera". 

Jego kwalifikacje są bardzo wysokie. Ale czy bardzo sprawny szef rządu, wyjątkowo zdolny człowiek, niezwykle pracowity, będzie jednocześnie dobrym szefem partii, w której jest od niedawna i czasem budzi emocje, tego nie wiem. To zależy w wielkiej mierze od jego umiejętność wciągnięcia się w skomplikowaną dziedzinę polityki partyjnej, która zawsze wymaga kompromisów. Jest to ciężki chleb

- mówił Kaczyński. 

Szef partii rządzącej zasugerował też, że w przyszłości być może trzeba będzie "rozdzielać różne funkcje" w partii. W tym kontekście wspomniał o wyborach prezydenckich w 2025 r.

- Obaj trochę lat mamy i wiemy, że czas szybko biegnie. To będą wybory prezydenckie, w których prezydent Duda nie będzie mógł już kandydować. Ale mamy różnych kandydatów, którzy bili rekordy, jeśli chodzi o liczbę zdobywanych głosów. Krótko mówiąc: jest z czego wybierać. Przy czym nie wiem, czy w 2025 r. to ja będę wybierał, oczywiście wraz z innymi. Wszystko w rękach pana Boga - zaznaczył Kaczyński.

Rozmowa w Polskim Radiu przebiegała w dość familiarnej atmosferze, o czym świadczą życzenia, które prowadzący program skierował do swojego gościa. - Życzę panu kierowania partią przez jeszcze co najmniej 10 lat - powiedział Jachowicz.

- Dziękuję bardzo, choć nie ukrywam, że nie marzę o tym - odpowiedział prezes PiS. 

Lidia StarońLidia Staroń kandydatką na RPO? Kaczyński: Sądzę, że wchodzi w grę

Więcej o: