Posłanka nie zagłosowała po linii PiS. Teraz twierdzi, że partia ukarze jej rodzinę

Posłanka PiS Małgorzata Janowska twierdzi, że za niepodporządkowanie się dyscyplinie partyjnej w głosowaniu dot. FO może zostać ukarana jej rodzina. Według Janowskiej informację o ewentualnej karze przekazała jej "osoba dobrze poinformowana". Mąż posłanki pracuje w spółce zależnej od PGE.

"W dniu dzisiejszym dostałam informację, że za walkę o suwerenność energetyczną Polski i głosowanie nie z linią partii w sprawie FO zostanie ukarana moja rodzina. Czy tak powinien wyglądać dialog parlamentarny?" - napisała na Twitterze Małgorzata Janowska.

Portal Interia zapytał parlamentarzystkę o jej najbliższych. - Mąż jest informatykiem i pracuje w zawodzie, a dzieci chodzą do liceum - powiedziała Janowska. Stwierdziła, że trudno orzec, jak PiS mógłby się zemścić na jej rodzinie. 

Zobacz wideo Lewica poparła KPO. Czarzasty: Dobrze byłoby walczyć o więcej

Małgorzata Janowska twierdzi, że PiS ukarze jej rodzinę

Janowska powiedziała Interii, że o karze ze strony PiS usłyszała od "osoby dobrze poinformowanej". Portal zauważa, że mąż Janowskiej pracuje jako informatyk w spółce BESTGUM POLSKA sp. z o. o., której 100 proc. udziałów ma Polska Grupa Energetyczna. - Pracuje tam od 14 lat, dużo dłużej niż ja jestem w polityce. Niegdyś była to spółka BEWA, którą podzielono na dwa mniejsze podmioty. Mąż tworzył tam cały system teleinformatyczny - podkreśla Janowska. - W Bełchatowie ludzie są zatrudnieni albo w PGE GiEK i oddziałach albo spółkach zależnych. Część (pracuje - red.) w bankach i sklepach, ewentualnie w samorządzie, bo nie ma innych zakładów pracy - dodała. 

- Nie mam żadnej wiedzy na ten temat i w ramach obowiązków rzecznika dyscypliny partyjnej nie zajmuję się Małgorzatą Janowską - powiedział portalowi Karol Karski, europoseł PiS. 

- Widziałem tweeta pani poseł, ale nie mam zielonego pojęcia, do czego się odnosi - stwierdził natomiast wicerzecznik PiS Radosław Fogiel.  

Przeciwko ratyfikacji Funduszu Odbudowy zagłosowało łącznie 20 członków klubu PiS. Większość z nich to przedstawiciele Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry. Wśród buntowników była także Anna Maria Siarkowska, Sławomir Zawiślak i Małgorzata Janowska właśnie. 

Sejm podjął decyzję w sprawie Funduszu Odbudowy. Co dalej?W PiS groźby wobec buntowników. Skończy się jednak na przebaczeniu. I to bez skruchy

"Dotkliwych kar nie ma się co spodziewać, a co najwyżej symbolicznych, jeśli w ogóle jakichkolwiek" - opisywał w środę w Gazeta.pl nasz reporter Jacek Gądek. Ustawa o ratyfikacji teraz trafiła do Senatu, gdzie zgodnie z zapowiedziami opozycji ma zostać znacznie zmieniona. W ciągu niespełna miesiąca ma wrócić do Sejmu. - I zobaczymy wtedy, jak się te zbuntowane osoby zachowają i czy wykorzystają okazję, by się zrehabilitować. Jeśli się poprawią, to wtedy na pewno powinno się spojrzeć bardziej przychylnie. Poczekajmy - mówił w Gazeta.pl polityk PiS. 

Więcej o: