Czarzasty: Skończyły się czasy, że to PO mówi wszystkim na opozycji, co mają robić

- Z Platformą mamy taki problem, że trzy partie opozycyjne zagłosowały w jeden sposób, a jedna w drugi. Tą jedną była właśnie Platforma. Skończyły się czasy, że na opozycji to Platforma będzie mówiła wszystkim, co mają robić - tak przebieg głosowania ws. ratyfikacji Funduszu Odbudowy opisał w Porannej rozmowie Gazeta.pl Włodzimierz Czarzasty, wicemarszałek Sejmu i szef Nowej Lewicy.

Czarzasty stwierdził też, że awantura, która wybuchła po opozycyjnej stronie sceny politycznej przy okazji głosowania nad Funduszem Odbudowy, wynika z tego, że "stolik został przewrócony". Prowadzący Poranną rozmowę Jacek Gądek zapytał szefa Nowej Lewicy, czy ma satysfakcję, że to właśnie jego formacja przewróciła ten stolik.

- Nie, nie mam żadnej satysfakcji. Mam tylko dosyć takiej sytuacji, kiedy mówi się, że Lewicy wolno mniej. Lewicy można tyle samo co innym partiom, bo wszyscy jesteśmy wybrani przez ludzi, którzy na nas głosowali. W związku z tym mam taki sam mandat do wypowiadania swoich zdań, jak politycy Platformy Obywatelskiej. I jeżeli koleżanki i koledzy tego nie chcą zrozumieć, to właśnie od trzech dni rozumieją to boleśnie - stwierdził Czarzasty. 

Zobacz wideo Czarzasty: Będziemy wspólnie walczyli w Senacie o rozsądną ustawę wdrożeniową KPO

Czarzasty: Wspólny rząd złożony z partii opozycyjnych to perspektywa pewna. Ale warto, żeby miał pieniądze

Dopytywany, czy po wyborach w 2023 r. możliwy jest jeszcze wspólny rząd złożony z Lewicy, KO i Polski 2050, polityk odparł, że jest to perspektywa "pewna". - Ale jak ten rząd powstanie, to dobrze byłoby również, żeby miał pieniądze. Właśnie z Hołownią i PSL głosowaliśmy za 770 miliardami złotych - podkreślił wicemarszałek Sejmu.

Pytany o to, czy tej koncepcji wspólnego rządu jednak spór o ratyfikację Funduszu Odbudowy i ciężkie oskarżenia, którymi od kilku obrzucają się Lewica i KO, Czarzasty stwierdził, że "trzeba być jak orzeł" i "patrzeć na to wszystko z perspektywy, z góry".

- Ale według Platformy Lewica to raczej nie orły, ale sępy, które się rzuciły na to, co PiS rzucił na stół - zauważył Gądek. 

- Jeżeli pan myśli, że ja będę opowiadał o Platformie na poziomie Sikorskiego, Giertycha, którzy - jeden był wicepremierem u Kaczyńskiego i robił wszystko, żeby Polska nie weszła do Unii, przypomnę Ligę Polskich Rodzin, a drugi opowiada jakieś bzdury o pakcie Ribbentrop-Mołotow... Wie pan, nie doczeka się pan - odparł szef Nowej Lewicy. 

Senator PiS Jan Maria Jackowski komentuje sprawę Daniela ObajtkaSenator PiS nie zagłosuje za ratyfikacją Funduszu Odbudowy

Sejm przyjął ustawę o ratyfikacji Funduszu Odbudowy. "Za" głosowały m.in. PiS i Lewica

Przyjęty we wtorek przez Sejm projekt ustawy dotyczy wyrażenia zgody na dokonanie przez prezydenta Polski ratyfikacji decyzji Rady Europejskiej z 14 grudnia ubiegłego roku w sprawie systemu zasobów własnych Unii Europejskiej. Przywódcy państw Unii Europejskiej porozumieli się wówczas w sprawie wieloletniego budżetu Wspólnoty na lata 2021-2027 oraz Funduszu Odbudowy gospodarek państw członkowskich po epidemii COVID-19.

"Za" przyjęciem ustawy głosowało 290 posłów, przeciwko było 33, a wstrzymało się 133 posłów. Wcześniej Sejm odrzucił wszystkie poprawki klubów PO i PSL do projektu. Przyjęcie ustawy poparła większość parlamentarzystów klubu PiS (przeciwko głosowała Solidarna Polska), a także Lewica, PSL i Polska 2050. Teraz projekt dotyczący ratyfikacji trafi do Senatu.

Polska może liczyć z Funduszu na ponad 23 miliardy euro w formie dotacji i ponad 34 miliardy w formie pożyczek. Podstawą do sięgnięcia po te środki będzie Krajowy Plan Odbudowy. 

Komisja Europejska potrzebuje zgody wszystkich państw członkowskich Wspólnoty, aby zaciągnąć pożyczki na międzynarodowych rynkach finansowych, z których będzie sfinansowany Funduszy Odbudowy.

Więcej o: