Głosowanie nad kandydaturą Wróblewskiego na RPO. Libicki jednak deklaruje: Wstrzymam się od głosu

- Wstrzymam się od głosu nad kandydaturą pana posła. Wiem, co to oznacza. Jestem 16 lat parlamentarzystą - zadeklarował Jan Filip Libicki w rozmowie z RMF FM. Libicki był dotąd tym senatorem spoza PiS, na którego poparcie liczył Bartłomiej Wróblewski.

Jeszcze w marcu Jan Filip Libicki nie wykluczał, że udzielenia poparcia Bartłomiejowi Wróblewskiemu. Politycy znają się prywatnie i łączą ich konserwatywne poglądy, w tym w kwestii aborcji. - Gdyby doszło tego, że kandydatura Bartłomieja Wróblewskiego pojawi się w Senacie, to ja rozważę to, czy na niego głosować (...). Zdaję sobie sprawę z tego, że moje poparcie byłoby wielkim kłopotem dla PSL-u, a ja nie chce robić kłopotu PSL-owi. Gdybym się zdecydował na głosowanie na Wróblewskiego, to żeby kłopotów nie robić, rozważam zostanie senatorem niezależny - mówił wówczas.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że PiS wystawiło Wróblewskiego właśnie z myślą o poparciu Libickiego. - Kalkulujemy, że Wróblewski może wygrać. Zakładamy, że podobnie jak Libicki zagłosuje Lidia Staroń i wtedy będzie 50 do 50 (...). Wystarczy, że ktoś z opozycji się rozchoruje i wtedy nasz kandydat zostanie RPO - mówił "Rzeczpospolitej" ważny polityk partii rządzącej.

Zobacz wideo Tomczyk: Pan Wróblewski ma więcej wspólnego z rzeźnikiem niż rzecznikiem

Libicki ani za, ani przeciw

Ostatecznie jednak Libicki zadeklarował, że nie zagłosuje za kandydaturą posła PiS. - Wstrzymam się od głosu nad kandydaturą pana posła Wróblewskiego - powiedział w Porannej Rozmowie RMF FM. - Czyli go pan nie poprze. Wie pan, że to oznacza brak poparcia? - dopytywał prowadzący. -  Wiem, co to oznacza. Jestem 16 lat parlamentarzystą - skwitował senator PSL.

Dodał, że na giełdzie nazwisk pojawia się kandydatura Lidii Staroń, przewodniczącej trzyosobowego Koła Senatorów Niezależnych. - Jeśli zostanie zaakceptowana przez Sejm, to zachowam się tak, jak zarekomenduje to PSL- powiedział Libicki.

Bartłomiej Wróblewski bez poparcia liderów Senatu

Podczas głosowania 15 kwietnia Sejm poparł kandydaturę Bartłomieja Wróblewskiego na stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich. Do objęcia urzędu poseł PiS potrzebuje jednak jeszcze zgody Senatu, a w nim większość mają partie opozycyjne. Liderzy senackiej większości zapowiadają, że nie zagłosują za Wróblewskim. Marcin Bosacki, szef klubu senatorów Koalicji Obywatelskiej, podkreślił, że senatorowie nie poprą "partyjnej kandydatury" i nie pozwolą na "na zawłaszczenie urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich".

Wróblewski był jednym z posłów, którzy podpisali się pod wnioskiem o skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego przepisów dotyczących aborcji, był też reprezentantem wnioskodawców.