Raś i Zalewski wyrzuceni z PO. "Czasami taki tryb jest konieczny", "Powodzenia w PSL" [KOMENTARZE]

Lawina komentarzy po wyrzuceniu z Platformy Obywatelskiej Pawła Zalewskiego i Ireneusza Rasia. Bartłomiej Sienkiewicz ocenił, że tryb, w jakim zdecydowano o posłach "czasami jest konieczny, jeżeli uzasadniają go okoliczności". Politolog Rafał Chwedoruk ocenił, że od tej decyzji notowania PO nie wzrosną.

W piątek Paweł Zalewski i Ireneusz Raś pożegnali się z Platformą Obywatelską. Nie są znane bezpośrednie powody tej decyzji Zarządu Krajowego PO. Obaj posłowie mówią, że władze partii wcześniej z nimi nie rozmawiały na ten temat. Raś nawet przyznał, że o wszystkim dowiedział się od dziennikarzy. 

Wyrzucenie Rasia i Zalewskiego z PO. Sienkiewicz: Czasami taki tryb jest konieczny

Sprawę komentował w TVN24 Bartłomiej Sienkiewicz. - Decyzja została podjęta chwilę temu. Nie znam przyczyn i okoliczności - powiedział. Pytany o zarzuty obu polityków, że nikt z władz partii z nimi nie dyskutował na ten temat, Sienkiewicz odparł: - Czasami taki tryb jest konieczny, jeżeli uzasadniają go okoliczności.

Zobacz wideo Kwaśniewski: Opozycja powinna się ogarnąć

Poseł przyznał jednak, że nie zna tych okoliczności. Sienkiewicz stwierdził, że wniosek o wykluczenie Rasia pochodził ze struktur małopolskich PO i podpisało się pod nim kilkadziesiąt osób. 

- Jestem prawie pewien, że nie chodzi o żaden list. List podpisało pięćdziesiąt parę  osób, on odbił się szerokim echem i sądzę, że te okoliczności (wniosku o usunięcie z partii - red.) nie mają nic wspólnego z listem - ocenił. 

Sienkiewicz odnosił się do listu grupy parlamentarzystów KO do swoich koleżanek i kolegów z partii. W piśmie znalazł się apel o gruntowne zmiany w partii. 

Paweł ZalewskiIreneusz Raś i Paweł Zalewski wyrzuceni z PO. "Nikt ze mną nie rozmawiał"

"Ireneusz Raś nie został wyrzucony z PO w ramach jakiejś walki z Borysem Budką. Stało tak na wniosek podpisany przez kilkadziesiąt osób ze struktur małopolskich, w tym mnie. Szkoda, że tak późno. Od dawna nie grał dla partii, a jedynie we własnym interesie. Powodzenia w PSL" - napisał na Twitterze Maciej Łazor z małopolskich Młodych Demokratów, młodzieżówki PO. 

"Czytam zewsząd, że Borys Budka głupio zrobił, dążąc do wyrzucenia posłów Rasia i Zalewskiego z PO. Ale co miał zrobić Budka? Posłowie w kółko chodzili po mediach, narzekali na Budkę, mówili, że powinien zrezygnować, wbijali szpilki Rafałowi Trzaskowskiemu. Chcieli być wyrzuceni" - tak decyzję ws. Rasia i Zalewskiego skomentował na Twitterze Patryk Słowik, dziennikarz Wirtualnej Polski. 

PO o "nieładzie PiS". "Na pewno się przebije"

Decyzja o wyrzuceniu z PO znanych polityków zbiega się w czasie z zaplanowanym na sobotę przedstawieniem przez PiS Polskiego Ładu. Koalicja Obywatelska odpowiada na to akcją "nieład PiS", w ramach której opozycja wytyka partii rządzącej niespełniona obietnice.

Ireneusz RaśRaś o usunięciu z PO: Jestem w szoku. Nikt nie miał odwagi, żeby do mnie zadzwonić

"Dziś Koalicja Obywatelska pokazuje #NieładPiS i poprzednie niespełnione obietnice. Wzywamy więc PiS do debat o zdrowiu, edukacji, seniorach, polityce rolnej, pieniądzach na Rydzyka i TVPIS. O tych kosmicznych pomysłach - jak Prom" - napisała Katarzyna Lubnauer.  Na jej wpis ironicznie odpowiedziała dziennikarka Radia Zet Beata Lubecka. "Na pewno się to przebije, kiedy z PO wylatują Paweł Zalewski i Ireneusz Raś" - napisała. 

"Wielu posłów KO (dziś jest ich 130) zastanawia się gdzie uciec, bo dziś partia ma w sondażach ponad dwukrotnie gorszy wynik niż w wyborach 2019. Wyrzucając Pawła Zalewskiego i Ireneusza Rasia władze Platformy Obywatelskiej chyba pomogły im tylko szukać nowego miejsca" - ocenił z kolei Michał Szułdrzyński z "Rzeczpospolitej". 

W Polskim Radiu 24 sprawę komentował też prof. Rafał Chwedoruk, politolog. Jak ocenił, "od wyrzucenia dwóch polityków notowania PO nie wzrosną". - To doraźnie rozwiązanie, które zajmie opinię publiczną przez trzy dni - powiedział.

Więcej o: