Gawkowski o koncepcji z szefem PSL jako premierem: Nie było opcji, żeby Gowin nie głosował z rządem

Krzysztof Gawkowski przyznał, że Lewica była gotowa poprzeć pomysł rządu z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem na czele. Zdaniem szefa klubu Lewicy koncepcja upadła, bo "nie było opcji, żeby Gowin nie głosował z rządem".

Krzysztof Gawkowski w programie "7. Dzień Tygodnia" Radia ZET nie chciał zdradzić, którzy politycy uczestniczyli w rozmowach opozycji na temat możliwego wotum nieufności wobec rządu PiS. - Nie jestem upoważniony, żeby mówić, kto jeszcze siedział przy tym stole. Ci, którzy byli, wiedzą doskonale. Jedna z postaci, która była kluczowa, pan Gowin, odpowiadała, że nie ma możliwości niepopierania rządu i będzie głosował dalej z rządem Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego - powiedział przewodniczący klubu Lewicy. 

Zobacz wideo Czarzasty: Będziemy wspólnie walczyli w Senacie o rozsądną ustawę wdrożeniową KPO

Krzysztof Gawkowski o kulisach negocjacji opozycji: O szklankę roztłuc

Na pytanie prowadzącego, czy w negocjacjach uczestniczył Jarosław Gowin, Gawkowski stwierdził: Nie, ale odpowiedział.

Poseł dodał, że "całe te rozmowy były o szklankę roztłuc, dlatego, że nie było opcji, żeby Gowin nie głosował z rządem". - Więc opowiadanie o tym, że była szansa na powołanie rządu jest po prostu banialuką - stwierdził. 

O negocjacje opozycji pytana była także Bożena Żelazowska z PSL. - Nie brałam udziału w tych rozmowach i myślę, że nie było takich rozmów. Do mediów doszły takie sygnały, nie wiem z jakiego źródła - stwierdziła. - Myślę, że to była drugorzędna kwestia, kto będzie premierem w rządzie, o którym nikt tak naprawdę jeszcze nie słyszał - dodała.

Mateusz Morawiecki, premierSondaż. Kto byłby najlepszym premierem? Morawiecki wygrywa

W piątek o kulisach rozmów pisała "Gazeta Wyborcza". Jeden z jej rozmówców stwierdził, że Włodzimierz Czarzasty znał "umowę Borysa Budki i Władysława Kosiniaka-Kamysza", zgodnie z którą wysunięto by kandydaturę szefa PSL na premiera. - Wiedział (Czarzasty - red.), jakie będzie uzasadnienie wotum, czyli brak większości dla fundamentalnego dokumentu, jakim jest europejski Fundusz Odbudowy. Orientował się, że mamy kontakt z grupą posłów klubu PiS, którzy są gotowi stanąć po naszej stronie. Jasne, nikt nie dawał 100 proc. na sukces, ale było o co grać - stwierdził rozmówca dziennika.  "Dla Lewicy pomysł budowania rządu technicznego był polityczną mrzonką, przy której obstawała KO. Jej politycy twierdzą, że odeszli od stołu, bo nie pasował im taki scenariusz, i że nawet Porozumienie Jarosława Gowina, koalicjanta PiS, nie ma zamiaru opuszczać obozu władzy" - opisywała "GW". 

Ministerstwo Finansów"Superwizjer" o aferze w MF i "jednym z założycieli polskiej mafii"

Więcej o: