Lidia Staroń kandydatką na RPO? Jarosław Kaczyński: Sądzę, że wchodzi w grę

Jarosław Kaczyński w rozmowie z Polskim Radiem został zapytany o zaproponowanego przez Porozumienie nowego kandydata na Rzecznika Praw Obywatelskich. - Wiem, o kogo chodzi. To jest już też nasz kandydat - przyznał prezes PiS. Polityk dopytywany o nieoficjalne doniesienia medialne przyznał, że kandydatura Lidii Staroń "wchodzi w grę".

Jarosław Kaczyński zapewnił w środę 19 maja rano, że kwestia wystawienia przez Porozumienie Jarosława Gowina własnego kandydata na Rzecznika Praw Obywatelskich jest "uzgodniona". Prezes Prawa i Sprawiedliwości zapewnił, że "wie, o kogo chodzi" i osoba ta będzie też kandydatem z poparciem PiS.

Zobacz wideo Tomczyk: Pan Wróblewski ma więcej wspólnego z rzeźnikiem niż rzecznikiem

Jarosław Kaczyńskim o nowym kandydacie na RPO: To osoba o ogromnym zacięciu społecznym

- Czy w grę wchodzi Lidia Staroń? - padło pytanie na antenie radia. - Sądzę, że wchodzi - odpowiedział Jarosław Kaczyński. W kolejnej części rozmowy prezes PiS opisał przyszłego kandydata na to stanowisko.

Mówił, że "jest to osoba o ogromnym zacięciu społecznym". - Trudno widzieć ją poza polityką w ogóle, ale na pewno nie jest to polityka partyjna - przyznał dalej.

Jarosław Kaczyński o niepowodzeniach programu Mieszkanie PlusDlaczego program Mieszkanie+ nie wypalił? Kaczyński wini m.in. deweloperów

Informacje o możliwej kandydaturze Lidii Staroń na funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich nieoficjalnie pojawiały się w mediach od kilku tygodni. Niezrzeszona parlamentarzystka ma mieć poparcie nie tylko polityków Zjednoczonej Prawicy, ale też części senatorów z Koalicji Obywatelskiej. 

Lewica natomiast już zapowiedziała, że nie poprze Lidii Staroń na stanowisko RPO. - Wciąż jest to kandydatura silnie związana z obozem politycznym, który już do tej pory wsławił się tym, że często myli ważne instytucje państwowe z instytucjami partyjnymi. To nie jest dobra droga. Rzecznik Praw Obywatelskich musi być możliwie niezależny szczególnie wobec rządów Prawa i Sprawiedliwości, które bezwzględnie podporządkowuje sobie instytucje państwa. I dlatego Lewica raz jeszcze zgłosi swoją kandydaturę - powiedział w rozmowie z Polsat News poseł Lewicy Maciej Konieczny.

Lidia Staroń - kim jest? "Przede wszystkim chcę pomagać ludziom"

W 2015 roku Staroń wystąpiła z Platformy Obywatelskiej i stała się bezpartyjną polityczką. Mimo tego uzyskała mandat senatora, startując w wyborach parlamentarnych z własnego komitetu "Lidia Staroń - Zawsze po stronie ludzi". Zyskała wówczas ponad 100 tys. głosów wyborców. Stała się też przewodniczącą Koła Senatorów Niezależnych.

Lidia Staroń od lat angażuje się w sprawy społeczne - jest współtwórczynią Stowarzyszenia Obrony Spółdzielców. Była też organizatorką ogólnopolskich akcji społecznych: "Cała Polska rozmawia z dziećmi", "Mamo, zbadaj się", "Prawny GPS" czy "Przestań pić, zacznij żyć". Angażowała się zwłaszcza w przygotowanie rozwiązań prawnych dotyczących spółdzielni mieszkaniowych. Była przedstawicielką grupy posłów przed Trybunałem Konstytucyjnym, który uznał, że niektóre przepisy spółdzielni mieszkaniowych są niezgodne z zapisami Konstytucji.

Lidia Staroń nową kandydatką na RPO? 'Jest osobą bardzo popularną'PiS podejmie kolejną próbę wyboru następcy Bodnara. Są kandydaci

- Mam nadzieję, że będę robiła to, co dotychczas, czyli pracowała dla ludzi. Chcę rozwiązywać ich kłopoty, problemy. Zwróciłam uwagę na problem lichwy. W tej kadencji udało mi się sprawić, że komornicy nie są bezkarni, a spółdzielcy mają prawo do majątku. Trzeba jednak wiele rzeczy jeszcze zmienić oraz dokończyć. Obecnie w toku mam około 300 spraw (...). Chciałabym, żeby w Polsce było lepsze prawo, a przede wszystkim - chcę pomagać ludziom - mówiła Lidia Staroń w wywiadzie dla Radia Olsztyn w 2019 roku.

Przeciwnicy jej kandydatury zauważają natomiast, że nie ma wykształcenia prawniczego, które jest istotne przy sprawowaniu funkcji RPO. Politycy dodają też, podobnie jak poseł Lewicy, że jest to kandydatura związana z polityką, a opozycja chciałaby rzecznika bezpartyjnego. 

Po raz czwarty nie udało się wybrać nowego Rzecznika Praw Obywatelskich

W ubiegłym czwartek Senat odrzucił kandydaturę kandydata PiS Bartłomieja Wróblewskiego na RPO - i tym samym po raz czwarty nie udało się wybrać nowego rzecznika. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mecenas Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która miała poparcie PO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni, ale jej kandydatura została odrzucona przez Sejm. Za trzecim razem Senat odrzucił kandydaturę wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka.

Rzecznika Praw Obywatelskich powołuje Sejm za zgodą Senatu. Wybór osoby na to stanowisko jest konieczny, ponieważ we wrześniu 2020 roku upłynęła kadencja Adama Bodnara - który nadal pełni swój urząd. Na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 15 kwietnia przepis ustawy, który pozwala na kontynuowanie kadencji przy braku zaakceptowanego kandydata, został uznany za niekonstytucyjny. Straci on moc po trzech miesiącach od publikacji wyroku.