Jarosław Gowin: Porozumienie nie narusza umowy koalicyjnej, w przeciwieństwie do PiS

- Nie jest dobrym zwyczajem, aby o relacjach między koalicjantami dyskutować w mediach - twierdzi w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego" Jarosław Gowin, który jeszcze miesiąc temu ostrzegał poprzez media koalicjantów, że jeśli się nie porozumieją, to będą wcześniejsze wybory. Dziś twierdzi, że PiS w wielu punktach nie realizuje - w przeciwieństwie do Porozumienia - umowy koalicyjnej.
Zobacz wideo Czy kryzys w Zjednoczonej Prawicy jest już zażegnany?

Jarosław Gowin w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego" próbował objaśniać różnice między członkami Zjednoczonej Prawicy.

Na początku kwietnia lider Porozumienia ostrzegał koalicjantów, że jeżeli nie uda im się porozumieć, to "w ciągu roku czekają nas wcześniejsze wybory". Teraz polityk tłumaczy, że słowa te miały za zadanie "powstrzymać eskalację sporów".

Gowin: Porozumienie nigdy nie naruszyło umowy koalicyjnej

- Na szczęście wszystko wskazuje na to, że apel przestał być aktualny. Oczywiście wiele różnic nadal istnieje. Nie jest jednak dobrym zwyczajem, aby o relacjach między koalicjantami dyskutować w mediach. Powiem więc tylko o tym, co jest powszechnie wiadome. Niektóre różnice dotyczą budżetu unijnego, Krajowego Planu Odbudowy, polityki energetycznej, a więc spraw fundamentalnie ważnych. Inna kwestia to próba obalenia legalnych władz Porozumienia - powiedział Gowin i dodał, że próba ta "była inspirowana z zewnątrz", ale nie wspomniał, od kogo pochodziła ta "inspiracja". W  opinii komentatorów próba detronizacji Jarosława Gowina przez Adama Bielana musiała mieć przychylność Jarosława Kaczyńskiego.

- Odbyłem na ten temat rozmowę w cztery oczy i sprawę uważam za zamkniętą - skwitował polityk, ale nie powiedział, z kim w cztery oczy rozmawiał. - Zwracam jednak uwagę, że umowa koalicyjna nigdy nie została naruszona przez Porozumienie, natomiast w wielu punktach pozostaje niezrealizowana przez PiS. Także w stosunku do Solidarnej Polski - podkreślił.

Jednym z przykładów "niedotrzymania umowy koalicyjnej" ma być niezdymisjonowanie ministra i wiceministra, których rekomendacja została przez Porozumienie cofnięta. - Obecna umowa koalicyjna przewiduje, że wszystkie projekty mają być konsultowane i uzgadniane w ramach całego obozu Zjednoczonej Prawicy. Ze strony Porozumienia nie ma żadnych dalszych roszczeń ponad to, by umowa koalicyjna obowiązywała nie tylko na papierze, ale też w rzeczywistości - powiedział "Gościowi Niedzielnemu".

Jarosław GowinGowin po spotkaniu z Kaczyńskim i Ziobrą: Rozmawialiśmy o programie

Gowin: Między Porozumieniem a PiS-em nie doszło do istotnych rozbieżności

Na pytanie, na czym polegają różnice między jego ugrupowaniem a Prawem i Sprawiedliwością, Jarosław Gowin podkreślił, że mimo pewnych różnic, nie doszło do żadnych "istotnych rozbieżności". - Porozumienie to partia konsekwentnie progospodarcza, prosamorządowa i proeuropejska. To nieco odróżnia nas od pozostałych dwóch ugrupowań - powiedział polityk.

W połowie kwietnia, na konwencji krajowej ugrupowania, Gowin nazywał Porozumienie "partią dialogu", a także partią "zielonego", "współczującego" i "nowoczesnego" konserwatyzmu.

- Jednak między Porozumieniem a PiS-em od powołania nowego rządu nie doszło w żadnej ważnej sprawie do istotnych rozbieżności - podkreślił polityk. - Sprzeciwiliśmy się tylko dwóm projektom, z których PiS się wycofał. Chodzi o tzw. piątkę dla zwierząt oraz pomysł opodatkowania mediów. O ile dobrze pamiętam, w ciągu czterech pierwszych miesięcy tego roku głosowaliśmy inaczej niż PiS jeden raz, i to w czwartorzędnej dla budżetu sprawie opodatkowania kamperów.

Na uwagę dziennikarza, że szef Porozumienia pominął fundamentalną kwestię odmowy poparcia Porozumienia dla przeprowadzenia w 2020 roku wyborów korespondencyjnych, Gowin stwierdził, że jest z tej decyzji dumny, ponieważ udało się uchronić Polskę przed "głębokim kryzysem".

Gowin przyznał także, że nie patrzy na opozycję "jak na śmiertelnych wrogów" i mimo że uważa, że w tej kadencji jedynie rząd Zjednoczonej Prawicy może dobrze służyć Polsce, to wyobraża sobie alternatywę, którą "byłaby jakaś bardzo karkołomna konstrukcja polityczna, umownie mówiąc: od Adriana Zandberga do Grzegorza Brauna". 

Jaroslaw Gowin , Adam BielanAdam Bielan o Porozumieniu: Wstyd mi, że jako partia staliśmy się partią-memem

Więcej o: