Kilka równoległych kontroli NIK w Kancelarii Premiera. Michał Dworczyk komentuje

Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, przyznał, że obecnie w Kancelarii trwa kilka kontroli prowadzonych przez NIK. W rozmowie z "Super Expressem" zapewnił, że administracja nie ma nic do ukrycia.

Michał Dworczyk wyraził przekonanie o transparentności działań kancelarii premiera oraz dodał, że Najwyższa Izba Kontroli jest właśnie od tego, aby kontrolować administrację i robi to bardzo dobrze.

Zobacz wideo Protasiewicz o Banasiu: Najwierniejszy z wiernych, wychowany pod sercem Morawieckiego

Michał Dworczyk ma nadzieję, że oceny NIK nie będą obciążone politycznie

Zakładam, że NIK przykłada dużą wagę do tego, żeby prześwietlać wszystkie działania administracji. I dobrze. Nie mamy nic do ukrycia

- zapewniał Dworczyk, który przyznał, że obecnie w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów jest prowadzonych równolegle kilka kontroli. Szef KPRM wyraził nadzieję, że oceny Najwyższej Izby Kontroli nie będą obciążone politycznie.

Włodzimierz CzarzastyJak Polacy postrzegają negocjacje Lewicy z PiS? Jest sondaż

Michał Dworczyk komentuje doniesienia medialne ws. wyborów kopertowych

Michał Dworczyk odniósł się też w rozmowie z "Super Expressem" do doniesień medialnych ws. raportu Najwyższej Izby Kontroli dotyczącego organizacji tzw. prezydenckich wyborów kopertowych w ubiegłym roku, które się nie odbyły. Onet dotarł do części dokumentów pokontrolnych (raport nie został jeszcze opublikowany), z których wynika, że zdaniem NIK przygotowania do plebiscytu mogły zostać zorganizowane bezprawnie, a winę za to ponosić ma premier Mateusz Morawiecki i szef KPRM.

"Istotne wątpliwości budzi podstawa prawna do wydania polecenia przeprowadzenia wyborów" - Onet cytuje fragment dokumentu. "Działania zmierzające do przeprowadzenia wyborów na Prezydenta RP w trybie korespondencyjnym, (...) nie są działaniami związanymi bezpośrednio ze zwalczaniem i zapobieganiem COVID-19. Brak jest bowiem bezpośredniego związku przyczynowo skutkowego pomiędzy organizacją głosowania korespondencyjnego, a rzeczywistym ograniczeniem liczby zachorowań".

Małgorzata Janowska (po prawej)Posłanka nie zagłosowała po linii PiS. "Zostanie ukarana moja rodzina"

Poruszamy się w sferze przecieków i plotek, a ja nie zamierzam się do nich odnosić. Na pewno zrobię to po tym, jak oficjalny dokument zostanie opublikowany. To są bardzo poważne kwestie, i tak trzeba o nich rozmawiać

- powiedział Michał Dworczyk. Dodał też, że według jego wiedzy łamanie prawa nie miało miejsca. Również rzecznik rządu informował, że premier Mateusz Morawiecki nie obawia się raportu Najwyższej Izby Kontroli.

Więcej o: